Polecam

Pieczeń wieprzowa z ajvarem

Pieczeń wieprzowa z ajvarem

Pieczeń z mięsa mielonego z ajvarem (ajwarem)


Pieczeń wieprzowa z ajvarem

Pieczeń wieprzowa z ajvarem to naprawdę sycąca część obiadu mięsnego. Pasta z bakłażana i papryki z mięsem mielonym i dodatkiem świeżej papryki oraz pieczarek, smakuje na ciepło i na zimno. Jest bezglutenowa, bo nie dodaję do mięsa żadnej bułki tartej. Nie ma takiej potrzeby. 😉
Przygotowanie jest naprawdę banalne, a w zależności od ilości domowników, możesz starczyć nawet na kilka obiadów.

Smacznego dnia!

Pieczeń z mięsa mielonego z ajvarem

Pieczeń z mięsa mielonego z ajwarem

ilość: co najmniej 15 średniej grubości kawałków
potrzebujesz: keksówki o wymiarach: 30 x 11 cm (górne krawędzie, dolne to: 27 x 8,5), patelni, dużej miski



SKŁADNIKI:

  • 800g mięsa mielonego (u mnie z łopatki wieprzowej)
  • 200g ajvaru (u mnie ostry, ale możesz użyć wersji łagodnej)
  • 1 duża cebula
  • połowa średniej wielkości papryki
  • połowa pęczka natki pietruszki
  • 4 średniej wielkości pieczarki
  • 1 surowe jajko
  • 0,5 łyżeczki słodkiej, mielonej papryki
  • po 1 łyżeczce soli i pieprzu (ilość warto dostosować do własnego ajvaru, jego słoności i ostrości)
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • tłuszcz do podsmażenia warzyw
  • odrobina oleju do lekkiego wysmarowania formy
  • ew. czarnuszka



PRZEPIS:

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni.

Pieczarki, paprykę i cebulę pokrój w kostkę i podsmaż na tłuszczu do lekkiego zarumienia się.

W dużej misce umieść mięso, ajvar, surowe jajko, podsmażone i świeże warzywa oraz przyprawy. Wymieszaj na jednolitą masę.

Keksówkę wyłóż papierem do pieczenia i leciuteńko wysmaruj olejem. Przełóż do niej mięsną masę. Opcjonalnie możesz posypać wierzch pieczeni czarnuszką. Papier zagnij w ten sposób, by przykryć wierzch pieczeni.

Wstaw do nagrzanego piekarnika na ok. 40 min. Następnie odkryj pieczeń i piecz jeszcze przez ok. 25-40 min - piecz do zarumienia się powierzchni pieczeni. W zależności od mocy piekarnika ten czas może się nieco różnić.

Podczas pieczenia pieczeń skurczy się w formie i wytopi się tłuszcz (ostateczna ilość zależy od tłustości mięsa). Ja odlewam ten tłuszcz do miseczki i używam do polewania kawałków pieczeni lub stanowi dla mnie bazę do innego sosu.

Gdy odlejesz płyn, wyjmij pieczeń wyciągając papier do góry. Wyłóż mięso na czysty, suchy talerz (papier będzie wilgotny od dołu) i lekko ostudź przed krojeniem.




Orientacyjny koszt: +/- 25 zł


Mięso wieprzowe z pastą z bakłażana i papryki

Pieczeń wieprzowa z warzywami


Pączki kakaowo-migdałowe z kremem mascarpone

Pączki kakaowo-migdałowe z kremem mascarpone


Pączki kakaowo-migdałowe z kremem mascarpone


Pączki kakaowo-migdałowe z kremem mascarpone


Jeśli masz ochotę na pączki, a przede wszystkim w tłusty czwartek nie chce Ci się iść do zatłoczonych sklepów czy stać w ogromnych kolejkach do dobrych cukierni.. polecam spróbować tego przepisu na kakaowo-migdałowe pączki z mascarpone! 💛 Mąkę migdałową można pominąć i zrobić z samej mąki pszennej, która w każdym domu, gdzie nie ma nietolerancji, raczej jest 😉

Ten przepis jest dość niestandardowy, ale na pewno zostanie już ze mną na stałe! Mam nadzieję, że i Tobie tak posmakują 
😉

Ponadto te pączki mogą być dobrym rozwiązaniem przy dietach, w których, w których staramy się jeść wysokotłuszczowo, a ograniczamy węgle. Proporcje BTW dla jednego pączka są takie: 1 / 4,8 / 3,3 (licząc orientacyjnie wchłonięty smalec - po usmażeniu pączków ubyło ok. 100g smalcu - to proporcje mogą osiągnąć nawet taki poziom: BTW 1 / 6 / 3,3).

Natomiast ogromną zaletą tych pączków dla wszystkich, jest to, że są absolutnie sycące! Możliwe, że przy tych pączkach to będzie pierwszy tłusty czwartek, podczas którego zjesz tylko jednego!

Smacznego dnia!


Pączki optymalne


ilość: ok. 7-8 pączków
potrzebujesz: kilku misek, gładkiego blatu czy stolnicy, miksera, łyżki cedzakowej, szerokiego garnka lub rondla do smażenia pączków, może się przydać garnek z pokrywką



SKŁADNIKI:

  • 10g świeżych drożdży*
  • 150ml ciepłego mleka
  • 200g mąki pszennej
  • 100g mąki migdałowej**
  • 20g kakao (u mnie 20%, nieodtłuszczone - ale z odtłuszczonym też wyjdzie, aromat kakaowy będzie po prostu słabszy)
  • 30g roztopionego masła
  • 25g cukru (używam drobnego)
  • 1 jajko
  • pół łyżki wódki
  • 1kg smalcu
  • szczypta soli
do przełożenia i na wierzch:
  • 300g mascarpone
  • 200g śmietanki 36%
  • 100g płatków migdałowych
  • 100g gorzkiej czekolady
*radzę nie przeliczać na suszone instant - do tłustych wypieków, szczególnie takich, które naprawdę mają być dobrze wyrośnięte, lepiej nadają się świeże
**jeśli nie masz mąki migdałowej, użyj 280g mąki pszennej i 20g kakao. Powinny wyjść 😉


PRZEPIS:


Wyrabianie:

Warto, żeby wszystkie składniki powinny być wcześniej ogrzane do temp pokojowej.

Z odmierzonej mąki odejmij 2 łyżki, a z odmierzonego cukru odejmij łyżkę.

Do ciepłego mleka skrusz drożdże, dodaj łyżkę cukru i 2 łyżki mąki. Wymieszaj, przykryj miskę suchą ściereczką i zostaw do wyrośnięcia na ok. 30min. Polecam miskę ustawić na garnku: w garnku umieść wodę, włącz malutki gaz, przykrywkę ułóż rączką do dołu, a na górnej (już bardziej płaskiej) powierzchni ułóż miskę i przykryj ją bawełnianą ścierką. Ten sposób przyspiesza wyrastanie i daje pewność, że ciasto będzie w cieple.

Jajo utrzyj z cukrem (ok. 2-3min, masa stanie się bardzo puszysta i jasna, będzie przypominać trochę krem). Przesiej do miski mąkę pszenną, kakao, sól. Dodaj mąkę migdałową, dobrze rozbitą (ona może się zbierać w grudki, dużo zależy od świeżości i przechowywania). Wymieszaj dobrze całość. Masło roztop i odstaw, by było pod ręką.

Do mieszanki mąki dodaj wyrośnięty rozczyn, ubite jajka, alkohol. Powoli wymieszaj i wyrabiaj ok. 15 min (ja wyrabiam ręcznie, koniecznie pamiętaj, by ręce były ciepłe!). Następnie dodaj stopione masło i wyrabiaj jeszcze kolejne 5 min.

UWAGA! Ta masa nie jest na tym etapie bardzo łatwa w obróbce - po dodatku masła będzie się mniej kleić, ale nawet na końcowym etapie nie będzie idealnie gładko schodzić z palców. Zdejmij taką jej ilość, jaką tylko Ci się uda, ale jakaś mała część ciasta na pewno zostanie na rękach. Nie przejmuj się tym, tylko dobrze umyj ręce.

Miskę z ciastem (najlepiej czystą, może być leciutko wysmarowana olejem, ale zdarza mi się też w tej samej... nie stanowi to dla ciasta jakiejś przeszkody 😉 ) znów przykryj czystą, bawełniana ściereczką i ustaw w ciepłym miejscu (polecam dalej, tan sam garnek). Ciasto odstaw na ok. 1 h

Następnie blat lub stolnicę wysmaruj leciutko olejem i wyłóż wyrośnięte ciasto. Krótko zagnieć. Na tym etapie ciasto będzie cudownie współpracować! Nie będzie się lepić do palców, idealnie będzie się je ugniatać.

Nadaj ciastu kształt wałka (średnicy ok. 3-3,5cm) i pokrój w 3 cm kawałki. Uformuj rękami zgrabne kulki i ułóż na blaszce czy talerzu wyłożonym papierem lub posmarowanym leciutko olejem. Przykryj ponownie suchą ściereczką i odstaw na ok. 30 min, do podwojenia objętości (polecam na wspomniany wcześniej garnek).



Smażenie:


W większym garnku czy rondlu (najlepiej dość szerokim) rozpuść smalec. Jeśli wrzucony kawałek ciasta szybko wypływa, to znaczy że temp jest optymalna. Powinna mieć ok. 170 stopni.

Smaż z obydwu stron ok. 1,5-2 min. Pączki bardziej ściemnieją, będą takie "gorzko czekoladowe", a po wbiciu wykałaczki, będzie ona sucha. Co jakiś czas wrzucaj na tłuszcz kawałki obranego, surowego ziemniaka - będziesz mieć dodatkową, smaczną przekąskę, a dzięki temu tłuszcz nie będzie się przypalał, a temperatura będzie się wyrównywać.

Za pomocą łyżki cedzakowej wyjmuj gotowe pączki na talerz wyłożony ręcznikiem kuchennym. Ze względu na spory dodatek mąki migdałowej, pączki mogą się wydawać twarde, nie mają typowej mięciutkiej skórki. Tu skórka jest chrupiąca (choć nie jest twarda).


Nadziewanie:

Gdy pączki lekko przestygną, przekrój je. Ubij śmietankę, dodaj mascarpone pod koniec ubijania, a na koniec wymieszaj już łyżką z ok. 75% przygotowanych płatków migdałowych. Możesz też przygotować mniej nadzienia (będzie mniej się rozlewał na boki podczas jedzenia), ale krem musi mieć odpowiednie proporcje, powinien być sztywny. Z tych proporcji, które tu podałam możesz trzymać te pączki wiele godzin na stole i nic im nie będzie!

Na koniec roztop gorzką czekoladę nad parą wodną, polej nią wierzch pączków i posyp pozostałą częścią płatków migdałowych. 


Orientacyjny koszt całości: 30 zł (licząc już cały smalec i krem)



Niskowęglowodanowe pączki z mąką migdałową

Pączki kakaowe z migdałami


Wiśniowe pierogi walentynkowe

Wiśniowe pierogi walentynkowe

Wiśniowe pierogi walentynkowe


Wiśniowe pierogi walentynkowe

Różowe pierogi w kształcie serca


Słodkie i efektowne - takie są różowe pierogi w kształcie serca (no dobrze, po ostygnięciu są bardziej fioletowe 
😉 )! Nadziane twarogiem śmietankowym, gorzką czekoladą i mrożonymi wiśniami! I jak zawsze u mnie, bez sztucznych barwników! Wiśniowe pierogi to pomysł zarówno na walentynki, jak i inne, wyjątkowe okazje. 

Wiśniowe pierogi w kształcie serca mają bardzo plastyczne ciasto. Łatwo się lepi i nie trzeba podsypywać żadną mąką ani stolnicy, ani wałka. Ja nie dodaję też do nich czystego cukru (wolę gorzką czekoladę, która oprócz cukru ma też inne, wartościowe składniki). Jeśli dla Ciebie masa twarogowa będzie za mało słodka po spróbowaniu - możesz dodać cukier, ilość wedle uznania. Polecam jednak obyć się bez niego
😉

Smacznego dnia!



Walentynkowe pierogi z owocami


ilość: ok. 30 pierogów
potrzebujesz: foremka do wykrawania ciasteczek - w kształcie serca, wałka, stolnicy lub kawałka płaskiego blatu, przesiawaka, dużego garnka, łyżki cedzakowej i prostych przyrządów, jak miska czy łyżka



SKŁADNIKI:

ciasto:
  • 250 g mąki pszennej
  • 150ml ciepłego soku wiśniowego*
  • 0,5 łyżeczki oleju
  • szczypta soli
nadzienie:
  • 160g twarogu śmietankowego**
  • 40g gorzkiej czekolady (używam 74-75%, ale możesz dać słodszą)
  • 70-80g mrożonych wiśni (ja używam już rozmrożonych i lekko odsączonych)
*100%, zwykły, nieprzecierowy - ja używam domowej roboty
*śmietankowy jest słodszy niż którakolwiek inna wersja - dzięki temu nie dodaję do nadzienia już ani grama czystego cukru



Pierogi z wiśniami w kształcie serca


PRZEPIS:

250g mąki przesiej przez sitko do większej miski. W garnuszku podgrzej leciutko 150 ml soku wiśniowy (wystarczy 1,5-2min na lekkim ogniu - ma być lekko ciepły, gdy włożysz do niego palec).

Do soku dodaj pół łyżeczki oleju i szczyptę soli. Wymieszaj i dodaj do mąki. Najpierw wymieszaj całość łyżką, a gdy składniki lekko się połączą ugniataj przez 10-15 min, by stworzyć elastyczne i miękkie ciasto. Ja najpierw zagniatam chwilę w misce, a potem przenoszę się na stolnicę. Gotowe ciasto przykrywam miską i odkładam na jakieś 30 min (co najmniej).

W międzyczasie, w drugiej misce, rozetrzyj 160g twarogu śmietankowego. 40g czekolady zetrzyj na tarce o grubych oczkach i wymieszaj z serkiem. Masa będzie naprawdę zwarta, ale o to nam chodzi (ew. możesz dodać dosłownie odrobinę mleka, by masa była mniej "sucha"). Ja nie dodaję cukru, ale jeśli dla Ciebie będzie ona za mało słodka - dodaj ilość wedle preferencji (spróbuj twarogu po wymieszaniu z czekoladą i zadecyduj, czy dosładzasz).

70-80g wiśni rozmróź i odsącz lekko z soku, w którym będą pływać. Im słabiej odsączysz, tym masa będzie bardziej wilgotna - jej wilgotność zależy już od Twoich preferencji.

Gotowe ciasto wiśniowe na pierogi jest bardzo plastyczne. Nie musisz podsypywać wałka, ani stolnicy, żadną mąką. Rozwałkuj gotowe ciasto na dosłownie kilka mm (1-2-3mm - tyle, ile Ci się uda, a im cieniej tym lepiej, ciasto ani razu mi się nie przedziurawiło, niezależnie od grubości, na którą było wałkowane).

Z ciasta wykrawaj serduszka. Na jednego pieroga potrzebujesz 2 serduszek. Na jednym serduszku układaj twaróg. Mniej więcej 2 małe kulki naśladujące kształt serca - a dookoła zostawiasz miejsce do sklejenia ze sobą dwóch serduszek.

Na twarogu ułóż 1-2 rozmrożone wiśnie (jeśli Ci się zmieszczą, możesz dać ich więcej - dużo zależy od wielkości foremki), następnie połóż na wierzchu drugie serce z ciasta pierogowego. Zlep ze sobą brzegi. Ciasto swobodnie się rozciąga. Możesz je fantazyjnie zlepić lub po prostu zrobić wzorek widelcem (jak ja).

W większym garnku zagotuj wodę. Do lekko osolonego wrzątku wkładaj pierogi. Gdy wypłyną na wierzch, gotuj jeszcze ok. 5 min. Po tym czasie wyjmij i ostudź.

Wiśniowe pierogi walentynkowe smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno! Gorące mają delikatniejszy kolor. Ich kolor balansuje na granicy różu i fioletu. Po wystudzeniu przybierają bardziej kolor fioletu!




Orientacyjny koszt całości: +/- 10 zł

(z kupnym sokiem, który w zasadzie jest najdroższym elementem! Z takim domowej roboty, będzie o wiele tańszy)


Różowe pierogi z twarogiem i czekoladą

Kolorowe pierogi barwione sokiem


Walentynkowe brownie

Walentynkowe brownie

Walentynkowe brownie

- bez glutenu, bez laktozy, bez sztucznych barwników!


Brownie walentynowe


Walentynkowe brownie - efektowne, przepyszny, słodki prezent dla ukochanego czy bliskich osób! Przy tym jest bez glutenu i bez laktozy, więc sprawdzi się dla osób, które mają takie nietolerancje. Sztucznych barwników w ogóle nie używam w swojej kuchni, więc kolor ciasteczka jest nadany całkowicie naturalnie!

Początkowo, gdy wpadł mi taki pomysł do głowy, sama zastanawiałam się, czy kruche ciasteczka zatopione w obłędnym, czekoladowym cieście będą się dobrze kroić? Okazało się, że nie ma z tym żadnego problemu! Wilgotność ciasta sprawia, że nieco miękną i nie robią psikusów podczas krojenia (mniej więcej utrzymują się na powierzchni ciasta, nie ciążą mocno ku dołowi ciasta podczas krojenia - widać to na jednym z przekrojów).

Różowe ciasteczka same w sobie są mało słodkie - ale o to chodzi! Przy brownie walentynkowym dodatek słodkich ciastek, to byłaby już duża przesada.

Tworząc proporcje na to walentynkowe ciasto czekoladowe wzorowałam się w jakimś stopniu na amerykańskich wskazówkach. Tak naprawdę rodzajów ciast, które określa się jako brownie jest wiele... typowo to ciasto kojarzy się z niskim, nierosnącym, mega wilgotnym zakalcem np. dokładnie takie, jak brownie z tego przepisu.

Jednak czasami jako brownie określa się również mocno czekoladowe i wilgotne ciasta, które wyrastają za pomocą dodatku sody czy proszku. Choć istnieją na ten temat sprzeczki w internecie, nie wiem, czy można ze 100% pewnością powiedzieć, że użycie sody czy proszku, to błąd. Jednak kolebką brownie są Stany Zjednoczone, a amerykańskich przepisów na brownie, w których używa się jakiegoś dodatku spulchniającego do takiego (bardziej lub mniej) wilgotnego ciasta czekoladowego... jest od groma! Także wydaje mi się , ża to wilgotne, ale jednocześnie nieco rosnące, mega czekoladowe ciasto śmiało także można nazwać brownie
😉

Ja czasem tworzę typowe, ciągnące się, wilgotne brownie bez żadnych spulchniających dodatków, a czasem robię takie z dodatkiem sody. Niezależnie od poprawności nazewnictwa - to walentynkowe ciasto czekoladowe na pewno zasmakuje Waszym bliskim!

Smacznego dnia!


Czekoladowe ciasto na walentynki

Różowe kruche serca na czekoladowym cieście


ilość: co najmniej 12 porcji
potrzebujesz: formy 18 na 28 cm (możesz też użyć torownicy 24, 25 lub 26cm), foremki do ciasteczek w kształcie serca, kilku misek, przesiewaka, miksera, stolnicy lub płaskiego, sporego blatu i wałka, blachy do pieczenia ciastek


SKŁADNIKI:

na ciasteczka:
(wychodzi ok. 30 sztuk, jeśli chcesz, możesz zrobić ciasteczka z połowy podanej ilości składników):
  • 90g mąki ryżowej + trochę do podsypania stolnicy i wałka
  • 45g maki owsianej
  • 5g mąki ziemniaczanej
  • 5g sproszkowanego, czerwonego buraka*
  • 40g cukru (używam drobnego)
  • 45ml oleju (dowolny: słonecznikowy, rzepakowy itp.)
  • 30ml soku malinowego (100% przecierowy)
  • połowa roztrzepanego jajka
  • szczypta sody (jakieś 1/8 - 1/6 lyzeczki)
  • szczypta soli
*Jeśli nie chce Ci się tak kombinować z proszkiem z suszonych, czerwonych buraków, możesz użyć sztucznych barwników - ja celowo ich nie używam. Wystarczająco dużo sztuczności i niezdrowych składników jest dookoła nas. Wolę kombinować z ciekawymi, naturalnie barwiącymi dodatkami. Sam sok malinowy to niestety za mało dla nadania koloru!

na brownie:

  • 200 g oleju kokosowego (ew. masła bez laktozy lub zwykłego masła, jeśli śladowe ilości laktozy Ci nie szkodą**)
  • 200g drobnego cukru (ze zwykłym też powinno wyjść***)
  • 200g gorzkiej czekolady 75%
  • 5 jajek (4 do masy, 1 do posmarowania ciastek)
  • 90g mąki ryżowej
  • 65g kakao (u mnie 20%, typowe sklepowe są zazwyczaj odtłuszczone do 10-11%)
  • 1 łyżeczka sody
**wiele źródeł podaje, że zwykłe masło 82% (200g) zawiera ok. 1g laktozy (a niektóre podają jeszcze mniej!)
***, po prostu odrobinę trudniej się rozpuszcza, zwykły cukier można też sobie zblendować, żeby miał drobniejszą formę

Walentynkowe ciasto czekoladowe


PRZEPIS:


Przygotowanie ciasteczek:

Najprościej i najłatwiej przygotować ciasteczka dzień wcześniej - po co się męczyć, skoro pracę można tu łatwo rozłożyć na etapy 😉

Do dużej miski przesiej 90g mąki ryżowej, 45g mąki owsianej, 5g mąki ziemniaczanej, 5g 
sproszkowanego buraka, szczyptę sody i soli. Dodaj 40g cukru i dobrze wymieszaj. Następnie dodaj połowę roztrzepanego jajka oraz 45ml oleju i 30ml soku malinowego

Całość wymieszaj łyżką, a potem pougniataj chwilę ręką - ciasto powinno ładnie odchodzić od dłoni, choć będzie bardzo delikatne (moim zdaniem bardziej delikatne niż typowe ciasto). Uformuj kulę czy też owal, włóż do miski i wstaw do lodówki na ok. 20 min.

Przygotuj stolnicę/blat oraz wałek - podsyp je mąka ryżową. Piekarnik nagrzej do 180 stopni.

Po upływie 20 min wyciągnij ciasto i rozwałkuj na kilka mm (ok. 4-5mm). Wykrawaj ciasteczka na pomocą foremki w kształcie serca (czy innego dowolnego wzoru) i układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Zachowaj między nimi lekki odstęp.

Gotowe ciasteczka piecz 12 min. Nie będzie widać przyrumienia ze względu na kolor, ale będziesz widzieć, że staną się bardziej "wyschnięte". Ciasteczka polecam przechowywać w metalowej puszce. Spokojnie wytrzymają i tydzień.



Przygotowanie całego ciasta:


Formę (u mnie 18 na 28, ale może być też tortownica) wyłóż papierem do pieczenia, a piekarnik nagrzej do 175 stopni.

200g czekolady roztop nad parą wodną (może być na 2 na indukcji). Gdy część czekolady będzie już rozpuszczona, a część wciąż w kawałkach, dodaj do niej 200g oleju kokosowego (lub masła) i roztapiaj do stworzenia gładkiej masy. Po roztopieniu, odstaw czekoladę do lekkiego przestudzenia.

Przesiej 90g mąki ryżowej, 65g kakao i 1 łyżeczkę sodę. Dodaj 200g cukiru i wymieszaj dobrze całość.

4 jajka na jasną masę (wystarczają ok. 3-4 min). Masa zmieni kolor i stanie się bardziej puszysta (będzie sporo pęcherzyków).

Do ubitych jajek dodaj przestudzona masę czekoladową i dokładnie zmiksuj. Następnie dodaj suche składniki i zmiksuj do ładnego połączenia się składników.

Masę przełóż do przygotowanej formy. Na wierzchu ułóż ciasteczka serca - w taki sposób, jak na moich zdjęciach lub gęściej (w tortownicy, ciasteczka możesz ułożyć w taki sposób, jakby imitowały płatki kwiatów)

1 jajko roztrzep w miseczce i posmaruj nim delikatnie same ciasteczka (jeśli nałożysz jajka za dużo, to ciasteczka zbrązowieją za mocno). Na pewno nie zużyjesz do tego całego jajka - resztę zużyj dowolnie, do jajecznicy czy innej potrawy).

Ciasto piecz w nagrzanym piekarniku (175 stopni) ok. 35 min. Ciasto początkowo podniesie się tylko po bokach, a pod koniec pieczenia na całości. W czasie studzenia, już po wyjęciu z piekarnika, leciutko opadnie, boki zostaną lekko podniesione.

Przed krojeniem - ostudź ciasto!

Dodatkowe wskazówki:

  • Jeśli używasz słodszej, gorzkiej czekolady (ja używam 74-75%), to zmniejsz lekko ilość cukru
  • Zamiast barwienia proszkiem z buraka, możesz spróbować liofilizowanych, czerwonych lub różowych owoców (możesz też użyć sztucznych barwników, ale ja ich nie polecam)



Orientacyjny koszt całości: +/- 25 zł

(przy 30 ciasteczkach! Przy zmniejszonej ilości wyjdzie taniej)


Walentynkowe brownie

Wilgotne ciasto czekoladowe

Czekoladowe ciasto na walentynki

Sernik szarlotkowy - bez dodatku cukru!

Sernik szarlotkowy - bez dodatku cukru!

Sernik szarlotkowy

czyli nietypowy sernik jabłkowy - bez jajek i bez dodatku cukru!


Sernik szarlotkowy


A gdyby tak sernik smakował jak szarlotka? Do tego bez grama cukru... bez jajek... proszę bardzo! 😉

Ten nietypowy, pieczony sernik jabłkowy jest dość wilgotny (nawet, jak na ten rodzaj ciasta), bardzo delikatny, wręcz rozpływający się w ustach. Pomimo swojej delikatności zachowuje strukturę i ładnie się kroi.


Nie używam do niego ani grama dodatku cukru. Jedyna słodycz pochodzi z jabłek i dodatku gorzkiej czekolady (ale czekolady nie trzeba wcale dodawać, jeśli nie chcesz! Jabłka wystarczają do nadania słodyczy).

Sernik szarlotkowy to naprawdę dobre dla określenie! Bardzo przypomina to typowe, mocno jabłkowe ciasto... 
Dlatego i pieczony sernik jabłkowy wspaniale komponuje się z dodatkiem bitej śmietany oraz lodów. 😉

Smacznego dnia!



Sernik jabłkowy bez cukru

Pieczony sernik jabłkowy

Ciasto bez cukru i bez jajek


ilość: ok. 12 - 14 kawałków
potrzebujesz: tortownicy 26 cm, garnuszka, łyżki, noża do obierania jabłek, większej miski, miksera, blender również może być nieodzowny



SKŁADNIKI:

  • 1kg twarogu na sernik (używam już mielonego z wiaderka, ser ma mieć w składzie tylko czystą śmietankę i kultury bakterii albo być połączeniem serka śmietankowego i twarogu, nic więcej!)
  • 1,5 łyżki + 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (w miarę płaskie, bez górki)
  • 1,5 kg słodkiej odmiany jabłek (mają być soczyste i w miarę twarde)
  • sok z 1/3 cytryny
  • 1/4 szklanki wody
  • 3 łyżki masła
opcjonalnie:
  • 50g gorzkiej czekolady (70-75%) - polecam dodać!
  • rodzynki lub żurawina do dekoracji
  • orzechy do dekoracji (u mnie pekan)



PRZEPIS:

1 kilogram jabłek obierz ze skórki, wydrąż i pokrój w kostkę (nie musi być staranna, bo będziemy robić mus). Umieść kawałki jabłek w garnuszku, zalej 1/4 szklanki wody i dodaj sok z 1/3 cytryny. Zagotuj - będzie to trwało krótką chwilę, usłyszysz charakterystyczne bulgotanie w garnku. Zmniejsz ogień na średni, przykryj jabłka i duś ok. 15-20min, aż się rozpadną. Co jakiś czas przemieszaj jabłka, by w żaden sposób nie przywarły do dna.

Gdy jabłka już się rozpadną - zrób mus. Polecam użyć do tego celu blendera, ew. jeśli jabłka same z siebie stworzyły jednolitą masę, możesz sobie dopomóc np. tłuczkiem do ziemniaków. Masa ma być jednak bez żadnych grudek - chcemy uzyskać idealnie gładki mus. Gotowy mus odstaw do ostygnięcia.

Piekarnik nagrzej do 170 stopni. Jeśli używasz dodatku czekolady (polecam! miło przełamuje jabłkowy smak), posiekaj ją w dość małe kawałki.

W większej misce umieść ser na sernik, ostudzony mus jabłkowy, 2 łyżki mąki ziemniaczanej i 1,5 łyżki cynamonu. Zmiksuj na najniższych obrotach miksera - krótko! Tylko do połączenia się wszystkich składników. Dodaj posiekaną czekoladę, jeśli jej używasz i dobrze wymieszaj.

Masę wlej do tortownicy (masa wyjdzie dość rzadka, ale nie pływająca!) i piecz ok. 75 do 90 min. Sernik przyrumieni się z wierzchu, będzie ścięty, ale sprężysty. Może popękać, nawet dość sporo.

Gdy sernik jest gotowy, wyłącz grzanie, ale zostaw go w zamkniętym piekarniku na ok. 30 min (możesz go przetrzymać dłużej np. do godziny). Następnie powoli otwieraj piekarnik i studź w pół otwartym piekarniku. Sernik lekko opadnie w stosunku do tego, jaki wysoki był tuż po upieczeniu.

Następnie ostudź sernik i wstaw na noc do lodówki.

Dekoracja:

Następnego dnia, zdejmij obręcz (warto obkroić dookoła nożem, żeby go ewentualnie nie rozerwać) i pozostaw tak na czas przygotowywania dekoracji (może stać na blacie lub w miarę chłodnym miejscu).

0,5 kg jabłek obierz ze skórki, wydrąż i pokrój w kostkę. W garnuszku rozpuść 3 łyżki masła, dorzuć jabłka i przemieszaj dokładnie. Duś je kilka minut aż zmiękną (ale nie możesz doprowadzić do rozpadnięcia się!). Gotowe jabłka leciuteńko się zarumienią. Zdejmij z gazu, dodaj 2 łyżeczki cynamonu i przemieszaj dokładnie. Ostudź je i wykładaj na sernik.

Na koniec możesz jeszcze ułożyć na jabłkach rodzynki, suszoną żurawinę lub dowolne orzechy (u mnie są orzechy pekan, ale równie dobrze możesz użyć włoskich czy migdałów). Gotowy sernik przechowuj w lodówce. Sernik szarlotkowy warto podawać z bitą śmietaną (lub mascarpone) i lodami (śmietankowymi, orzechowymi lub czekoladowymi) - to naprawdę świetnie się komponuje.



Dodatkowe wskazówki:

  • Nie wyrzucaj obierek z jabłek! Jeśli masz je z pewnego źródła (chodzi o jak najmniej oprysków), to obierki albo zjedz albo zrób z nich kompot. Ja często robię z nich kompot. Zalej obierki wodą (woda ma je przykryć, ale nie można jej użyć za dużo, bo napar wyjdzie bez smaku). Dodaj pokruszoną laskę cynamonu i gotuj na średnim gazie (ew. mielony cynamon na koniec, jeśli nie masz laski). Możesz też dodać inne korzenne przyprawy lub inne owoce. Gdy mam dużo pomarańczy, to dodaję kilka kawałków obranej pomarańczy. Gotuję tak długo, aż uzyskam aromatyczny napar.
  • Odczucie co do poziomu słodkości przy serniku jabłkowym jest bardzo różne - dla niektórych jest słodki, dla innych bardzo delikatnie słodki... W tej kwestii dużo zależy od naszych nawyków żywieniowych. Znaczenie ma też rodzaj jabłek - z kwaśnych jabłek nie wyjdzie dobry. Jeśli boisz się, że sernik bez żadnego dodatku czystego cukru nie będzie Ci smakował - spróbuj masy po zmiksowaniu, jeszcze przed upieczeniem. Jeśli rzeczywiście Ci nie smakuje, dodaj cukru (osobiście nie dawałabym więcej niż 50g).



Orientacyjny koszt całości: +/- 25 zł (już z dodatkiem gorzkiej czekolady)


Sernik jak szarlotka

Sernik szarlotkowy pieczony


Pomarańczowe naleśniki makowe

Pomarańczowe naleśniki makowe

Pomarańczowe naleśniki makowe!
Z czekoladowym serem i świeżymi pomarańczami

Pomarańczowe naleśniki makowe

Pomarańczowe naleśniki makowe. Pyszna, słodka przekąska pełna smaku. Dobre na deser czy też słodką kolację! Z nadzieniem z czekoladowej ricotty lub swojskiego polskiego twarogu. Z ricottą wychodzą odrobinę słodsze i masa ma inną konsystencję (łatwiej się rozsmarowuje, gdy czekolada zdąży już stężeć). Ze względu na takie dodatki już jeden naleśnik jest bardzo sycący i spokojnie zapewnia jakiś mniejszy posiłek.

Smacznego dnia!


Naleśniki z makiem i serem


Makowe naleśniki z czekoladowym serem


ilość sztuk: ok. 7 (przy średnicy co najmniej 30 cm)
potrzebujesz: patelni (super, jeśli masz naleśnikową), chochli, łopatki do przewracania naleśników, 2 miski, miksera (ew. trzepaczki)



SKŁADNIKI:

  • 2 szklanki mąki pszennej (moja szklanka ma 250ml) - ew. mąki płaskurki
  • 1 szklanka mleka
  • 1,5 szklanki soku pomarańczowego (100%, bez dodatków - może być kupny lub świeżo wyciskany)
  • 2 jajka
  • 1 łyżka suchego maku
  • szczypta soli
  • olej do smażenia (nie dodaję tu oleju do masy)
nadzienie:
  • 250g ricotty lub twarogu
  • 200g czekolady deserowej (50% masy kakaowej)
  • 2 - 3 świeże pomarańcze
ewentualnie do polania i ozdobienia:
  • 4 łyżki masła
  • 0,5 szklanki soku pomarańczowego
  • płatki migdałów
  • posiekana czekolada


PRZEPIS:

W większej misce umieść mąkę, mleko, sok, jajka, szczyptę soli i zmiksuj dokładnie (ew. użyj trzepaczki). Dodaj suchy mak i dokładnie wymieszaj (może być mikserem lub trzepaczką - chodzi nam o to, żeby mak równomiernie się rozłożył, a nie zbijał w grudki).

Odstaw na 20-30 min. Następnie rozpuść na patelni dosłownie odrobinę oleju i łyżką wazową wylewaj masę na patelnię (żeby były cienkie, podnoszę patelnię i obracam nią lekko, by masa równomiernie się rozłożyła). Smaż z obu stron do lekkiego zarumienia.

Czekoladę roztop nad parą wodną (albo na 2 na indukcji). Gdy się rozpuści odstaw do ostygnięcia. 2-3 pomarańcze (ilość jest opcjonalna, zależy od Ciebie i tego, jak bardzo lubisz te owoce) obierz i pokrój w kawałki.

W czystej misce umieść ricottę lub twaróg. Dodaj roztopioną, przestudzoną czekoladę i zmiksuj na gładką masę (czekolada ma nie być gorąca, ale powinna być jeszcze płynna - wtedy uda się ją równomiernie rozprowadzić).

Na każdym naleśniku rozsmaruj czekoladowy ser, połóż kawałki pomarańczy i złóż w dowolny kształt (ja smaruję połowę naleśnika i składam w trójkąty).

Jeśli chcesz możesz roztopić masło z sokiem pomarańczowym i polać taką mieszanką naleśniki. dodatkowo możesz je posypać posiekaną czekoladą, płatkami migdałów i kawałkami świeżych pomarańczy. Smacznego! 



Orientacyjny koszt całości: +/- 18 zł


Naleśniki makowe z pomarańczami i czekoladową ricottą

Pomarańczowe naleśniki z makiem i serem


Pesto lasagne

Pesto lasagne

Pesto lasagne

czyli bezmięsna lazania z pesto z rukoli (domowej roboty)


Pesto lasagne


Lasagne chyba każdemu kojarzy się z pomidorowym mięsnym sosem... tu nie dość, że zielono, to jeszcze bezmięsnie! Pesto lasagne to świetny sposób na urozmaicenie w kuchni! I robi się ją o wiele szybciej, bo jednak zblendowanie pesto i zrobienie beszamelu trwa krócej niż smażenie mięsa, robienie sosu pomidorowego i jeszcze drugiego sosu 😉

Wegetariańską lazanię pesto można jeść oczywiście jako samodzielne danie, ale polecam podawać ze świeżą sałatką np. mix sałat (może być z rukolą) z pomidorkami koktajlowymi, oliwą, świeżo mielonym pieprzem. Świetnie razem smakuje.

Smacznego dnia!


Lazania z pesto z rukoli



ilość: w zależności od głodu 4 do 6 kawałków (ale ona jest bardzo sycąca!)
potrzebujesz: garnka do obgotowania makaronu i garnuszka do zrobienia beszamelu, formy żaroodopornej 20 x 20cm, miski, moździerza lub blendera do zrobienia pesto



SKŁADNIKI:


  • 15-16 płatów lasagne
  • 50g orzeszków piniowych (jeśli nie masz, możesz z nich zrezygnować, one też podbijają koszty)
pesto:
  • 150g rukoli
  • 100g pestek słonecznika
  • 170 ml oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta pieprzu
  • 50g tartego parmezanu + 20g do posypania po wierzchu gotowej lazanii
  • ew. łyżeczka soli (ale parmezan powinien już nadawać wystarczającą słoność, więc polecam zrezygnować)
sos beszamelowy:
  • 50g masła
  • 80g mąki pszennej
  • litr mleka
  • szczypta soli i pieprzu
  • łyżeczka gałki muszkatołowej


UWAGA! Z powyższej ilości wychodzi 6 warstw i bardzo duża, obfita ilość sosu - jeśli wolisz, żeby stosunek sosu do makaronu był mniejszy, użyj 3/4 powyższych składników na pesto i sos beszamelowy


PRZEPIS:

Zagotuj wodę, osól i wkładaj do niej po kilka (np. 3-4) płatów makaronu lasagne. Obgotuj na średnim ogniu ok. 3 min, następnie wyjmij i rozkładaj pojedynczo (jeśli położysz takie mokre płaty na siebie - skleją się i możesz ich nawet nie oderwać od siebie). UWAGA niektóre rodzaje makaronu lasagne nie wymagają wcześniejszego obgotowania!

Mleko wyjmij z lodówki. Natomiast składniki na pesto umieść w blenderze/tradycyjnym moździerzu i utrzyj na pesto.

W garnuszku rozpuść masło, pod koniec roztapiania dodaj mąkę i szybko, dokładnie mieszaj. Powinna utworzyć się po chwili jednolita papka. Następnie dolewaj do niej ocieplone mleko (etapami, nie dolewaj od razu całości - dolej część, mieszaj i gdy zaczyna zmieniać lekko konsystencję, dolewaj kolejną część.

Masę mieszaj dokładnie do momentu aż zgęstnieje (dzięki mieszaniu, przede wszystkim energicznym z samego początku, nie będziesz mieć grudek w sosie). Zanim sos znacznie zgęstnieje, dodaj przyprawy i rozprowadź dokładnie w masie. Gdy sos już zgęstnieje, odstaw do lekkiego ostygnięcia.

Piekarnik ustaw na 175 stopni. Formę żaroodporną posmaruj lekko masłem, następnie wylej na dno 10 łyżek sosu beszamelowego. Do innej miseczki odłóż kolejne 10 łyżek czystego sosu beszamelowego. Resztę beszamelu połącz w jednej misce z pesto!

W formie żaroodpornej wyłóż pierwszą warstwę płatów lasagne. Na nie wyłóż 1/6 sosu beszamelowego z pesto. możesz posypać częścią orzeszków piniowych (lub zachować je jedynie do posypania po wierzchu). Następnie połóż kolejne płaty makaronu, warstwę pesto, ew. orzeszki piniowe i powtarzaj tę procedurę do wykorzystania całego sosu i makaronu. Na wierzchu rozsmaruj odłożone 10 łyżek czystego sosu beszamelowego.

Lasagne włóż do piekarnika i piecz ok. 30-35 min. Na 5 min przed końcem posyp jeszcze wierzch resztą tartego parmezanu.

Po dopieczeniu lasagne, możesz ją posypać pozostawionymi orzeszkami piniowymi i świeżą rukolą.

Dodatkowe wskazówki:

  • Jeśli preferujesz mniejszą ilość sosu (ta tutaj, jest naprawdę obfita!) i więcej makaronu - użyj max. 3/4 ilości sosu i pesto. Danie będzie miało wtedy mniejszą ilość tłuszczy

  • Zamiast parmezanu możesz użyć sera grana padano (w ostateczności powinno wyjść także z serem typu szafir)

  • Jeśli chcesz jeszcze bardziej zaoszczędzić na czasie, a masz jakieś sprawdzone, ulubione, kupne pesto - możesz go użyć, zamiast robić samodzielnie

  • Lazania da się pięknie kroić następnego dnia lub po kilku godzinach od ugotowania, od razu po wyjęciu z piekarnika może być lekką breją (jeśli ilość sosu jest obfita). Z biegiem czasu nabiera kształtów, tak jak wiele innych dań typu zapiekanki



Orientacyjny koszt całości: +/- 36 zł (już z orzeszkami piniowymi, lazania pesto bez tych orzeszków - ok. 28 zł)


Wegetariańska lazania z pesto domowej roboty

Bezmięsna lasagne z pesto domowej roboty


Orzechowe kotlety mielone z mozzarellą

Orzechowe kotlety mielone z mozzarellą

Orzechowe kotlety mielone z mozzarellą


Orzechowe kotlety mielone z mozzarellą

Kotlety mielone - polska klasyka! 😊 Czasem jednak niemal każdy ma ochotę na jakieś eksperymenty... Te orzechowe kotlety mielone z mozzarellą mają odrobinę włoskiego stylu dzięki nadzieniu w postaci włoskiego sera. Jeśli chcesz wzmocnić włoski smak, dodaj jeszcze do mięsnej masy drobno posiekaną rukolę.


Są dość wilgotne, smakowite i niskowęglowodanowe, co tylko wzmacnia dodatek orzechów w mięsnej masie i panierce. Świetnie pasuje do nich sałatka w takim stylu (tylko usuń z tej propozycji wędliny).

Smacznego dnia!


Orzechowe kotlety mielone


ilość: ok. 10 kotletów
potrzebujesz: jedynie misek, patelni, łopatki do przewracania kotletów



SKŁADNIKI:

  • 500g mięsa mielonego (z łopatki wieprzowej lub wołowo-wieprzowego)
  • 2 jajka
  • 1 duża cebula
  • ok. 10 mini kuleczek mozzarelli (1 opakowanie 125g wystarczy, jeszcze zostanie tych kuleczek)
  • 1 garść świeżej natki pietruszki (możesz też zamienić na rukolę)
  • 1 garść orzechów włoskich
  • 2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1,5 łyżeczki słodkiej mielonej papryki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 3 łyżki bułki tartej (zwykłej lub bezglutenowej - w wersji bezglutenowej może być też zmielone złociste siemię lniane)
  • 2 łyżki tartych orzechów włoskich
  • tłuszcz do smażenia - u mnie smalec



PRZEPIS:

Cebulę, natkę pietruszki i orzechy włoskie drobno posiekaj. W dużej misce umieść mięso, jajka, cebulę, natkę, orzechy i wszystkie przyprawy. Dobrze wymieszaj całość - ja zawsze mieszam i ugniatam mięso na kotlety rękami.

W osobnej miseczce umieść bułkę tartą (zwykłą, bezglutenową lub ew. mielone złociste siemię lniane) i tarte orzechy. Wymieszaj dokładnie.

Wszystkie kuleczki mozzarelli obtocz (wystarczy bardzo delikatnie) w mieszance orzechów i bułki (lub siemienia).

Z mięsa uformuj kulki (mieszczące się średniej wielkości dłoni). Mięsną kulkę spłaszcz, połóż na środku mozzarellę obtoczoną delikatnie w panierce i zlep całość, by mozzarella znalazła się w środku.

Gotowe kotlety obtocz w panierce. Na patelni rozpuść tłuszcz i smaż kotlety na rumiano (możesz je lekko spłaszczyć, szybciej się usmażą). Jeśli góra i dół są rumiane, ale boki wyglądają wciąż na surowe (może się tak zdarzyć, zależy od grubości kotletów, jaką przygotujesz) - podsmaż też kotlety na bokach.

Kotlety smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno.


Dodatkowe wskazówki:
  • Jeśli chcesz wzmocnić włoski smak, dodaj jeszcze do mięsnej masy drobno posiekaną rukolę (zamiast natki pietruszki) - pasuje i to, i to.
  • Jeśli lubisz i zazwyczaj robisz kotlety mielone z dodatkiem rozmoczonej, odsączonej bułki lub dodatkiem bułki tartej w masie mięsnej - śmiało możesz dodać, ale nie ma takiej potrzeby. Osobiście uważam ją za coś zbędnego.
  • Nie polecam pomijać obtaczania mozzarelli w panierce (przed włożeniem do mięsnej masy), w środku kotletów będzie wtedy większa wilgotność i o wiele łatwiej o... surowość w środku!



Orientacyjne koszty całości: +/- 18 zł 

(bezglutenowa bułka tarta lub mielone siemię lniane podbijają cenę o zaledwie 40 groszy!)


Kotlety mielone z orzechami włoskimi

Orzechowe mielone z mozzarellą


Kotlety mielone w bezglutenowej panierce

Kruche ciasteczka matcha

Kruche ciasteczka matcha

Niskosłodzone, kruche ciasteczka matcha z orzechami i żurawiną!


Kruche ciasteczka matcha


Kruche ciasteczka matcha są dość wytrawne w smaku. Idealne jeśli nie chcesz się zasłodzić lub masz gości, którzy nie przepadają za mocno słodkimi wypiekami.

Sproszkowana matcha nadaje nam przepięknego koloru. Surowe ciasto ma bardzo intensywny kolor, podczas pieczenia ciasteczka stają się jaśniejsze. Jeśli nie zależy Ci aż na tak mocnej zieleni, możesz dać o 0,5 do 1 łyżki matchy mniej. Nie powinno to mieć znaczenia dla struktury ciasteczek.

Smacznego dnia!




Zielone kruche ciasteczka matcha


ilość: ok. 70 ciasteczek
potrzebujesz: foremki do wycinania ciasteczek, łyżki, wałka, stolnicy lub kawałka gładkiego blatu, pędzelek do smarowania ciasteczek, ostry nóż do posiekania orzechów



SKŁADNIKI:

  • 1 kostka masła (200g)
  • 3 szklanki mąki pszennej (480g) + odrobina do podsypania stolnicy i wałka
  • ½ szklanki cukru pudru (ok. 60g*)
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki śmietanki 30%
  • 2 łyżki śmietany 18% gęstej
  • 2,5 łyżki sproszkowanej herbaty matcha
do ozdobienia:
  • 1 białko
  • garść liofilizowanej żurawiny lub malin (zamienionej na puder lub od razu w formie sproszkowanej - wtedy mniej niż garść)
  • 2 garście orzechów włoskich
  • 2 paski białej czekolady
*jeśli lubisz słodkie przekąski, ta ilość to będzie dla Ciebie zbyt mało. Ciasteczka powinny wyjść nawet jeśli dasz 20-30g więcej cukru pudru


PRZEPIS:

Piekarnik nagrzej do 180 stopni.

Przesiej do miski mąkę, cukier puder i matchę. Następnie wysyp wymieszane proszki na stolnicę. Na środek wyłóż kostkę masła (200g) i dość szybko posiekaj ją nożem, jednocześnie zagarniać wciąż z boków mąkę (jedną ręką siekasz masło, a drugą przesypujesz z boków mąkę, na środek, gdzie siekasz masło).

Następnie wbij na środek jajko, żółtko, dodaj śmietany i zacznij ugniatać całość rękami. Po kilku chwilach ciasto zacznie nabierać mocnego koloru i dość plastycznej konsystencji. Gotowe ciasto włóż na 20 min do lodówki (owinięte w folię spożywczą lub podobny materiał).

Następnie podziel ciasto na połowę i rozwałkuj jedną część na grubość maksymalnie 0,5 cm (im grubsze tym będą się dłużej piec, ciasteczka rosną jeszcze do góry podczas pieczenia!)

Powycinaj ciasteczka w kształty, które Ci odpowiadają i ułóż na blaszce do pieczenia, wyłożonej papierem. Postępuj tak z każdą częścią surowego ciasta. Ciasteczka będziesz piec w kilku turach.

Białko, które zostało Ci z oddzielenia od żółtka rozbełtaj delikatnie i za pomocą pędzelka posmaruj nim wierzch surowych ciasteczek. Orzechy włoskie posiekaj dość drobno i posyp nimi ciasteczka. Leciutko je dociśnij do ciasta (dzięki temu, po upieczeniu, nie będą łatwo spadać z ciasteczek).

Ciasteczka piecz ok. 15-18 min. Każdy piekarnik jest niestety nieco inny, więc pamiętaj, że gotowe ciasteczka lekką zbledną i zarumienią się od spodu. (możesz nastawić sobie alarm na 12-15 min i wtedy sprawdzić, czy są już gotowe w Twoim piekarniku, ew. dalej dopiekać do upływu 18-20 min).


Dekorowanie:
Czekoladę zetrzyj na tarce o drobnych oczkach. A liofilizowaną żurawinę lub maliny (jeśli nie masz jej od razu w formie proszku) wrzuć do malaksera i zblenduj/posieka na proszek. Gotowe ciasteczka posyp startą czekoladą i liofilizowanymi owocami. Możesz od razu po upieczeniu, dzięki czemu czekolada leciutko się rozpuści.

Ciasteczka podawaj po wystygnięciu. Przechowywane w puszce lub pod przykryciem w suchym, chłodnym miejscu, spokojnie wytrzymają 5-7 dni.



Dodatkowe wskazówki:

  • Ciasteczka są smaczną przekąską, ale są naprawdę mało słodkie! Jeśli chcesz je zrobić słodsze, to ciasteczka powinny wyjść nawet jeśli dasz 20-30g więcej cukru pudru
  • W ostatnich latach aż 3 razy się przeprowadzałam i każdy z piekarników piekł kompletnie inaczej. Nawet 2 - podobnej jakości - elektryczne, piekły kompletnie inaczej. Przy pieczeniu ma niestety znaczenie wyczucie swojego piekarnika. Jeśli jeszcze nie znasz swojego piekarnika i mało pieczesz, polecam ustawiać sobie przypomnienie/programować czas na nieco krótszy czas niż podany w przepisie i sugerując się wskazówkami z opisu, wydłużać go odpowiednio. Wtedy mamy pewność, że nie upieczemy czegoś za mocno i pozwoli nam to poznać sposób działania naszego piekarnika! 😉
  • Ilość matchy możesz zmniejszyć do 1,5 lub 2 łyżek (ciasteczka będą miały wtedy odrobinę mniej intensywną zieleń)


Orientacyjny koszt całości: +/- 18 zł (ok. 0,25 zł za 1 ciasteczko)


Niskosłodzone kruche ciasteczka matcha

kruche ciasteczka matcha z orzechami i żurawiną

Niskosłodzone kruche ciasteczka matcha

Copyright © CZYSTY SMAK , Blogger