Walentynkowe brownie

Walentynkowe brownie

- bez glutenu, bez laktozy, bez sztucznych barwników!


Brownie walentynowe


Walentynkowe brownie - efektowne, przepyszny, słodki prezent dla ukochanego czy bliskich osób! Przy tym jest bez glutenu i bez laktozy, więc sprawdzi się dla osób, które mają takie nietolerancje. Sztucznych barwników w ogóle nie używam w swojej kuchni, więc kolor ciasteczka jest nadany całkowicie naturalnie!

Początkowo, gdy wpadł mi taki pomysł do głowy, sama zastanawiałam się, czy kruche ciasteczka zatopione w obłędnym, czekoladowym cieście będą się dobrze kroić? Okazało się, że nie ma z tym żadnego problemu! Wilgotność ciasta sprawia, że nieco miękną i nie robią psikusów podczas krojenia (mniej więcej utrzymują się na powierzchni ciasta, nie ciążą mocno ku dołowi ciasta podczas krojenia - widać to na jednym z przekrojów).

Różowe ciasteczka same w sobie są mało słodkie - ale o to chodzi! Przy brownie walentynkowym dodatek słodkich ciastek, to byłaby już duża przesada.

Tworząc proporcje na to walentynkowe ciasto czekoladowe wzorowałam się w jakimś stopniu na amerykańskich wskazówkach. Tak naprawdę rodzajów ciast, które określa się jako brownie jest wiele... typowo to ciasto kojarzy się z niskim, nierosnącym, mega wilgotnym zakalcem np. dokładnie takie, jak brownie z tego przepisu.

Jednak czasami jako brownie określa się również mocno czekoladowe i wilgotne ciasta, które wyrastają za pomocą dodatku sody czy proszku. Choć istnieją na ten temat sprzeczki w internecie, nie wiem, czy można ze 100% pewnością powiedzieć, że użycie sody czy proszku, to błąd. Jednak kolebką brownie są Stany Zjednoczone, a amerykańskich przepisów na brownie, w których używa się jakiegoś dodatku spulchniającego do takiego (bardziej lub mniej) wilgotnego ciasta czekoladowego... jest od groma! Także wydaje mi się , ża to wilgotne, ale jednocześnie nieco rosnące, mega czekoladowe ciasto śmiało także można nazwać brownie
😉

Ja czasem tworzę typowe, ciągnące się, wilgotne brownie bez żadnych spulchniających dodatków, a czasem robię takie z dodatkiem sody. Niezależnie od poprawności nazewnictwa - to walentynkowe ciasto czekoladowe na pewno zasmakuje Waszym bliskim!

Smacznego dnia!


Czekoladowe ciasto na walentynki

Różowe kruche serca na czekoladowym cieście


ilość: co najmniej 12 porcji
potrzebujesz: formy 18 na 28 cm (możesz też użyć torownicy 24, 25 lub 26cm), foremki do ciasteczek w kształcie serca, kilku misek, przesiewaka, miksera, stolnicy lub płaskiego, sporego blatu i wałka, blachy do pieczenia ciastek


SKŁADNIKI:

na ciasteczka:
(wychodzi ok. 30 sztuk, jeśli chcesz, możesz zrobić ciasteczka z połowy podanej ilości składników):
  • 90g mąki ryżowej + trochę do podsypania stolnicy i wałka
  • 45g maki owsianej
  • 5g mąki ziemniaczanej
  • 5g sproszkowanego, czerwonego buraka*
  • 40g cukru (używam drobnego)
  • 45ml oleju (dowolny: słonecznikowy, rzepakowy itp.)
  • 30ml soku malinowego (100% przecierowy)
  • połowa roztrzepanego jajka
  • szczypta sody (jakieś 1/8 - 1/6 lyzeczki)
  • szczypta soli
*Jeśli nie chce Ci się tak kombinować z proszkiem z suszonych, czerwonych buraków, możesz użyć sztucznych barwników - ja celowo ich nie używam. Wystarczająco dużo sztuczności i niezdrowych składników jest dookoła nas. Wolę kombinować z ciekawymi, naturalnie barwiącymi dodatkami. Sam sok malinowy to niestety za mało dla nadania koloru!

na brownie:

  • 200 g oleju kokosowego (ew. masła bez laktozy lub zwykłego masła, jeśli śladowe ilości laktozy Ci nie szkodą**)
  • 200g drobnego cukru (ze zwykłym też powinno wyjść***)
  • 200g gorzkiej czekolady 75%
  • 5 jajek (4 do masy, 1 do posmarowania ciastek)
  • 90g mąki ryżowej
  • 65g kakao (u mnie 20%, typowe sklepowe są zazwyczaj odtłuszczone do 10-11%)
  • 1 łyżeczka sody
**wiele źródeł podaje, że zwykłe masło 82% (200g) zawiera ok. 1g laktozy (a niektóre podają jeszcze mniej!)
***, po prostu odrobinę trudniej się rozpuszcza, zwykły cukier można też sobie zblendować, żeby miał drobniejszą formę

Walentynkowe ciasto czekoladowe


PRZEPIS:


Przygotowanie ciasteczek:

Najprościej i najłatwiej przygotować ciasteczka dzień wcześniej - po co się męczyć, skoro pracę można tu łatwo rozłożyć na etapy 😉

Do dużej miski przesiej 90g mąki ryżowej, 45g mąki owsianej, 5g mąki ziemniaczanej, 5g 
sproszkowanego buraka, szczyptę sody i soli. Dodaj 40g cukru i dobrze wymieszaj. Następnie dodaj połowę roztrzepanego jajka oraz 45ml oleju i 30ml soku malinowego

Całość wymieszaj łyżką, a potem pougniataj chwilę ręką - ciasto powinno ładnie odchodzić od dłoni, choć będzie bardzo delikatne (moim zdaniem bardziej delikatne niż typowe ciasto). Uformuj kulę czy też owal, włóż do miski i wstaw do lodówki na ok. 20 min.

Przygotuj stolnicę/blat oraz wałek - podsyp je mąka ryżową. Piekarnik nagrzej do 180 stopni.

Po upływie 20 min wyciągnij ciasto i rozwałkuj na kilka mm (ok. 4-5mm). Wykrawaj ciasteczka na pomocą foremki w kształcie serca (czy innego dowolnego wzoru) i układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Zachowaj między nimi lekki odstęp.

Gotowe ciasteczka piecz 12 min. Nie będzie widać przyrumienia ze względu na kolor, ale będziesz widzieć, że staną się bardziej "wyschnięte". Ciasteczka polecam przechowywać w metalowej puszce. Spokojnie wytrzymają i tydzień.



Przygotowanie całego ciasta:


Formę (u mnie 18 na 28, ale może być też tortownica) wyłóż papierem do pieczenia, a piekarnik nagrzej do 175 stopni.

200g czekolady roztop nad parą wodną (może być na 2 na indukcji). Gdy część czekolady będzie już rozpuszczona, a część wciąż w kawałkach, dodaj do niej 200g oleju kokosowego (lub masła) i roztapiaj do stworzenia gładkiej masy. Po roztopieniu, odstaw czekoladę do lekkiego przestudzenia.

Przesiej 90g mąki ryżowej, 65g kakao i 1 łyżeczkę sodę. Dodaj 200g cukiru i wymieszaj dobrze całość.

4 jajka na jasną masę (wystarczają ok. 3-4 min). Masa zmieni kolor i stanie się bardziej puszysta (będzie sporo pęcherzyków).

Do ubitych jajek dodaj przestudzona masę czekoladową i dokładnie zmiksuj. Następnie dodaj suche składniki i zmiksuj do ładnego połączenia się składników.

Masę przełóż do przygotowanej formy. Na wierzchu ułóż ciasteczka serca - w taki sposób, jak na moich zdjęciach lub gęściej (w tortownicy, ciasteczka możesz ułożyć w taki sposób, jakby imitowały płatki kwiatów)

1 jajko roztrzep w miseczce i posmaruj nim delikatnie same ciasteczka (jeśli nałożysz jajka za dużo, to ciasteczka zbrązowieją za mocno). Na pewno nie zużyjesz do tego całego jajka - resztę zużyj dowolnie, do jajecznicy czy innej potrawy).

Ciasto piecz w nagrzanym piekarniku (175 stopni) ok. 35 min. Ciasto początkowo podniesie się tylko po bokach, a pod koniec pieczenia na całości. W czasie studzenia, już po wyjęciu z piekarnika, leciutko opadnie, boki zostaną lekko podniesione.

Przed krojeniem - ostudź ciasto!

Dodatkowe wskazówki:

  • Jeśli używasz słodszej, gorzkiej czekolady (ja używam 74-75%), to zmniejsz lekko ilość cukru
  • Zamiast barwienia proszkiem z buraka, możesz spróbować liofilizowanych, czerwonych lub różowych owoców (możesz też użyć sztucznych barwników, ale ja ich nie polecam)



Orientacyjny koszt całości: +/- 25 zł

(przy 30 ciasteczkach! Przy zmniejszonej ilości wyjdzie taniej)


Walentynkowe brownie

Wilgotne ciasto czekoladowe

Czekoladowe ciasto na walentynki

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. ❤️❤️❤️ Dziękuję! Serca rzeczywiście robią wrażenie na wielu osobach 😉

      Usuń

Copyright © CZYSTY SMAK , Blogger