Naleśniki z podagrycznikiem i pikantnym twarożkiem

Naleśniki z podagrycznikiem
i pikantnym twarożkiem z kwiatami szczypiorku


Naleśniki z podagrycznikiem i czosnkowym twarożkiem z kwiatami szczypiorku

Naleśniki z podagrycznikiem i pikantnym twarożkiem


Dawniej w ogóle nie zwracałam uwagi na taki chwast, jak podagrycznik (wtedy jeszcze nie uprawiałam ogródka ;) ). Jest on zmorą osób uprawiających ogrody. Potrafi rosnąć praktycznie wszędzie, choć najbardziej lubi miejsca zacienione i wilgotne. Jednak w jego przypadku plewienie może oznaczać potem jedno: pyszną ucztę!

Po raz pierwszy zetknęłam się z tym chwastem w... lokalnym skansenie! W trakcie prezentacji zielarskiej, poczęstowano nas pesto z podagrycznika, które było przepyszne! Pesto jest chyba najpopularniejszym sposobem na wykorzystanie podagrycznika, ale jeśli szukasz innych, nietypowych sposobów na jego wykorzystanie, to spróbuj tych naleśników! I koniecznie zbieraj młode listki, są najsmaczniejsze! Twardsze liście podagrycznika można przelać wrzątkiem, by zmiękły i stały się delikatniejsze.

Swoją nazwę podagrycznik zawdzięcza skuteczności w... leczeniu podagry czyli inaczej dny moczanowej! Wykorzystuje się do też przy chorobach nerek i układu moczowego. Podagrycznik ma działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwnowotworowe, grzybobójcze, przeciwdrobnoustrojowe, a nawet uspokajające! Zawiera wit. C, prowitaminę A, potas, magnez, żelazo, miedź, cynk, bor, mangan czy tytan! Zewnętrznie stosuje się go na obrzęki czy ukąszenia.

Jeśli nie znasz podagrycznika, a chciałbyś/ałabyś zacząć go zbierać, to najważniejsze dokładnie zapoznać się z jego wyglądem, by go nie pomylić z niczym innym. Myśle, że bardzo dobrze opisał to niezawodny Łukasz Łuczaj. Jeśli chcesz zacząć przygodę z podagrycznikiem, zapoznaj się koniecznie z jego artykułem, w którym opisuje różnice pomiędzy podagrycznikiem, a podobnymi roślinami.

Skrótowo, to co najbardziej wyróżnia podagrycznik od innych podobnych roślin, to trójkątna łodyga w przekroju! Poza tym liście i łodyga pozbawiona jest włosków i szczecinek. Jego charakterystyczną cechą jest również to, że łodyżka jest zakończona 3 rozgałęzieniami, a na każdym z nich jest na ogół po 3 listki. Zdarza się jednak, że środkowa łodyżka ma 3 listki, a 2 pozostałe mają po 2 (rzadko zdarzy się, że te boczne łodyżki mają po 1 liściu - ale to też możliwe). Nigdy nie spotkałam się jedynie z podagrycznikiem, w którym środkowa łodyżka miałaby mniej niż 3 listki.

Kiedy już trochę poczytasz, pooglądasz, a najlepiej - gdy raz ktoś wskaże Ci podagrycznik w naturze - to jego wygląd trudno już będzie Ci z czymś pomylić. Moim zdaniem ma też cudownie upajający, przemiły zapach! Uwielbiam wąchać świeżo zebrany podagrycznik!

Jedyna znana mi roślina, która jest rzeczywiście trująca i niewprawne oko może w pierwszym odruchu pomylić ją z podagrycznikiem to szalej jadowity. Warto przyjrzeć się w internecie zdjęciom podagrycznika i szaleju, bo różnią się dość mocno, ale w pierwszym odruchu, rzeczywiście można się pomylić.

Jeśli nie masz pewności, nigdy nie zrywaj dziko rosnących roślin. Warto się wtedy poradzić kogoś, kto zna się na jadalnych chwastach i ziołach. Są też najróżniejsze apki na telefon, ale z doświadczenia wiem, że bywają zawodne.

I pamiętajmy oczywiście, że w nadmiarze... wszystko potrafi zaszkodzić! Nie musisz jeść podagrycznika, jak i innych chwastów np. mniszka czy pokrzywy, codziennie! Spotkałam się z opiniami zielarzy, że podagrycznik w dużych ilościach nie szkodzi... ale myślę, że przeciętnej osobie, wystarczy najeść się nim kilka razy w sezonie...

Tyle jednak było w tym tekście nt. podagrycznika, a przecież innym ciekawym dodatkiem są tu kwiaty szczypiorku! Są jadalne i naprawdę pyszne, ja zjadam je w całości! Są cudownie pikantne, może nawet nieco bardziej niż sam szczypiorek (ale to, gdy zje się je w całości, nie pojedyncze płatki). Stanowią też wspaniałą dekorację! Idealny sposób na uatrakcyjnienie dania i dodanie koloru. :)

Smacznego dnia!



Podagrycznik jadalny chwast

Zielone naleśniki z podagrycznika


ilość: 5-8 sztuk (zależy od docelowej grubości naleśników oraz wielkości Twojej patelni)
potrzebujesz: miksera lub blendera lub blendera kielichowego, dużej miski, przesiewaka, łyżki wazowej, patelni (ja używam naleśnikowej), łopatki (a jeśli używasz miksera, to do wcześniejszego rozdrobnienia podagrycznika możesz sobie pomóc malaskerem, ale nie jest to absolutnie niezbędne)


SKŁADNIKI:

ciasto naleśnikowe:
  • 15g liści podagrycznika* (ok. 3 garście)
  • 1,5 szklanki mleka (szklanka o pojemności 250ml)
  • 3/4 szklanki mąki pszennej, orkiszowej lub płaskurki typ 450
  • 2 jajka
  • 2 łyżki oleju + ew. odrobina do natłuszczania patelni w trakcie smażenia
  • szczypta soli
nadzienie:
  • 150g twarogu (dowolny, ja daję tłusty)
  • 60g śmietany 18% (3 łyżki)
  • 2 ząbki czosnku
  • 5-6 źdźbeł szczypiorku
  • 2-3 kwiaty szczypiorku (możesz pominąć i dać więcej czosnku i źdźbeł szczypiorku)
  • 5 małych rzodkiewek
  • sól i pieprz do smaku
*nie musisz ich obrywać od łodyżek, chodzi po prostu o samą część z liśćmi


PRZEPIS:

Wszystkie składniki na ciasto naleśnikowe umieść w blenderze kielichowym i zblenduj na jednolitą masę. Jeśli nie masz takiego blendera, możesz użyć blendera ręcznego lub miksera (przy mikserze warto mimo wszystko najpierw zblendować sam podagrycznik, by rozdrobnić go najbardziej jak się da).

Patelnię delikatnie natłuść (np. pędzelkiem) i wylewaj po 1-1,5 łyżki wazowej ciasta (ilość zależy od wielkości patelni). Smaż do ścięcia się z obydwu stron. W czasie smażenia, warto raz na jakiś czas dodać maleńką ilość tłuszczu.

Twaróg rozetrzyj widelcem. Dodaj śmietanę, przeciśnięte lub posiekane ząbki czosnki, posiekany szczypiorek oraz jego kwiaty i rzodkiewki pokrojone w plasterki-ćwiartki. Dopraw solą i pieprzem wedle swojego smaku.

Naleśnik smaruj dowolną ilością twarożku i najlepiej serwuj świeżo po przygotowaniu. Całość możesz jeszcze udekorować kwiatami szczypiorku.

Dodatkowe wskazówki:
  • Od tego, jak drobno uda Ci się posiekać podagrycznik, będzie zależeć kolor naleśników, dlatego blender jest dość pomocny. Ale spokojnie, mocny kolor pojawi się dopiero na patelni, w misce zieleń wcale nie jest intensywna!
  • Jeśli nie natłuścisz dodatkowo patelni, to nie problem, naleśniki się usmażą (chyba, że Twoja patelnia jest mocno przywierająca), ale dodawanie drobnej ilości tłuszczu w czasie smażenia (nawet, na specjalnej patelni) pozwoli uzyskać jak najbardziej zielony kolor. Bez tłuszczu, naleśniki szybciej brązowieją, przestają być tak jednolito zielone!
  • Naleśnik z takim nadzieniem jest bardzo sycący. Można się najeść już zaledwie jedną sztuką ;)

Orientacyjny koszt całości: +/- 7,5 zł


Jadalne kwiaty szczypiorku w twarożku


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © CZYSTY SMAK , Blogger