Najlepsze skandynawskie babeczki

Najlepsze babeczki marchewkowe prosto z Norwegii!

Najlepsze skandynawskie babeczki

“To najlepsze babeczki jakie jadłem…”

Gdy usłyszałam przez telefon to wyznanie ukochanego… już wiedziałam, że będę musiała się kiedyś zmierzyć z przepisem na te cuda. Receptura pochodzi z norweskiego bloga, a ja na szczęście zapisałam ją w czeluściach mojego komputerowego notesu, gdy ją sobie tłumaczyłam. Dzięki temu przetrwał pomimo tego, że blog, z którego pochodzi, już nie istnieje. A więc, proszę Państwa, proszę kosztować najlepszych skandynawskich babeczek! Hmm chyba nie możemy ich nazwać muffinami, skoro jest w nich tyle masła?

Tak, te marchewkowe cuda wprost ociekają masłem i słodyczą, ale może właśnie dlatego są tak pyszne! W oryginale w masie użyto aż 300g cukru, a w polewie 200g! Pół kilo!
😅 Jak widać po przepisie, ja znacznie zmniejszyłam tę ilość i naprawdę... przy takiej ilości i tak są naprawdę słodkie! Idealne dla każdego łasucha. Ciasto wychodzi obłędnie delikatne! A oblane są pomarańczową polewą na bazie serka śmietankowego i masła. 
Naprawdę warto spróbować.

Smacznego dnia!


Najlepsze skandynawskie muffinki

ilość: 9-10 babeczek
potrzebujesz: formy na muffinki/babeczki, 2 misek, miksera (chyba, że potrafisz bardzo dobrze używać zwykłej trzepaczki), garnuszka, sitka do przesiewania



SKŁADNIKI:

Masa na babeczki:
  • 250g marchewki
  • 2 duże jajka
  • 175g cukru (albo zamiennika np. erytrolu)
  • 160g masła
  • 180g mąki pszennej lub orkiszowej lub płaskurki (typ 450!)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia*
  • 2 łyżeczki cynamonu
Polewa:
  • 125g serka śmietankowego**
  • 125g masła
  • 125g cukru pudru (może być również zmielony erytrol)
  • sok z połowy pomarańczy
  • opcjonalnie: orzechy włoskie do posypania polewy***
*jak zawsze polecam bez fosforanów lub własną mieszankę z kamienia winnego i sody
**philadelphia lub podobny, tańszy zamiennik
***orzechy włoskie cudownie komponują się z marchewką, a ich lekka gorzkość przełamie fajnie słodkość polewy


Najlepsze babeczki marchewkowe

PRZEPIS:

Piekarnik nagrzej do 180 stopni.

Przesiej i połącz ze sobą w jednej misce wszystkie suche składniki (mąka, proszek i cynamon). Masło roztop w garnuszku.

W drugiej misce, marchewkę startą na małych oczkach wymieszaj na niskich obrotach miksera z jajkami, cukrem i roztopionym masłem.

Następnie połącz ze sobą zawartość obu misek i wymieszaj łyżką (nie ma większego znaczenia, czy dodasz mokre do suchych, czy odwrotnie. W oryginale dodaje się mokre do suchych, ja robię dowolnie, a i tak zawsze wychodzą takie same).

Masę przełóż do silikonowych papilotek lub papierowych włożonych w specjalną formę do pieczenia (do mniej więcej ¾ wysokości papilotki).

Piecz w 180 stopniach przez 20-22 min. Patyczek ma być suchy.

Po upieczeniu, gdy muffiny stygną przygotuj polewę. Wymieszaj serek i miękkie masło (mikserem na niskich obrotach - krótko!). Dodaj przesiany cukier puder i sok z pomarańczy. Wymieszaj ponownie. Pomimo przesiania, w masie mogą się robić grudki, dlatego najlepiej mikserem (krótko i na niskich obrotach). Gotową masę możesz jeszcze włożyć na chwilę do lodówki, będzie mniej się ciapać podczas polewania babeczek. 

UWAGA: Jeśli chcesz zrobić krem, a nie polewę - daj zaledwie łyżkę soku z pomarańczy. 
Gotową polewę nakładaj dowolnie na muffiny. WAŻNE: muffiny muszą być już ostudzone, bo inaczej wszystko spłynie.

Dodatkowe wskazówki:

  • Zamiast babeczek można też zrobić ciasto - ciasto piecz 45 min
  • Opcjonalnie możesz użyć do polewy 100 g stopionej białej czekolady (zamiast lub obok cukru pudru). Możesz też użyć samej białe czekolady wymieszanej z sokiem z pomarańczy


Orientacyjny koszt całości: +/- 15 zł



Najlepsze muffiny marchewkowe

Norweskie babeczki marchewkowe

Marchewkowe babeczki z pomarańczową polewą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © CZYSTY SMAK , Blogger