Polecam

Kruche ciasteczka matcha

Kruche ciasteczka matcha

Niskosłodzone, kruche ciasteczka matcha z orzechami i żurawiną!


Kruche ciasteczka matcha


Kruche ciasteczka matcha są dość wytrawne w smaku. Idealne jeśli nie chcesz się zasłodzić lub masz gości, którzy nie przepadają za mocno słodkimi wypiekami.

Sproszkowana matcha nadaje nam przepięknego koloru. Surowe ciasto ma bardzo intensywny kolor, podczas pieczenia ciasteczka stają się jaśniejsze. Jeśli nie zależy Ci aż na tak mocnej zieleni, możesz dać o 0,5 do 1 łyżki matchy mniej. Nie powinno to mieć znaczenia dla struktury ciasteczek.

Smacznego dnia!




Zielone kruche ciasteczka matcha


ilość: ok. 70 ciasteczek
potrzebujesz: foremki do wycinania ciasteczek, łyżki, wałka, stolnicy lub kawałka gładkiego blatu, pędzelek do smarowania ciasteczek, ostry nóż do posiekania orzechów



SKŁADNIKI:

  • 1 kostka masła (200g)
  • 3 szklanki mąki pszennej (480g) + odrobina do podsypania stolnicy i wałka
  • ½ szklanki cukru pudru (ok. 60g*)
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki śmietanki 30%
  • 2 łyżki śmietany 18% gęstej
  • 2,5 łyżki sproszkowanej herbaty matcha
do ozdobienia:
  • 1 białko
  • garść liofilizowanej żurawiny lub malin (zamienionej na puder lub od razu w formie sproszkowanej - wtedy mniej niż garść)
  • 2 garście orzechów włoskich
  • 2 paski białej czekolady
*jeśli lubisz słodkie przekąski, ta ilość to będzie dla Ciebie zbyt mało. Ciasteczka powinny wyjść nawet jeśli dasz 20-30g więcej cukru pudru


PRZEPIS:

Piekarnik nagrzej do 180 stopni.

Przesiej do miski mąkę, cukier puder i matchę. Następnie wysyp wymieszane proszki na stolnicę. Na środek wyłóż kostkę masła (200g) i dość szybko posiekaj ją nożem, jednocześnie zagarniać wciąż z boków mąkę (jedną ręką siekasz masło, a drugą przesypujesz z boków mąkę, na środek, gdzie siekasz masło).

Następnie wbij na środek jajko, żółtko, dodaj śmietany i zacznij ugniatać całość rękami. Po kilku chwilach ciasto zacznie nabierać mocnego koloru i dość plastycznej konsystencji. Gotowe ciasto włóż na 20 min do lodówki (owinięte w folię spożywczą lub podobny materiał).

Następnie podziel ciasto na połowę i rozwałkuj jedną część na grubość maksymalnie 0,5 cm (im grubsze tym będą się dłużej piec, ciasteczka rosną jeszcze do góry podczas pieczenia!)

Powycinaj ciasteczka w kształty, które Ci odpowiadają i ułóż na blaszce do pieczenia, wyłożonej papierem. Postępuj tak z każdą częścią surowego ciasta. Ciasteczka będziesz piec w kilku turach.

Białko, które zostało Ci z oddzielenia od żółtka rozbełtaj delikatnie i za pomocą pędzelka posmaruj nim wierzch surowych ciasteczek. Orzechy włoskie posiekaj dość drobno i posyp nimi ciasteczka. Leciutko je dociśnij do ciasta (dzięki temu, po upieczeniu, nie będą łatwo spadać z ciasteczek).

Ciasteczka piecz ok. 15-18 min. Każdy piekarnik jest niestety nieco inny, więc pamiętaj, że gotowe ciasteczka lekką zbledną i zarumienią się od spodu. (możesz nastawić sobie alarm na 12-15 min i wtedy sprawdzić, czy są już gotowe w Twoim piekarniku, ew. dalej dopiekać do upływu 18-20 min).


Dekorowanie:
Czekoladę zetrzyj na tarce o drobnych oczkach. A liofilizowaną żurawinę lub maliny (jeśli nie masz jej od razu w formie proszku) wrzuć do malaksera i zblenduj/posieka na proszek. Gotowe ciasteczka posyp startą czekoladą i liofilizowanymi owocami. Możesz od razu po upieczeniu, dzięki czemu czekolada leciutko się rozpuści.

Ciasteczka podawaj po wystygnięciu. Przechowywane w puszce lub pod przykryciem w suchym, chłodnym miejscu, spokojnie wytrzymają 5-7 dni.



Dodatkowe wskazówki:

  • Ciasteczka są smaczną przekąską, ale są naprawdę mało słodkie! Jeśli chcesz je zrobić słodsze, to ciasteczka powinny wyjść nawet jeśli dasz 20-30g więcej cukru pudru
  • W ostatnich latach aż 3 razy się przeprowadzałam i każdy z piekarników piekł kompletnie inaczej. Nawet 2 - podobnej jakości - elektryczne, piekły kompletnie inaczej. Przy pieczeniu ma niestety znaczenie wyczucie swojego piekarnika. Jeśli jeszcze nie znasz swojego piekarnika i mało pieczesz, polecam ustawiać sobie przypomnienie/programować czas na nieco krótszy czas niż podany w przepisie i sugerując się wskazówkami z opisu, wydłużać go odpowiednio. Wtedy mamy pewność, że nie upieczemy czegoś za mocno i pozwoli nam to poznać sposób działania naszego piekarnika! 😉
  • Ilość matchy możesz zmniejszyć do 1,5 lub 2 łyżek (ciasteczka będą miały wtedy odrobinę mniej intensywną zieleń)


Orientacyjny koszt całości: +/- 18 zł (ok. 0,25 zł za 1 ciasteczko)


Niskosłodzone kruche ciasteczka matcha

kruche ciasteczka matcha z orzechami i żurawiną

Niskosłodzone kruche ciasteczka matcha

Zupa fasolowa z chorizo i szpinakiem

Zupa fasolowa z chorizo i szpinakiem

Lekko pikantna zupa fasolowa z chorizo i szpinakiem


Pikantna zupa fasolowa z chorizo i szpinakiem


To dość nietypowa zupa! Nie wpisuje się w trend modnych zup-kremów, jednak jest niesamowicie treściwa. Wysokobiałkowa i niskowęglowodanowa. Lekko pikantna zupa fasolowa z chorizo i szpinakiem... spokojnie może stanowić główny posiłek, a jeśli lubisz gęściejsze zupy - po prostu przygotuj więcej fasoli i chorizo. Inspiracją dla powstania tej zupy był serwis bbcgoodfood. 😊

Smacznego dnia!



Niskowęglowodanowa zupa


ilość porcji: ok. 8
potrzebujesz: jedynie noża, miski, garnka, patelni



SKŁADNIKI:

  • 1,5 litra rosołu lub wywaru warzywnego
  • 250g fasoli piękny jaś
  • 200g kiełbasy chorizo
  • 200g świeżego szpinaku (obojętnie czy szpinak baby - młody, czy starszy)
  • 1 dość duża cebula (czerwona lub żółta)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/3 łyżeczki płatków chilli (ew. mielonego)
  • łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • łyżeczka cząbru
  • pół łyżeczki tymianku
  • sól i pieprz
  • tłuszcz do podsmażenia cebulki i czosnku np. olej



PRZEPIS:

Gotowanie fasolki do zupy:

Przygotowanie tej zupy zaczynasz dzień wcześniej od przygotowania fasoli. Jeśli masz już gotową, ugotowaną fasolę - pomijasz ten początkowy krok.

Suchą fasolę zalej wieczorem wodą (jej ilość ma być obfita, poziom wody możesz być nawet 10 cm nad fasolą). Po ok. 12 godzinach (później zaczynają się procesy fermentacyjne) odlej wodę z napęczniałej fasoli. Przelej ją zimną wodą i umieść w garnku z zimną wodą.


Ustaw wysoką moc palnika i doprowadź do wrzenia (ok. 10-15min). Doprowadź do wrzenia. Następnie zmniejsz moc palnika i gotuj już pod przykryciem ok. 1h 10min do 1h 30min. Po godzinie wyjmij jedną fasolkę i sprawdź jej miękkość. W zależności od jej twardości, gotuj dalej, od 10 do nawet 30 min. Fasolkę posól na samym końcu, inaczej nie ugotuje się ładnie do miękkości!

Nie odcedzaj gotowej fasolki, tylko dolej zimnej wody do garnka. Gdy tak chwilę fasolka ostygnie, dopiero wtedy odcedź. Dzięki temu fasolka będzie miała gładki, ładny wygląd.

Przygotowanie całej zupy:

Czosnek drobno posiekaj i odstaw. Cebulę pokrój w dość drobną kostkę. Do dużego garnka wlej odrobinę oleju i podsmaż na nim pokrojoną cebulkę. Gdy cebula zacznie się szklić, dodaj posiekany czosnek i smaż 1-2 min.

Następnie dodaj płatki chili i wlej do garnka rosół lub wywar warzywny. W tym samym czasie, na patelni, podsmaż lekko chorizo (pokrojone w plasterki lub jeszcze drobniej).

Gdy rosół/wywar się zagotuje, dodaj przyprawy i świeży szpinak (jeśli to starszy szpinak czyli duże i twardsze liście, to odłam końcówki i liście posiekaj drobniej, baby po prostu wrzuć do garnka, nie musisz nic z nim robić). Gotuj do momentu, aż szpinak straci nieco na objętości (ale nie musi totalnie się skurczyć). Na końcu dodaj chorizo i fasolkę. 



Dodatkowe wskazówki:
  • Możesz dowolnie i dość swobodnie manipulować gęstością tej zupy. Jeśli chcesz, żeby była jeszcze bardziej gęsta niż na zdjęciach - dodaj więcej chorizo i fasoli. Daj nawet podwójną porcję. Zamiast dodawać więcej fasoli piękny jaś, możesz dać też dla urozmaicenia fasolkę czerwoną lub pinto
  • Składniki w zupie (np. szpinak) zachowują swoją strukturę także podczas ponownego ogrzewania. Jeśli mocno podgrzewamy na nowo, to szpinak może co najwyżej odrobinkę stracić na objętości, a niektórym ziarenkom fasoli zdarzy się czasem popękać 😉
  • Tak, jak opisywałam, jeśli używasz starszego, twardszego szpinaku, odłam końcówki i liście posiekaj drobniej. Młody szpinak tzw. baby po prostu wrzuć do garnka, nie musisz nic z nim robić. W sklepach dostaniesz na ogół paczkowany szpinak baby. Starsze liście to raczej z własnego ogródka lub z targu



Orientacyjny koszt całości = +/- 31 zł


Niskowęglowodanowa zupa fasolowa z chorizo i szpinakiem

Wysokobiałkowa zupa fasolowa z chorizo i szpinakiem

Kakaowy sernik z orzechami

Kakaowy sernik z orzechami

Kakaowy sernik z orzechami


Kakaowy sernik z orzechami


Kocham serniki, kakao, orzechy… to ciasto ma więc wszystko, czego mu trzeba by zadowolić moje kubki smakowe. Jeśli też lubisz te składniki - polecam wypróbować ten przepis!

To świetny sposób na wykorzystanie resztki sera z wiaderka, która zostaje po jakimś innym deserze.

A ten sernik autentycznie rozpływa się w ustach! Jest tak delikatny, że wiele osób może nie uwierzyć, że to sernik pieczony!

Smacznego dnia



Wilgotny i delikatny sernik


ilość: ok. 10 kawałków
potrzebujesz: tortownicy 20/21 cm, miksera, miski, przesiewaka, garnuszka, naczynie/blaszkę na wodę do piekarnika



SKŁADNIKI:

  • 300g dobrej jakości sera na sernik (używam z wiaderka)*
  • 250g mascarpone
  • 20g kakao - ok 4-5 łyżki kakao**
  • 40 ml śmietanki 36%
  • 2 jajka
  • 120g cukru
  • 30g orzechów - dowolnych, u mnie mieszanka migdałów, włoskich i ziemnych
polewa:
  • 4 łyżki masła orzechowe (100% orzechów, bez żadnych dodatków)***
  • 1/3 szklanki mleka
  • świeże lub liofilizowane owoce do dekoracji (kwaskowate typu: malina, porzeczka, jagoda itp)
*ser ma mieć w składzie jedynie czystą śmietankę i kultury bakterii albo być połączeniem serka śmietankowego i twarogu. Wszelkie, które mają w składzie mleko czy skrobię - nie sprawdzą się. Ser do tego sernika nie może mieć lejącej konsystencji.
**u mnie o zawartości tłuszczu ponad 20% (ma o wiele piękniejszy aromat i jest smaczniejsze)
***nie ręczę jak zachowa się masło innego rodzaju, z dodatkami. Każde masło orzechowe w zależności od składu i dodatków może mieć inną konsystencję




PRZEPIS:

Piekarnik nastaw na 175 stopni, a na dole (pod kratka) ustaw naczynie/blaszkę z gorącą wodą.

Orzechy drobno posiekaj, a pozostałe składniki (muszą być ocieplone! Nie mogą być z lodówki) umieść w misce (kakao przesiej). Zmiksuj je krótko, na niskich obrotach miksera. Posiekane orzechy wmieszaj w masę łyżką. Tortownicę wyłóż papierem do pieczenia i wylej masę sernikową do tortownicy.

Piecz sernik ok. 1h. Gotowe ciasto zarumieni się z wierzchu (ale wciąż może się trząść przy potrząsaniu). Zostaw sernik w zamkniętym piekarniku jeszcze przez kilkanaście minut, potem stopniowo otwieraj.

Ostudź i włóż do lodówki na noc (najlepiej bez obręczy).

Następnego dnia podgrzej na małym ogniu masło orzechowe z mlekiem. Wystarczy króciutko, do połączenia się składników w gładką masę.

Dla przełamania smaków polecam jeszcze całość posypać świeżymi lub liofilizowanymi owocami (u mnie drobne kawałki liofilizowanej maliny).


Dodatkowe wskazówki:

  • Polewę warto robić na świeżo - im upłynie dłuższy czas od jej przygotowania, będzie zmieniać kolor na ciemniejszy.





Orientacyjny koszt całości: +/- 18,5 zł




Kakaowy sernik bez czekolady


Wilgotny i delikatny sernik kakaowy

Bezglutenowe placuszki w stylu orientalnym

Bezglutenowe placuszki w stylu orientalnym

Bezglutenowe, wytrawne placuszki orientalne


Bezglutenowe placuszki orientalne


Zawsze, ale to zawsze, po przygotowaniu chińszczyzny, zostaje mi jeszcze sporo kiełków fasoli mung... Jeśli więc nie chce kolejnego dnia robić tego samego (chińszczyznę zawsze robię na świeżo i uwielbiam właśnie z tymi kiełkami), to jednym z absolutnie prostych sposobów na wykorzystanie pozostałych kiełków, są te bezglutenowe, orientalne placuszki.

Jest to moja wolna interpretacja smaków orientu. Polecam jeść te placuszki z awokado i sezamem, ale jeśli ich ostrość jest dla Ciebie zbyt mocna, podaj jeszcze kwaśną śmietanę, ew. mleko kokosowe. Dla mnie, jedzone razem ze śmietaną, w ogóle nie są ostre, ale mężowi bardzo odpowiada takie połączenie. 😉 Placuszki świetnie smakują samodzielnie, ale także jako dodatek do mięsa, jajek czy ryb.

Smacznego dnia


Bezglutenowe placuszki z kiełkami



ilość: ok. 10 placuszków
potrzebujesz: jedynie miski, łyżki i patelni



SKŁADNIKI:

  • 100g kiełków fasoli mung* (używam ze słoika, z zalewy
  • 3 duże pieczarki (ok. 100g) - możesz też użyć innego rodzaju grzybów, np. azjatyckich, chociażby grzybów mun
  • 5 źdźbeł szczypiorku
  • 4 łyżki mąki ryżowej (ok. 45g)
  • 3 jajka
  • łyżeczka mielonego chilli (pół, jeśli nie lubisz dość mocnej ostrości)
  • łyżeczka pieprzu cytrynowego (pół, jeśli nie lubisz dość mocnej ostrości)
  • łyżeczka sosu sojowego
  • pół łyżeczki kurkumy
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • łyżka sezamu (u mnie mieszanka czarnego i białego)
  • olej do smażenia
do podania:
  • awokado
  • sezam
  • ew. śmietana lub mleko kokosowe (jeśli potrzebujesz mocniej przełamać ostrość)
*na ogół używam takich ze słoika, z łagodnej zalewy 



PRZEPIS:

Jajka roztrzep, dodaj mąkę (nie musisz jej przesiewać) i wymieszaj dokładnie.

Dodaj do masy pokrojone w kostkę pieczarki, kiełki fasoli mung (odsączone z zalewy), posiekany drobno szczypiorek i wszystkie przyprawy oraz sezam.

Smażyć placuszki na oleju, aż się lekko zezłocą z obu stron.

Podawać z sezamem i awokado (ilość tych dodatków - wedle Twojego uznania). Jeśli placuszki są dla Ciebie zbyt ostre w smaku - dodatkowo podaj ze śmietaną lub mlekiem kokosowym.





Orientacyjny koszt całości: +/- 9 zł

(koszt bez dodatków, bo ich ilość i rodzaj zależy tylko od Twoich preferencji)



Bezglutenowe placuszki z mąki ryżowej


Azjatyckie placuszki z mąki ryżowej
Różowe ciasteczka bez sztucznych barwników

Różowe ciasteczka bez sztucznych barwników

Różowe ciasteczka bez sztucznych barwników


Różowe ciasteczka bez sztucznych barwników


Ostatnio zalewam Was falą słodkości... tym razem czas na efektowne i przepyszne ciasteczka, co potwierdziło już wiele osób, bo robię je naprawdę często! :)

Choć są różowe, to nie ma w nich ani grama sztucznych barwników! Niestety poddawanie suszonego buraka wysokiej temperaturze zabija jego wartości, ale przynajmniej nie jemy niepotrzebnych, sztucznych dodatków! Jeśli chcesz dodatkowo skorzystać ze skoncentrowanych składników mineralnych zawartych w sproszkowanym buraku, użyj ich dodatkowo jako posypki do gotowych ciasteczek!

Smacznego dnia!


Ciasteczka ze sproszkowanym burakiem



ilość: 20 sztuk
potrzebujesz: miksera, dwóch misek, przesiewaka



SKŁADNIKI:

  • 220g mąki - pszennej tortowej lub mąki płaskurki lub orkiszowej
  • 100g masła
  • 50g cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2,5 łyżki sproszkowanego czerwonego buraka
  • ½ łyżeczki sody
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia*


ewentualnie do nadziania ciasteczek:
  • ok. 35-40g czekolady rubinowej* (po 4-5 kropelek na ciasteczko - taką czekoladę kupuję właśnie w formie kropelek/drażetek)
*polecam proszki bez fosforanów lub własnoręczną mieszankę sody i kamienia winnego
**to odkrycie gastronomiczne roku 2017, czekolada które jest rubinowa bez żadnego barwnika. Zachowuje się nieco inaczej niż mleczna, gorzka lub biała i ma ciekawy lekko kwaskowaty posmak - to dość oryginalne na tle pozostałych czekolad. 



PRZEPIS:

Piekarnik nastaw na 180 stopni. Masło ogrzej do temperatury pokojowej.

Gdy masło będzie odpowiedniej temperatury, ubij je razem z przesianym przez sitko cukrem pudrem i sproszkowanym burakiem (buraka też przesiewamy, bo ma tendencję do zbijania w grudki!). Można dodać do siebie wszystko od razu lub najpierw zacząć ubijać masło, a potem dodać resztę. Całość ubijania powinna zająć ok. 5 min. Krem będzie mocno różowy, ale pod koniec ubijania będzie jaśniejszy niż na samym początku.

Następnie dodaj jajko i dalej ubijaj krem. 2-3 minuty wystarczą, by wszystko ładnie się połączyło.

W drugiej misce wymieszaj mąkę z sodą i proszkiem (albo jego substytutem). Przesiej ją do różowego kremu i zmiksuj wszystko razem. Na początku zaczną się robić grudki, ale po chwili (ok. 1 minucie) w misce zacznie się tworzyć coś na kształt różowej plastelinki, o taką mniej więcej konsystencję nam chodzi.

Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia. Z miski nabieraj masę o wielkości nieco przerośniętej trufli (ok. 4-5 cm średnicy). Formuj w dłoniach na ładną kulkę. Jeśli robisz ciasteczka bez nadzienia czekoladowego, lekko je spłaszcz formując lekki półkulek i rozłóż na blaszce do pieczenia

Jeśli wypełniasz ciasteczka czekoladą:Każdą kuleczkę rozpłaszczaj po kolei na dłoni i nakładaj na nią kilka kropelek rubinowej czekolady (lub innej dowolnej). Ja daję 4-5 kropelek na ciastko. Zlep ciasto dookoła czekolady, starając się dobrze wszystko zlepić i uważać, by czekolada nie wychodziła jakoś bokiem. Formuj wtedy coś na kształt spłaszczonych półkulek - taki typowy ciasteczkowy kształt.

Układaj ciasteczka ponownie na blaszce i piecz ok. 14 - 15 min w nagrzanym piekarniku. Gotowe ciasteczka powiększą swoją objętość i mogą leciutko popękać.

Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka będą dość miękkie, trzeba je odstawić, a po 2-3 minutach (jak się człowiek zgapi może być i dłużej) najlepiej przełożyć najlepiej na kratkę do studzenia (polecam mieć taki wynalazek, nie jest drogi, a sprawia, że wszelkie wypieki cudownie się studzą - nie namakają od spodu, co często niestety się zdarza, gdy studzimy na zwykłej blaszce, talerzu czy w keksówce…)

Ciasteczka można już jeść po ok. 20 minutach, ale spokojnie wytrzymają też w puszce kilka dni.

Dodatkowe wskazówki:

  • Im ciastko będzie gorzej zlepione tym będzie bardziej pękać podczas pieczenia - nie trzeba się tym jednak szczególnie przejmować, niektórzy nawet lubią taki wizualny efekt

  • Jeśli chcesz nadziać ciasteczka czekoladą, to zamiast czekolady rubinowej można oczywiście użyć każdej dowolnej - najbardziej płynna będzie mleczna, najmniej problematyczna w wypiekach jest zawsze gorzka lub deserowa.

  • Sproszkowanego buraka możesz też użyć dodatkowo jako posypki do gotowych ciasteczek - przesiej buraka w taki sposób jak cukier puder. Skorzystasz wtedy z jego właściwości (pod wpływem pieczenia, niestety je zniszczymy).

Orientacyjny koszt całości: ok. 11 zł (przy zwykłej mące pszennej) lub ok. 12 zł (przy orkiszowej) lub ok. 14 zł (przy płaskurce)


Różowe ciastka z buraków

Różowe ciastka bez sztucznych barwników

Ekspresowe, zimowe ciasto bez pieczenia

Ekspresowe, zimowe ciasto bez pieczenia

Ekspresowe, zimowe ciasto bez pieczenia!
Z jabłkami zatopionymi w czekoladowej śmietance
i z mnóstwem bakalii


Zimowe ciasto bez pieczenia

Zimą naprawdę uwielbiam jeść zimne rzeczy! Lubię je cały rok, ale zimą wcale nie kończy mi się na nie ochota. We wszelkiej maści lokalach zawsze czeka mnie jednak rozczarowanie, bo znikają przeróżne napoje w wersji na zimno, a czasem nawet lody! Naprawdę nie potrafię tego pojąć, bo zimą są równie pyszne, a ponoć jest to nawet zdrowe dla organizmu. Nie jest więc niczym dziwnym, że lubię przygotowywać ciasta na zimno także zimową porą 😉

To ekspresowe ciasto bez pieczenia składa się z jabłek zatopionych w czekoladowej masie śmietanowej i mnóstwa bakalii. To jest ciasto w stylu: "co się nawinie". Jeśli kreatywność podpowiada Ci dodanie czegoś - może inne pestki? bakalie? orzechy? dodatkowe owoce? Śmiało! Takie wariacje są pyszne!

Pomimo tego, że ciasto jest bez pieczenia, to proporcje składników swobodnie pozwalają przewieźć je zimą w samochodzie. Testowałam! Ciasto było poza lodówką 5h (w tym ok. 1,5h w domu, poza lodówką, resztę czasu w samochodzie) a w ogóle nie ucierpiało! 😉 Świetnie nadaje się więc na różne imprezy!

Smacznego dnia!


Kakaowe ciasto bez pieczenia z liofilizowaną żurawiną

ilość: ok. 15 kawałków
potrzebujesz: blaszki o krawędziach 28 na 19 cm lub tortownicy o średnicy 26 cm (to jest ta sama objętość), miksera, dużej miski, przesiewaka, ew. patelni jeśli chcesz zrobić wersję z lekko podsmażonymi jabłkami



SKŁADNIKI:

  • 300 ml śmietanki 30% (lub 36% - będzie nawet lepsza)
  • 300g mascarpone
  • 150g gorzkiej czekolady
  • 120g okrągłych biszkoptów (zwykłych lub bezglutenowych)
  • 50-60 ml soku jabłkowego lub cydru
  • 400g jabłek (w zależności od wielkości 2-3 sztuki)
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka cynamonu
  • 50g suszonej żurawiny*
  • 50g orzechów (dowolnych, u mnie mix orzechów włoskich i migdałów*)
do posypania:
  • płatki migdałów
  • suszona żurawina
  • ewentualnie: liofilizowana żurawina
dodatkowo - jeśli chcesz zrobić wersję z podsmażonymi jabłkami:
  • 3-4 łyżki masła
  • łyżeczka cynamonu
*polecam taką bez dodatku cukru lub słodzoną zagęszczonym sokiem jabłkowym
**migdały to formalnie pestki, a nie orzechy, ale ciężko mi przestać zaliczać ich do orzechów 😉


PRZEPIS:

Jabłka obierz ze skórki i wykrój gniazda nasienne. Pokrój jabłka w dość drobną kostkę. Jeśli chcesz użyć świeżych jabłek, odstaw je na czas przygotowania reszty składników.

WERSJA z podsmażonymi jabłkami:Rozpuść 3-4 łyżki masła na patelni. Jabłka pokrojone w kostkę wrzuć na patelnie i przemieszaj, wszystkie mają się oblej rozpuszczonym masłem. Smaż je dosłownie chwilę. Jabłka nie mogą się rozpaść, ale mają stać się bardziej miękkie. Dodaj do nich łyżeczkę cynamonu, wymieszaj całość i ostudź.

Na parze wodnej (lub na 2 na indukcji) rozpuść gorzką czekoladę i ostudź.

Formę wyłóż biszkoptami (warto ją też wyłożyć najpierw folią aluminiową, trochę ją to zabezpieczy) i nasącz je sokiem jabłkowym lub wybranym alkoholem.

Śmietankę ubij na sztywno (musi być zimna, prosto z lodówki) i pod koniec ubijania dodaj mascarpone. Przesiej do masy kakao, cynamon i zmiksuj. Następnie dodaj ostudzoną czekoladę i zmiksuj dokładnie całość.

Żurawinę i orzechy (lub inne wybrane bakalie) pokrój na drobniejsze kawałki i dodaj do masy śmietanowej. Wrzuć do niej również jabłka (świeże lub podsmażone na maśle z cynamonem - wersja zależy od Twoich preferencji).

Masę śmietanową z jabłkami i bakaliami wyłóż na namoczone biszkopty. Górę ciasta posyp płatkami migdałowymi, suszoną żurawiną i ewentualnie (jeśli masz) liofilizowaną żurawiną (nadaje to lekkiej kwaskowatości, ale i ładnie wygląda 😉).


Ciasto właściwie od razu nadaje się do jedzenia, ale wytrzyma też kilka dni w lodówce (lub nawet na/przy balkonie w zimnym pomieszczeniu). Nie ma też żadnego problemu z transportem.

Dodatkowe wskazówki:

  • Przy tym cieście możesz dodać dowolne orzechy, ale też dowolne bakalie. Rodzynki, suszone morele czy śliwki, też będą świetnie pasować

  • Do masy śmietanowej możesz dodać 1,5 łyżki rumu (ewentualnie olejku rumowego). Możesz też tego samego rumu użyć do nasączenia biszkoptów
  • Zamiast jabłek możesz użyć gruszek lub połowę jednego i drugiego


Orientacyjny koszt całości: +/- 28 zł


Śmietanowe ciasto z bakaliami

Szybkie ciasto bez pieczenia

Czekoladowa śmietana z bakaliami

Najlepsze racuchy wigilijne

Najlepsze racuchy wigilijne

Najlepsze wigilijne racuchy bakaliowe!


Najlepsze wigilijne racuchy


Ta receptura pochodzi z zeszytu mojej mamy - a wiadomo, że takie dopracowane przez nasze mamy przepisy są najlepsze! 😉 Racuchy bakaliowe są więc mega puszyste i delikatne. Lekko wilgotne i pięknie wyrastają. Następnego dnia oczywiście są już leciutko podsuszone z wierzchu, ale po rozgryzieniu wciąż czuć miłą, lekką wilgoć! Potęguje to dodatek rodzynków i żurawiny!

Smak tych racuchów naprawdę uzależnia. Świetne na wigilię, ale kto zabroni pałaszować takie smakołyki na codzień? 
😉

Smacznego dnia!


Wigilijne racuchy bakaliowe

ilość: 12-15 sporych racuchów
potrzebujesz: patelni (najlepiej naleśnikowej), 2 miski, suchej i bawełnianej ściereczki



SKŁADNIKI:

  • 250g mąki pszennej
  • 2/3 szklanki mleka (u mnie pełnotłuste)
  • 1/3 szklanki ciepłej* wody
  • 1,5 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 25g drożdży
  • garść rodzynków
  • garść suszonej żurawiny**
  • ew. dodatkowe inne bakalie np. suszona śliwka, suszone morele itp.
  • olej do smażenia
Szklanka ma u mnie 250 ml 
*ale nie wrzątku! Żeby nie zabić drożdży. Lepiej zawsze dać za zimny płyn niż zbyt gorący
**jeśli nie chcesz dokładać dodatkowej porcji cukru - sięgnij po suszoną żurawinę bez dodatku cukru. Niestety jest bardzo słabo dostępna, a ta sklepowa jest najczęściej sprzedawana (w jakim bądź kolwiek miejscu) w proporcjach: 60% żurawina, 40% cukier i olej



PRZEPIS:

Drożdże rozkrusz i rozpuść w ocieplonym mleku (nie może być gorące - lepiej dać za zimne niż za gorące). Następnie dodaj ciepłą wodę, połowę łyżki cukru i 2 łyżki mąki.

Pozostałą mąkę przesiej do drugiej miski. W środek, do dołka zrobionego w mące, wlej rozczyn. Jak ruszy (pojawią się pęcherzyki) dodaj pozostałą część cukru oraz jajko.

Dobrze wymieszaj całość i pozostaw w misce do wyrośnięcia. Przykryj ją bawełnianą, suchą ściereczką i pozostaw w ciepłym miejscu. Im cieplejsza kuchnia, tym szybciej ciasto powiększy swoją objętość, ale na ogół zabiera to max. 1h.

W międzyczasie posiekaj drobniej wybrane bakalie. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, dodaj bakalie, wymieszaj i pozostaw jeszcze ciasto do ponownego, króciutkiego wyrastania - na ok. 15 min.

Na patelni rozpuść olej (na naleśnikowej wystarczy naprawdę minimalna ilość) i łyżką wlewaj porcje masy na racuchy. Wielkość zależy tylko od Twoich preferencji. Racuchy niemal momentalnie zastygają na rozgrzanej patelni w kształcie, który nadasz im od razu.

Smaż z obu stron na rumiano. Najlepiej podawaj na świeżo.




Orientacyjny koszt całości:

+/- 3,5 zł (przy najzwyklejszej suszonej żurawinie)


+/- 7 zł (przy suszonej żurawinie bez dodatku cukru)


Puszyste racuchy bakaliowe
Świąteczne pieczone falafele z żurawiną

Świąteczne pieczone falafele z żurawiną

Świąteczne pieczone falafele z żurawiną

i korzennym sosem żurawinowym


Świąteczne pieczone falafele z żurawiną i korzennym sosem żurawinowym

Pieczone falafele z suszoną żurawiną i korzennym sosem ze świeżej żurawiny, choć wywodzą się z kuchni arabskiej... to w tym nietypowym wydaniu idealnie wpasowują się w smaki zimy! 😉 To bardzo oryginalna przekąska na wigilię lub urozmaicenie świątecznego czy po prostu zimowego stołu. 

Najlepiej podawać je na świeżo, ale spokojnie można je wcześniej uformować, a piec przed samym podaniem.

Smacznego dnia!

Pieczone falafele z suszoną żurawiną


ilość: ok. 15 falafeli
potrzebujesz: poza totalnie podstawowymi przyrządami jedynie maszynki do mielenia lub malaskera/mocnego blendera, naczynia żaroodpornego lub blachy do pieczenia

SKŁADNIKI:

Falafel:
  • 200g suchej ciecierzycy
  • 2 garście świeżej kolendry
  • 40g suszonej żurawiny (mniej więcej duża garść)*
  • ew. 1-2 łyżki oliwy
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • pół łyżeczki sody
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cynamonu**
  • łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
  • olej (albo oliwa) do natłuszczenia blachy i posmarowania falafeli
Korzenny sos ze świeżej żurawiny:
  • 300g świeżej żurawiny
  • 220ml wody***
  • 60g cukru
  • łyżeczka cynamonu
  • pół łyżeczki mielonych goździków
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
*polecam bez cukru lub słodzoną czymś innym niż cukrem (jeśli chodzi o inne słodzidła, to najłatwiej znaleźć żurawinę słodzoną zagęszczonym sokiem jabłkowym), ta z cukrem może być zbyt słodka (jej proporcje to najczęściej 60% żurawiny i aż 40% cukier i olej!)
**najlepszy, najbardziej aromatyczny jest cejloński***jeśli nie chce Ci się tego tak liczyć, to pamiętaj, że wody powinno być 4 razy mniej objętościowo niż żurawiny *czyli np. jeśli używaasz szklanki żurawiny, to wody daj 1/4 szklanki)

Pieczony falafel wraz z korzennym sosem żurawinowym


PRZEPIS:

Przygotowania zaczynamy dzień wcześniej od wsypania do miski/garnuszka suchej ciecierzycy. Zalej ją wodą na kilka cm nad jej poziom. Ciecierzyca przez noc powinna podwoić swoją objętość.

Następnego dnia (nie ma znaczenia, czy rano, czy popołudniu) odcedź ją i opłucz. Woda z moczenia ciecierzycy może zastępować jajka w wegańskich wypiekach, więc nie musisz się jej od razu pozbywać. 😉

Ciecierzycę zmiel w maszynce lub w mocnym malaskerze/siekaczu. Ja nie posiadam maszynki do mielenia, więc radzę sobie mocnym siekaczem (bo robi to ekspresowo), a na koniec poprawiam jeszcze wszystko ręcznym blenderem. Twoja masa ma nie mieć większych kawałków ciecierzycy. Poradzisz sobie bez maszynki do mielenia, ale musisz zachować większą staranność w czasie przygotowywania masy.

Do masy dodaj posiekaną kolendrę, drobniej posiekaną suszoną żurawinę, sok z cytryny i wszystkie przyprawy. Masa po ściśnięciu powinna zachowywać kształt. Możesz ją również spróbować - jeśli jest dla Ciebie za sucha, dodaj 1-2 łyżki oliwy.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. A blachę lub naczynie żaroodporne natłuść olejem/oliwą (na blachę warto położyć papier (możesz natłuścić papier).

Uformuj kulki wielkości czekoladek-trufli (ok. 2,5-3cm średnicy). Kulki rozmieść luźno (w odstępach) na przygotowanej blaszce/w formie i lekko spłaszcz. Wyrównaj boki kotlecików. (masa powinna być ścisła). Natłuść jeszcze delikatnie każdy kotlecik na górze (najłatwiej pędzelkiem).

Piecz najpierw 10 min w 200 stopniach, a następnie przewróć na drugą stronę i piecz kolejne 10 min. Kotleciki lekko się przyrumienią i będą mieć delikatną skorupkę z wierzchu.

Te falafele najlepiej podawać na świeżo, ale spokojnie można je wcześniej uformować, a jedynie piec przed samym podaniem. 


Korzenny sos ze świeżej żurawiny:


Aby przygotować sos zagotuj wodę z cukrem, dodaj żurawinę i gotuj do momentu aż się rozpadnie (prawdopodobnie nie dłużej niż 10 min).

Gdy żurawina już się rozpadnie, dodaj przyprawy i dokładnie wymieszaj. Jeśli chcesz zrobić naprawdę gęsty sos - zredukuj go. Trzymaj do tego momentu, aż odparuje większość wody i konsystencja będzie dla Ciebie zadowalająca.

Jeśli chcesz mieć idealnie gładki sos, możesz go zblendować, ja po prostu dogniatam jeszcze żurawinę łyżką i podaję już w takiej formie (część sosu jest wtedy idealnie gładka, ale są w nim kawałki żurawiny). Gotowy sos odstaw do ostygnięcia i podawaj z falafelami.



Dodatkowe wskazówki:

  • Jeśli chcesz uzyskać bardziej wodnisty sos, po prostu podgrzej go z dodatkiem wody. Wymieszaj dokładnie i podgrzewaj do momentu uzyskania jednolitej konsystencji (to prawdopodobnie nie potrwa nawet dłużej nić 3 min). W tym “sosie” bardzie łatwo manipulować gęstością
  • Generalnie ciecierzycę poleca się przemielić przez maszynkę do mielenia - jeśli jednak nie masz maszynki (nie czarujmy się, współcześnie - wg moich obserwacji - większość ludzi nie ma…) a korzystasz z mocniejszego blendera/malaskera, możesz użyć tego sprzętu. Masa może być mniej zwarta i po prostu poświęć więcej czasu na dokładne zblendowanie masy (ma w niej nie być większych kawałków ciecierzycy). Ponoć w ten sposób nie uda się uzyskać "prawdziwej" konsystencji na falafele, ale ja nie narzekam 😉

Orientacyjny koszt całości: +/- 17 zł (razem z sosem, same falafele to ok. 8-9 zł)


Świąteczne pieczone falafele z suszoną żurawiną

Falafele wigilijne z suszoną żurawiną i korzennym sosem


Bezglutenowa tarta dyniowa z brukselką

Bezglutenowa tarta dyniowa z brukselką

Bezglutenowa tarta sezonowa: dyniowa z brukselką



Tarta dyniowa z brukselką

Choć grudzień kojarzy się głównie ze świętami, to warto na chwilę oderwać się od świątecznych przepisów i wykorzystać wciąż trwający sezon na brukselkę oraz dynię do stworzenia tej pysznej, bezglutenowej tarty! Zimowe, sezonowe jedzenie też może zachwycić kolorem! 😊

Tarta jest na spodzie z mąki dyniowej i owsianej. Można więc powiedzieć, że jest potrójnie dyniowa! Spód z mąki dyniowej, puree dyniowe w farszu, a do tego opcjonalnie polecam jeszcze posypać ją pestkami dyni!

Tarta ma więcej tłuszczu niż innych składników odżywczych, więc sprawdzi się przy dietach niskowęglowodanowych (a tłuszcz można jeszcze bardziej podbić dodatkowym sosem i pestkami dyni).


Warto spróbować! Jak dotąd wszystkim, którzy mieli okazję próbować tej tarty, bardzo smakowała! 😊

Smacznego dnia!


Wytrawna zimowa tarta z warzyw sezonowych



ilość: ok. 10 sycących kawałków
potrzebujesz: formy do tarty (26cm), papieru do pieczenia, wałka, dużej miski



SKŁADNIKI:

spód:
  • 100g mąki owsianej bezglutenowej*
  • 100g mąki dyniowej (z pestek dynii)
  • 50g zmielonego siemienia lnianego** (u mnie złociste)
  • 120g zimnego masła
  • 60ml zimnej wody
  • 1 żółtko
  • pół łyżeczki soli
  • szczypta pieprzu
wypełnienie tarty:
  • 500g puree dyniowego (może być z wcześniej zamrożonego)
  • 180-200g brukselki (ilość zależy w dużej mierze od twoich preferencji)
  • 1 średniej wielkości czerwona cebula
  • 75g tartego, żółtego sera (u mnie cheddar)
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 1 jajko
  • 1 białko (zostało Ci po przygotowaniu ciasta ;) )
  • garść posiekanej świeżej natki pietruszki
  • pół łyżeczki rozmarynu
  • pół łyżeczki słodkiej mielonej papryki
  • pół łyżeczki ostrej mielonej papryki
  • ⅓ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2-3 szczypty pieprzu i szczypta soli
Opcjonalnie do podania (ja dodaję):
  • pestki dyni
  • świeża natka pietruszki
  • ew. sos czosnkowy np. z tego przepisu (sos czosnkowy naprawdę zaskakująco dobrze pasuje do całości)
*zwykła owsiana może mieć śladowe ilości glutenu. Jeśli nie masz celiakii i śladowe ilości Ci nie szkodzą, nie musisz zwracać na to uwagi
**w przypadku siemienia lnianego też musisz uważać na śladowe ilości glutenu, jeśli masz celiakię


Bezglutenowa tarta dyniowa z brukselką


PRZEPIS:

100g mąki dyniowej, 100g mąki owsianej (możesz przesiać), 50g zmielonego siemienia i przyprawy wymieszaj ze sobą w jednej misce. Dodaj pokrojone w kostkę zimne masło, żółtko, wodę i ugniataj rękami w plastyczne ciasto (składniki powinny bardzo szybko się ze sobą połączyć). Ciasto uformuj w kulę i owiń folią spożywczą. Umieść na ok. 30 min w lodówce.

Piekarnik nastaw na 175 stopni. Z papieru do pieczenia wytnij kształt mniej więcej takiej średnicy jak Twoja forma (może być nieco mniejszy).

Ułóż na środku stolnicy (lub płaskiego blatu) przygotowany okrąg z papieru i posyp papier, stolnicę i wałek mąką owsianą. Na środku okręgu z papieru umieść ciasto wyjęte z lodówki. Spłaszcz je lekko i zacznij wałkować na grubość ok. 0,5 cm. Ciasto wyrównaj po bokach (możesz dość swobodnie odcinać czy urywać kawałki ciasta i zalepiać nimi inne potrzebne miejsce. Ciasto jest kruche, ale naprawdę zachowuje plastyczność).

Ciasto przenieś do formy wraz z papierem (bez problemu daje się przenosić w dłoniach, ale nie trzymaj za boki ciasta tylko pod spodem) i wyrównać boki ciasta już w formie (tak, żeby były ładnie równe). Ciasto nakłuj widelcem. Na cieście ułóż papier i jakiś obciążnik (ja używam specjalnego ciężkiego sznurka, ale może być też np. fasola).

Piecz spód ok. 7 min w 175 stopniach.

W międzyczasie przygotuj farsz. Ugotuj brukselkę (wrzuć na wrzątek i gotuj ok 7min wraz ze szczyptą soli i cukru). Ser zetrzyj na tarce, a cebulę pokrój w drobną kostkę. Natkę pietruszki drobniej posiekaj.

Puree dyniowe wymieszaj na jednolitą masę z jajkiem, białkiem, serem, śmietaną, cebulą (odrobinę możesz zostawić do dekoracji na wierzchu), natką i wszystkimi przyprawami. Brukselkę pokrój na połówki.

Na spód dyniowy wyłóż farsz z puree dyniowego i rozmieść w nim równomiernie brukselki. Dla ładniejszego wyglądu odrobinę cebuli możesz też umieścić na wierzchu (tak, jak na moich zdjęciach).

Piecz całość ok. 50-60 min w 175 stopniach. Tarta będzie gotowa, gdy cały wierzch będzie już ścięty.

Po upieczeniu możesz jeszcze posypać pestkami dyni oraz świeżą natką pietruszki. Wspaniale pasują również sosy, mi bardzo odpowiada w tym zestawieniu sos czosnkowy.

Dodatkowe wskazówki:

  • Tarta świetnie odgrzewa się też na następny dzień w piekarniku.
  • To jak gęsty będzie farsz mocno zależy od Twojej dyni. Jeśli masa będzie się robić za gęsta, możesz dodać więcej śmietany lub jajek.
  • Spód do tarty możesz wzbogacić przyprawami, nawet tak banalną mieszanką jak zioła prowansalskie.

Orientacyjny koszt całości: +/- 24 zł


Niskowęglowodanowa tarta warzywna

Tarta bez glutenu z zimowych warzyw

Bezglutenowa tarta na spodzie z mąki dyniowej
Świąteczne choinki z ciasta francuskiego

Świąteczne choinki z ciasta francuskiego

Obłędnie maślane, ozdobne ciasteczka z cynamonem:
choinki z ciasta francuskiego



Choinki z ciasta francuskiego

Co tu długo się rozpisywać... te choinki z ciasta francuskiego są:
  • ekspresowe i banalne w przygotowaniu
  • przepyszne, obłędnie maślane
  • pięknie wyglądają na świątecznym stole, świetnie nadają się też jako jadalna ozdoba dla najróżniejszych ciast!
To na co warto zwrócić uwagę to jakość ciasta francuskiego. Najpowszechniej dostępne jest niestety na niezdrowym oleju palmowym. Jeśli nie masz czasu ani chęci na przygotowywanie własnego ciasta francuskiego, spróbuj upolować takie na maśle. Tak, da się takie kupić! Najłatwiej w większym mieście.

Smacznego dnia!


Ciasteczka choinki z ciasta francuskiego


ilość: ok. 15 ciasteczek
potrzebujesz: przyrządu do utarcia masła - mikser lub tradycyjna łyżka, miska, nóż, długie wykałaczki



SKŁADNIKI:

  • 300g ciasta francuskiego (gotowego w płacie, ale najlepiej bez oleju palmowego, który jest niezdrowy* lub własnoręcznie przyrządzonego)
  • 50g masła
  • 25g cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 jajko
*czasami trudno znaleźć w sklepach ciasto francuskie z prawdziwym masłem, a nie olejem palmowym - ale warto na takie polować! Nie dość, że jest smaczniejsze, to i o wiele zdrowsze


PRZEPIS:

Masło utrzyj z cukrem na puszystą masę. Dodaj cynamon i dokładnie wymieszaj. Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.

Ciasto francuskie rozwałkuj w prostokąt lub rozłóż płat gotowego ciasta. Posmaruj równomiernie masłem z cukrem (zostaw puste dłuższe brzegi) i pokrój w ok. 2 cm szerokości prostokąty (tnij wzdłuż krótszego boku)

Każdy pasek ciasta złóż w kształt choinki dokładnie tak, jak na tym filmie:





Następnie nakłuj tak przygotowane ciasteczka na wykałaczki i ułóż na blaszce wyłożonej papierem. Będziesz potrzebować prawdopodobnie 2 tur pieczenia.

Jajko roztrzep i posmaruj nim przygotowane do pieczenia choinki (najwygodniej smarować specjalnym pędzelkiem).

Ciasteczka piecz 15 min w 200 stopniach.

Po upieczeniu przełóż na kratkę lub talerz, bo jeśli pozostaną na blaszce/papierze będą wilgotne, zamiast wysuszyć się w charakterystyczny dla ciasta francuskiego sposób i nabrać miłej chrupkości.

Gotowe ciastka możesz ozdobić na czubku wykałaczki ozdobnymi gwiazdkami.


Orientacyjny koszt całości zależy od rodzaju użytego ciasta francuskiego


  • z gotowym ciastem francuskim na oleju palmowym (najpowszechniej dostępne, ale nie polecam tej wersji): +/- 6 zł
  • z gotowym ciastem francuskim na maśle: +/- 9,5 zł
  • z własnoręcznie przygotowanym ciastem francuskim: +/- 7 zł

Ciasta choinki z ciasta francuskiego

Maślane choinki z cynamonem

Copyright © CZYSTY SMAK , Blogger