Bezglutenowa, orzechowa "bułka" tarta

Bezglutenowa, orzechowa "bułka" tarta

Bezglutenowa "bułka tarta"
z mielonych orzechów arachidowych

Bułka tarta z mielonych orzechów


Latem aż ciężko nie skusić się na klasykę - gotowanego świeżego kalafiora (czy fasolkę szparagową) z bułką tartą. To na pewno stanowi smak dzieciństwa pewnie dla niejednej osoby.

Ale co zrobić, gdy nie możemy jeść glutenu albo ograniczamy spożywanie węglowodanów? Z pomocą przychodzi cudowna mąka arachidowa! Używam mąki średnio zmielonej i taka nadaje się najlepiej do stworzenia “bułki”. Możesz spróbować innych rodzajów “tartych” orzechów (drobno zmielona mąka migdałowa się nie nada), ale smak będzie już inny. Ja wybrałam mąkę arachidową ze względu na jej łagodny, leciutko słodkawy smak. Oczywiście orzechy można też zmielić samodzielnie.

Dodatkowo do bułki dorzuciłam odrobinę sproszkowanego korzenia macy. Maca wspomaga pamięć i koncentrację, dodaje energii, zawiera sporo witamin i minerałów, reguluje gospodarkę hormonalną, wspomaga płodność. Generalnie robi się jednym z modniejszych dodatków do jedzenia i jest już w Polsce bardzo łatwo dostępna. ;)

Zastanawiałam się, gdzie jeszcze można sensownie wykorzystać macę poza napojami. Bułka tarta to zaskakujący wybór, ale naprawdę to ze sobą pasuje! Maca ma moim zdaniem miły “wafelkowy” zapach, ale smak jest nieco dziwny… połączenie gorzkości ze słodyczą. Wspaniale jednak komponuje się z orzechami arachidowymi!

Ciężko jest mi być obiektywną, ale usłyszałam, że ta orzechowa bułka tarta smakuje lepiej niż oryginalna. Polecam więc spróbować. ;) Świetny dodatek zarówno do kalafiora, jak i fasolki szparagowej.

Smacznego dnia!



Bułka tarta z mąki orzechowej

ilość porcji: mniej więcej na całego, średniej wielkości kalafiora (ok. 4-5 porcji)
potrzebujesz: patelni/garnuszka, drewnianej łyżki (mniej niszczy powierzchnię garnków i patelni, jeśli Ci to nie przeszkadza - użyj jakiejkolwiek), łyżki i łyżeczki do odmierzania składników

SKŁADNIKI:

  • 4 łyżki masła*
  • 8 łyżek średnio zmielonej mąki arachidowej (z lekką górką) lub zmielonych orzechów
  • ew. 1,5 łyżeczki sproszkowanego korzenia maca**
*krojone z kostki, z leciutką górką
**jeśli nie masz, możesz pominąć. On nieco wzmacnia smak, ale używam go głównie dla jego właściwości.

PRZEPIS:

Na patelni/rondelku rozpuść masło. Dodaj mąkę orzechową i dokładnie wymieszaj. Podsmażaj chwilę dla uzyskania ładnego, złocistobrązowego koloru. Odstaw z ognia i na koniec dodaj sproszkowany korzeń maca. Jeszcze raz dokładnie wymieszaj i tyle. Gotowe! 😉

Dodatkowe wskazówki:

  • Z tą "bułką" postępujemy jak z typową! W zależności od tego, czy konsystencja wychodzi nam zbyt luźna/zbyt sucha - dodajemy po łyżce masła lub mąki, tak by uzyskać pożądaną przez nas konsystencję.

Orientacyjny koszt całości (już z macą!): ok. 2,30 zł

Orzechowa bułka tarta ze sproszkowaną macą

Truskawkowy sernik ombre na zimno

Truskawkowy sernik ombre na zimno

Truskawkowy, delikatny sernik ombre na zimno 

Torcik na zimno w 3 kolorach

Leciutkie, orzeźwiające, niezwykle delikatne! Truskawkowy torcik / sernik ombre to idealny wybór na lato! Bardzo efektownie się prezentuje i ma miłą, piankową strukturę.

A jeśli ktoś, kto nie lubi ciast sięga po drugi kawałek... to znak, że to naprawdę bardzo dobre ciasto! :) 

Słodycz tego ciasta tak naprawdę zależy od jakości truskawek, które mamy. Jeśli masz dość kwaśne truskawki, możesz dać więcej cukru. Poza tym nie polecam zmniejszać podanej ilości. Torcik smakuje nawet osobom, które niezbyt chętnie sięgają po desery. Ja sama, jeśli biorę przepis z internetu, to na ogół używam połowę podanej ilości cukru... więc jeśli w moich przepisach da się zmniejszyć tę ilość - zawsze zwrócę na to uwagę.

Do tego ciasta wybieraj dobrej jakości twaróg sernikowy. Zbyt wodnisty może zaburzyć strukturę torciku. Unikaj twarogów, w których na pierwszym miejscu znajduje się mleko (albo w ogóle składa się głównie z niego) oraz zbędne dodatki i specjalne zagęszczacze.

Te wszystkie zabiegi warte są ostatecznego efektu smakowego! :)

Smacznego dnia!


Truskawkowe piankowe ciasto na zimno

ilość: ok. 10-12 kawałków
potrzebujesz: tortownicy 21-22 cm (będzie wypełniona po brzegi), 3 misek, miksera + ewentualnie blendera (ale sam mikser powinien wystarczyć), przesiewaka i kubeczek/garnuszek do rozpuszczenia żelatyny nad parą wodną

SKŁADNIKI:

  • 300g truskawek świeżych + ew. do dekoracji
  • 600 g twarogu sernikowego (dobrej jakości)
  • 400 g śmietanki 36% (ew. dodatkowo 1-2 łyżki mascarpone, gdyby mimo tylu % słabo się ubijała w gorącej kuchni)*
  • 150 ml jogurtu naturalnego
  • 75g cukru pudru
  • 3 łyżeczki soku z cytryny
  • skórka z połowy cytryny
  • 3 łyżki żelatyny
  • 70 ml wody
*możesz spróbować ze śmietanką 30%, ale nie gwarantuję sukcesu. Wiele śmietanek 30% ubija się naprawdę kiepsko!


PRZEPIS:

Zblenduj lub zmiksuj (blenderem będzie szybciej i sprawniej) bardzo dokładnie 300 g truskawek, 40 g cukru pudru i 2 łyżeczki soku z cytryny. Gotowy mus odstaw do lodówki.

3 łyżki żelatyny zalej 70 ml wody i odstaw. W międzyczasie, w kolejnej misce zmiksuj 600 g twarogu sernikowego z 35 g cukru pudru i 150 ml jogurtu naturalnego.

Napęczniałą żelatynę rozpuść na parą wodną i mieszaj aż masa będzie gładka (bez grudek) - postępuję w ten sposób nawet z żelatyną, która ma na opakowaniu informację, że można ją zalewać wrzątkiem. Gotową żelatynę odstaw na chwilę do lekkiego ostygnięcia (maks. 1 minuta - jeśli żelatyna będzie zbyt zimna, to możemy mieć trudności z jej rozmieszaniem i w cieście mogą się pojawić zbite kawałki żelatyny). Następnie dodaj do żelatyny jedną łyżkę masy sernikowej i dobrze wymieszaj. Powtórz to jeszcze dwa razy i dodaj zahartowaną w ten sposób żelatynę do pozostałej masy sernikowej. Zmiksuj dla równomiernego wymieszania.


Ciasto ombre truskawkowe

W osobnej misce ubij 400 g śmietanki 36% (jeśli i tak nie wychodzi sztywna, czasem bywa z tym problem latem - dodaj 1-2 łyżki mascarpone). Następnie zmiksuj ją z łyżeczką soku z cytryny oraz skórką startą z połowy cytryny i wymieszaj razem z masą sernikową.

Tortownicę możesz wyłożyć folią (żeby ochronić spód tortownicy) i wlej na jej spód 1/3 gotowej masy serowej (ok. 400 g, całość powinna mieć ok. 1200 g). Wstaw tortownicę do zamrażalnika, by masa lekko się ścięła (maks. ok. 10 min).

Pozostałą masę sernikową zmiksuj z 1/2 musu truskawkowego. Na ścięty spód ciasta wylej 1/2 masy sernikowej i ponownie włóż do zamrażalnika do ścięcia się masy.

Ostatnią porcję musu zmiksuj z masą sernikową i wylej ją na lekko ścięte, poprzednie masy.

Ciasto możesz włożyć na kolejne 10 min do zamrażalnika, a potem przenieść do lodówki lub od razu umieścić je w lodówce. Torcik sernikowy najlepiej zrobić dzień wcześniej.



Orientacyjny koszt całości: 19 zł




Tort ombre

Roladki schabowe z cukinią i orzechami

Roladki schabowe z cukinią i orzechami

Krokiety / roladki schabowe z cukinią i orzechami 

Schabowe z farszem z cukinii


Przygotowuje się je tylko odrobinę dłużej niż zwykłe schabowe, a smakują naprawdę obłędnie. Najlepsze są ciepłe, świeżo przygotowane; ale będą smakować także po podgrzaniu na następny dzień, a nawet na zimno!

Cukinia nadaje farszowi wspaniałą, miłą soczystość, a orzechy ciekawy posmak (i w farszu nie są twarde!). Tarte mielony orzechy włoskie dodaję też dodatkowo do panierki, nie polecam jednak robić panierki tylko z samej mąki orzechowej - mogą wyjść zbyt gorzkie w smaku. Tarte orzechy włoskie mają naprawdę ostry, gorzkawy smak.

Jeśli nie możesz jeść zwykłej panierki (unikasz węglowodanów lub jesz bezglutenowo), polecam zaopatrzyć się z mąkę arachidową i w niej panierować. Mąka arachidowa (tarte orzechy arachidowe) mają niesamowicie delikatny i jednocześnie miło słodkawy posmak, dzięki temu komponują się z najróżniejszymi smakami. Sprawdzą się i w panierce do tych roladek!

Smacznego dnia!



Schabowe nadziewane cukinią, orzechami i żółtym serem

ilość porcji: 4
potrzebujesz: tylko tarki, talerzy do panierowania, patelni, łopatki

SKŁADNIKI:

  • 4 plastry schabu
  • 150 g cukinii
  • 20 g orzechów włoskich
  • 50 g żółtego sera (najlepszy będzie cheddar, ale spróbuj i ze swoim ulubionym)
  • ok. 14 łyżek bułki tartej (albo: bułka tarta z tartymi orzechami włoskimi - stosunek np. 12:2 lub same mielone orzechy arachidowe w wersji bezgluteniowej*)
  • 2 jajka
  • suszony majeranek
  • sól i pieprz
  • tłuszcz do smażenia (u mnie smalec)
*same orzechy włoskie są zbyt mocne, ostre i gorzkie w smaku (gorzknieją podczas smażenia), dlatego w wersji z glutenem łączymy je z bułką tartą. W wersji bezglutenowej polecam orzechy arachidowe (nie gorzknieją, zapewniają odpowiedni smak). Oczywiście istnieją też bułki tarte bezglutenowe. Możesz z nich skorzystać, jeśli masz do nich dostęp

PRZEPIS:

Cukinię zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Zasyp ją solą i odstaw na ok. 10-15 min. Po upływie tego czasu odsącz ją z nadmiaru wody.

Schab rozbij dość cienko. Z mięsa będziemy zwijać roladkę - im kawałki będą cieńsze, tym szybciej i łatwiej poddadzą się obróbce termicznej. Każdy kawałek natrzyj solą, pieprzem i suszonym majerankiem.

Żółty ser zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Orzechy włoskie posiekaj dość drobno. Wymieszaj orzechy i ser z tartą, odsączoną cukinią, dopraw szczyptą soli i pieprzu i połącz ze sobą.

Przygotuj sobie w dwóch miseczkach: rozbite 2 jajka oraz bułkę tartą (lub dowolną jej wersję z moich dodatkowych propozycji).

Na każdy kawałek schabu kładź farsz z cukinii (teoretycznie 1/4 przygotowanego farszu, ale kawałki schabu mogą być większe i mniejsze - bierz to pod uwagę). Farsz powinien być na środku schabu - z każdej strony zostaw odrobinę wolnego miejsca (inaczej farsz będzie uciekał podczas zwijania. Schab z farszem zwiń jak roladkę, końce zawiń (ja wsuwam je pod boki roladki). Obtocz w jajku, następnie w bułce dwukrotnie (jajko, bułka, jajko, bułka) - dzięki temu farsz nam na 100% nie ucieknie podczas obróbki termicznej.

Na patelni rozpuść wybrany tłuszcz. Połóż roladki i smaż z każdej strony na rumiano.

Gotowe! Smacznego :)

Dodatkowe wskazówki:
  • Jeśli unikasz tłuszczu, możesz upiec roladki w piekarniku!

  • Tak jak wspomniałam we wstępie i na liście składników, aby nadać bezglutenowy charakter: bułkę tartą możesz zastąpić mielonymi orzechami arachidowymi

Orientacyjny koszt całości (już z dobrej jakości, droższym schabem): 13-14 zł

Schabowe roladki z wykwintnym farszem

Zupa migdałowa ze szparagami

Zupa migdałowa ze szparagami

Wytrawna i wykwintna zupa migdałowa ze szparagami 

Zupa migdałowa ze szparagami


Zupa migdałowa nie musi być serwowana tylko na wigilię... i wcale nie musi być słodka!

Nie znalazłam w internecie ani jednego przepisu na wytrawną zupę migdałową (wigilijne są korzenno-słodkie), a nieustannie towarzyszyła mi myśl, że to musi być dobre połączenie... W końcu odważyłam się przetestować swój bardzo prosty pomysł. Zupa okazała się strzałem w 10!

Tradycyjną (wigilijną) zupę migdałową robi się z całych migdałów, które jeszcze poleca się samodzielnie blanszować… bywa to nieco pracochłonne. Ta wersja jest bardzo, bardzo prosta i nie wymaga żadnych szczególnych zabiegów.

Wytrawne połączenie ze szparagami jest naprawdę wspaniałe i wbrew pozorom wcale nie takie kosztowne. Zupa jest sycąca i może nawet stanowić jedyne danie obiadowe. Z powodzeniem można ją również jeść na śniadanie.

Warto korzystać z tego ciekawego połączenia w sezonie na szparagi!

Smacznego dnia!

Zupa z migdałów i szparagów

ilość porcji: 3
potrzebujesz: 2 garnków (1 garnek też będzie ok, ale nieco wydłuży czas przygotowywania posiłku), noża, deski

SKŁADNIKI:

  • ok. 300 g szparagów (obojętnie jakie: białe, zielone, „mieszane”)*
  • 500 ml mleka (krowie lub roślinne)
  • 100 g płatków migdałów
  • 100 g białego ryżu
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • dwie szczypty soli
  • szczypta cukru (do gotowania szparagów)
  • ew. łyżeczka masła (również do gotowania szparagów)

*nie istnieje coś takiego jak "odmiana szparagów". Każde szparagi, kiedy najpierw rosną pod ziemią są białe, dopiero gdy wyjdą na powierzchnię, ta część, do której dochodzi światło, robi się zielona! To właśnie sprawia, że te szparagi mają inną strukturę, cenę itd. I dlatego własne szparagi z ogródka, jeśli je wykopujemy głęboko (a nie ścinamy nad ziemią) będą zawsze biało-zielone ;)

PRZEPIS:

Nastaw wodę na szparagi, zagotuj ją wraz ze szczyptą soli, cukru (ja daję max. po pół łyżeczki) oraz ew. łyżeczką masła (jeśli jesz nabiał).

Usuń ze szparagów zdrewniałe końcówki. Wystarczy przełamać szparaga - pod naciskiem zdrewniała końcówka sama przełamie się we właściwym miejscu. Jeśli używasz białych szparagów, obierz je ze skórki (w przypadku mieszanych, też obierz białą część).

Szparagi pokrój w mniejsze części (ale nie musi być to drobna kostka, zachowaj ładne, górne części - będą ozdabiać zupę, tak jak na zdjęciu) i włóż wszystkie części do zagotowanej wody. Białe szparagi gotuj ok. 7 min, a zielone ok. 4-5 min (części z główkami możesz włożyć 1-1,5 min później niż pozostałe części). Szparagi powinny być miękkie, ale i jędrne.

Ugotowane szparagi wyjmij z wody i jej nie wylewaj! Do wody po szparagach dodaj/wsyp ryż i gotuj wg wskazówek z opakowania (albo 10-15 min pod przykrywką na średnim gazie). Gotowy ryż odcedź.

W tym samym czasie, w drugim garnku, podpraż delikatnie płatki migdałów (nie muszą być mocno zarumienione). Następnie zalej je mlekiem i gotuj pod przykryciem ok. 10 min. Na koniec zblenduj całość (stopień rozdrobnienia zależy od Twoich własnych upodobań). Dodaj szczyptę soli oraz pół łyżeczki gałki muszkatołowej. Dobrze wymieszaj. Do zupy dodaj ugotowane kawałki szparagów (same końcówki możesz zachować do ozdoby talerzy).


Zupę podawaj z ryżem (3-4 łyżki ryżu na porcję). Gotowe.

Dodatkowe wskazówki:
  • Gotową zupę możesz zupę posypać świeżo zmielonym pieprzem (ja preferuję z pieprzem, a mąż czystą).
  • Jeśli zależy Ci na tym, żeby płatki migdałów były bardziej miękkie (lub łatwiej się blendowały), włóż je do mleka na kilka godzin przez gotowaniem.
  • Smak migdałów w zupie jest wyraźny, ale jeśli chcesz, możesz jeszcze dodatkowo posypać zupę podprażonymi płatkami migdałów.

Orientacyjny koszt całości (na 3 osoby): ok. 12 zł

Najlepsza zupa ze szparagami

Wołowina w stylu bałkańskim

Wołowina w stylu bałkańskim

Wołowina w stylu bałkańskim
z pikantnym, czosnkowym jogurtem greckim

Letnią porą bardzo często nie ma się ochoty na jedzenie… ale jeśli masz potrzebę przekąsić coś ciepłego, proponuję pyszne danie w stylu bałkańskim. Te aromaty idealnie współgrają z cieplejszą porą roku!

Ekspresowe, łatwe w przygotowaniu, prawie jednogarnkowe - czego chcieć więcej. ;)

Informacje dot. generalnej obróbki bakłażana podaję na końcu przepisu, w dodatkowych wskazówkach. Zerknij, jeśli wciąż masz wątpliwości, jak to jest z soleniem bakłażana przed obróbką termiczną.

Smacznego dnia!


Bałkańskie jedzenie jednogarnkowe z czosnkowym jogurtem greckim

ilość porcji: 3-5 (w zależności, czy jemy samodzielnie, czy z dodatkami)
potrzebujesz: głębokiej patelni/rondla, garnka z przykrywką, dobrego noża, deski

SKŁADNIKI:

  • 400g mielonej wołowiny
  • 1 cykoria
  • 1 mały bakłażan (250-300g)
  • 1 czerwona cebula
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 120 ml przecieru pomidorowego (albo zblendowanych pomidorów)
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1,5 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 1/2 łyżeczki mielonego chilli
  • 1/2 łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
  • sól i pieprz do smaku
  • kilka łyżek łuszczu do smażenia (u mnie masło klarowane oraz smalec)
  • ew. świeża natka pietruszki (do podania)
Propozycja dodatkowego sosu:
  • 10 łyżek jogurtu greckiego
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 2 i 1/2 łyżeczki pieprzu
  • ew. 2 łyżeczki czosnku granulowanego (ja dodaję, ale można pominąć)

Mięso mielone na oryginalny sposób


PRZEPIS:

Czerwoną cebulę pokrój w drobną kostkę. Bakłażana opłucz i pokrój w plasterki, a następnie ćwiartki (oczywiście bez obierania). Cykorię opłucz i osusz. Wykrój głąb, a liście pokrój w średniej wielkości kostkę.

W garnku rozpuść tłuszcz (u mnie masło klarowane, 2 łyżki) i podsmaż w nim cebulę pokrojoną w kostkę, aż będzie szklista (ale nie spalona! Przypalenie zabije jej unikatowy smak po zeszkleniu). Gdy cebula będzie szklista możesz jeszcze dodać odrobinę tłuszczu (ale możesz też to pominąć - ważne po prostu, żeby warzywa nam się nie przypalały) i dodaj pokrojoną cykorię. Przemieszaj dobrze warzywa i dodaj pokrojonego bakłażana. Jeszcze raz wszystko dobrze przemieszaj i podsmażaj ok. minutę.

Tak podsmażone warzywa zalej wodą (tak by je przykryła) i duś pod przykryciem ok 10-15 min (aż będą miękkie). Następnie zdejmij przykrywkę, ale nie wyłączaj gazu - teraz chcemy, żeby ewentualny nadmiar wody odparował.

W międzyczasie, gdy warzywa się duszą, rozpuść tłuszcz na patelni (u mnie smalec, 1-2 łyżki) i podsmaż mieloną wołowinę. Pod koniec smażenia dodaj do smaku sól i pieprz i dobrze przemieszaj mięso. Jeśli warzywa wciąż mają zbyt dużą ilość wody (chcemy użyć same warzywa) odsącz je (np. wyjmuj z garnka łyżką cedzakową) i dodaj do mięsa.

Wszystko dobrze wymieszaj i dodaj przeciśnięte przez praskę (lub drobno pokrojone) 1-2 ząbki czosnku (ilość w zależności od tego, jak bardzo lubisz czosnek) - rozgnieć go na co najmniej kilka minut przed obróbką cieplną. Następnie smaż razem z mięsem ok minutę i dodaj przecier pomidorowy/zblendowane pomidory. Możesz też dodać 1-2 łyżki wody, dla łatwiejszego rozprowadzenia pomidorów wśród warzyw z mięsem - ona nam i tak zaraz odparuje. Duś wszystko razem jeszcze max. 5 minut. Gotowe.

Proponuję podawać ze świeżą natką pietruszki oraz jogurtem greckim wymieszanym z roztartymi ząbkami czosnku, pieprzem i solą.


Danie można jeść samodzielnie lub z dodatkiem pieczywa (najlepiej zgrillowanego) / ziemniaków / kaszy np. bulgur, kuskus.

Dodatkowe wskazówki:

  • Jeśli lubisz, możesz też dodać na koniec pokrojone oliwki.

  • Obróbka termiczna bakłażana: wiele przepisów z wykorzystaniem bakłażana zakłada wcześniejsze solenie go i odstawienie np. na pół godziny przed obróbką termiczną. Najczęściej argumentuje się to tym, że dzięki temu zabiegowi pozbywamy się goryczki - ale to trochę mit. Większość obecnie produkowanych i dostępnych bakłażanów nie ma w sobie tej goryczki (polecam się przekonać, jeśli zawsze najpierw obrabiasz w powyższy sposób bakłażana), a już na pewno nie posiadają jej młode, nieduże, świeże bakłażany. Jeśli po przekrojeniu bakłażan prawie wcale nie ma pestek lub są jasno zielone - to nie powinien być goryczkowaty. Jeśli trafisz na egzemplarz z brązowymi pestkami - to dopiero znak, że bakłażan będzie gorzki. Wtedy rzeczywiście warto wcześniej go posolić i odstawić. Wcześniejsze solenie ma również sens wtedy, jeśli chcemy smażyć bakłażana i unikamy tłuszczu - to sprawi, że bakłażan wchłonie mniej tłuszczu.

Orientacyjny koszt całości (wraz z czosnkowym jogurtem greckim): ok. 21 zł

Wołowina z bakłażanem i cykorią

Ciasteczka a la brownie nadziewane truskawkami

Ciasteczka a la brownie nadziewane truskawkami

Kakaowo-orzechowe ciasteczka a la brownie
z nadzieniem z truskawek

Ciasteczka brownie z truskawkami

Czy może być lepsze połączenie od kakao, orzechów i truskawek? :) Choć ciasteczka z kakao i orzechami nie kojarzą się z latem, to jednak z tego przepisu warto robić właśnie w czerwcu, kiedy mamy świeże truskawki. :) Z takich najłatwiej przygotować nadzienie, które nie będzie zbyt wodniste.

Ciasteczka smakują i przypominają trochę brownie. Smak kakao i orzechów wspaniale przełamuje nadzienie z truskawek. Możesz nałożyć dowolną ilość truskawek (np. zwiększyć ilość podaną w przepisie), byle tylko kulka ładnie się formowała i zlepiała. Za każdym razem próbowałam je robić z różną ilością nadzienia, zawsze wychodziły. :)


Można przechowywać zarówno w temperaturze pokojowej, jak i w lodówce (co robię, gdy jest niesamowity upał) - najlepiej pod przykryciem lub w puszce.

Smacznego dnia!


Ciasteczka brownie z mąki orzechowej

ilość sztuk: ok. 15
potrzebujesz: miksera, miski, przesiewaka, blaszki i piekarnika

SKŁADNIKI:

  • 120g masła (z temperatury pokojowej)
  • 100g mąki pszennej
  • 100g mąki arachidowej (albo samodzielnie zmielonych orzechów arachidowych)*
  • 60g cukru pudru**
  • 40 g kakao
  • 1 duże jajko (trochę przerośnięte "M-ki" też dadzą radę ;) )
  • 1/2 łyżeczki proszku
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii***
*ja używam mąki dość grubo zmielonej. Jeśli potrzebujesz, możesz spróbować zamienić ją na inną grubo tartą mąkę - czyli nie nadaje się np. drobno zmielona mąka migdałowa, ale "tarte migdały" już tak ;) Jeśli masz blender z siekaczem, z łatwością możesz ją zrobić samodzielnie!
**możesz nieco zmniejszyć ilość cukru, ale nie dawałabym mniej niż 40g
***to dla smaku, więc możesz pominąć, jeśli nie masz

nadzienie:

  • 1/3 szklanki truskawek (pokrojonych w drobną kostkę)
  • 1 i 1/3 łyżeczki cukru pudru
  •  2,5 łyżeczki mąki orzechowej (ew. ziemniaczanej)

PRZEPIS:

Cały przygotowania rozpocznij od umycia i osuszenia truskawek. Dzięki temu, już podczas nakładania nadzienia, truskawki będą miały mniej wilgoci.

Utrzyj masło z cukrem - ja zawsze najpierw miksuję kilka chwil samo masło, a potem dodaję przesiany cukier puder i ucieram razem do uzyskania puszystej masy (to jest bardzo krótki proces, max. 3-4 min).

Następnie dodaj ekstrakt z wanilii i jajko, zmiksuj całość. Dodaj przesiane: mąkę pszenną, proszek do pieczenia, mąkę ziemniaczaną, kakao i zmiksuj dokładnie. Na końcu dodaj mąkę arachidową i znów zmiksuj tak, by powstała gładka masa.

Powstała masa będzie bardzo miękka, ale nie będzie się mocno kleić do palców (łatwo odchodzi zarówno od palców, jak i szpatułek miksera). Wstaw miskę z masą ciasteczkową do lodówki na co najmniej godzinę.

Przed rozpoczęciem formowania ciasteczek nagrzej piekarnik do 180 stopni.

Truskawki pokrój na drobną kostkę. Zasyp cukrem i wybraną mąką, dobrze wymieszaj.

Nabieraj kulki ciasta kakaowego, mniej więcej wielkości trochę przerośniętej trufli czekoladowej (+/- 4cm). Polecam najpierw uformować kulki, a potem wykładać nadzienie. Kulki się nie rozpuszczą nawet podczas prawie 30-stopniowego upału, a nam łatwiej wtedy porównać ich wielkości. 


Następnie będziemy je nadziewać. Każdą kolejną kulkę ciasta spłaszcz, nałóż mniej więcej łyżeczkę (lub 3/4 łyżeczki) truskawek i zlep wszystko dokładnie. Im więcej nadzienia tym trzeba to robić delikatniej. Ponownie uformuj kształt kulki/trufli i połóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.


Ciasteczka kakaowe nadziewane truskawkami

Piecz ok. 15 min. Gotowe ciasteczka lekko opadną/rozleją się i leciutko popękają z wierzchu (tym większe pęknięcia, im ciasto było słabiej zlepione). Ciasteczka najlepiej studzić na kratce. Początkowo podczas przekładania wymagają odrobiny delikatności, bo są dość miękkie tuż po upieczeniu. Podczas stygnięcia, nabiorą pewnej twardości.


Gotowe :)


Dodatkowe wskazówki:
  • Jeśli powstała masa wyjdzie Ci z jakiegoś powodu (np. źle odmierzonych proporcji) za sucha, dodaj łyżkę mleka. Jeśli zbyt mokra, nie dająca się wziąć do ręki - dodawaj po łyżce mąkę i zmiksuj na nowo. Masa z tego przepisu pod koniec miksowania jest miękka, ale spokojnie da się wziąć jej kawałeczek w rękę, a ciasto swobodnie odkleja się od rąk. Dzięki włożeniu do lodówki odrobinę twardnieje (ale wciąż jest plastyczna) i  później jeszcze łatwiej jest nam formować ciasteczka. 
  • Jako nadzienia możesz też użyć samych truskawek (bez mąki i cukru), ale licz się z tym, że niestety sok z truskawek będzie wypływał w czasie pieczenia (mąka i cukier pochłaniają nam nadmiar wilgoci). Na ostateczny wygląd ciasteczek nie powinno mieć to jednak dużego wpływu. Smakowo taka wersja nie różni się w wyraźny sposób (testowałam ;) )

Orientacyjny koszt: ok. 9 zł (+/- 0,60 zł za ciasteczko)


Ciasteczka a la brownie z owocowym nadzieniem

Placki z białej rzodkwi

Placki z białej rzodkwi

Placki z białej rzodkwi 

Te placuszki powstały z przypadku. I czasem z takiego przypadku powstaje przepyszne danie!

Nie zauważyłam, żeby biała rzodkiew była szczególnie często używana w naszej kuchni… najczęściej używa się jej w surówkach. Jeśli nigdy nie próbowałeś/aś tego warzywa... to jej smak można porównać w jakimś stopniu do rzodkiewki.

Ostateczny smak placków trudno jednak porównać do czegokolwiek innego. Są bardzo delikatne. Szybkie i bardzo proste w przygotowaniu! Komponują się z mięsem, ale i warzywnymi sosami. Dobra alternatywa dla placków z ziemniaków czy cukinii.

Smacznego dnia!


Oryginalne w smaku placuszki z białej rzodkwi


ilość porcji: 4-6 sztuk (zależnie od wielkości, jaką uformujemy)
potrzebujesz: tylko patelni, miski, łyżki

SKŁADNIKI:

  • połowa długiej białej rzodkwi (+/- 300g)
  • 3 łyżki mąki (z lekka górką, ok. 35 g) - u mnie płaskurka*
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • pół łyżeczki granulowanego czosnku
  • sól i pieprz do smaku**
  • ulubiony tłuszcz do smażenia
*może być też zwykła pszenna, ale bazowe bezglutenowe też będą ok: owsiana, ryżowa, gryczana, jaglana!
** pieprzu daję zawsze 2x więcej niż soli np. 1/4 łyżeczki soli i 1/2 łyżeczki pieprzu

PRZEPIS:

Oskrob rzodkiew (tak jak marchewkę, czy pietruszkę) i zetrzyj ją na tarce. Posyp solą i odstaw na ok. 15 min. Po tym czasie odsącz dokładnie z nadmiaru wody. Jeśli chcesz możesz powtórzyć tę procedurę jeszcze raz. Nie trzeba jej jednak całkowicie pozbawiać nadmiaru wody.

Dodaj do startej rzodkwi mąkę, jajko, przyprawy i dokładnie wymieszaj. Na patelnię wlej/rozpuść tłuszcz i łyżką nakładaj masę na placki.

Smaż z obu stron na rumiano. Gotowe!


Dodatkowe wskazówki:
  • Jeśli robię większą ilość placków (np. z całej lub kilku rzodkwi) to po jakimś czasie smażenia, w surowej masie czekającej na swoją kolej, może pojawiać się coraz więcej płynu - jajko będzie trochę ściekać z wiórków rzodkwi, mieszając się z płynem z warzywa (rzodkiew ciężko idealnie odcisnąć i nie trzeba tego robić bardzo mocno). Ja nigdy tego zbierającego się potem płynu nie odsączam. Przed wyłożeniem masy na patelnie energicznie mieszam i wykładam z płynem (który i tak w większości osiądzie z powrotem na wiórkach rzodkwi). Nie ma sensu tego marnować. ;)

Orientacyjny koszt całości: ok. 3,5 - 4 zł

Placki z rzodkwi jako alternatywa dla placków z cukinii

Proste placki, a z powodzeniem można podać nawet na bardziej uroczystym obiedzie

Do czego użyć białą rzodkiew

Wegańskie lody sezamowe

Wegańskie lody sezamowe

Wegańskie niskowęglowodanowe lody sezamowe

Lody z pasty tahini i mleczka kokosowego

Nie tak dawno zachwyciłam się lodami... sezamowymi! Dlaczego więc, nie zrobić ich własnoręcznie? Są banalne w przygotowaniu, mamy pewność co do składu, a w smaku są nawet jeszcze smaczniejsze niż kupione w sklepie! :)

Do tego sezam to naprawdę wartościowy produkt. Te niepozorne ziarenka zawierają sporo przeciwutleniaczy, wapnia, magnezu, witaminy B1 i wiele innych ciekawych składników. Na diecie wegańskiej stanowią dobre źródło białka. Są też bardzo kaloryczne, ale dzięki temu śmiało można takimi lodami zastąpić letni posiłek. Będziemy mieć energię i nie zjemy przesadnej ilości cukru/węglowodanów, jak w przypadku typowych lodów.

Przy ilości cukru podanej w przepisie, sezamowy smak jest wyraźny, ale nie dominujący. Jeśli bardzo restrykcyjnie podchodzisz do cukru, możesz jeszcze bardziej zmniejszyć jego ilość. Śmiało możesz też użyć dowolnego zamiennika np. erytrolu, syropu z agawy czy syropu daktylowego.

Nie rezygnuj też ze świeżych owoców, przyczepione do lodów za pomocą roztopionej czekolady, przełamują smak i dodają orzeźwienia.

Smacznego dnia!


Wegańskie domowe lody sezamowe

ilość: 600 ml lodów
potrzebujesz: rondelka, łyżki i pojemników do zamrożenia lodów (jeden duży lub foremki do lodów na patyku)

SKŁADNIKI:

  • 400ml mleka kokosowego*
  • 150g tahini (pasty sezamowej)
  • 70g cukru**
dodatki, z którymi warto podać lody:
  • czekolada
  • czarny/biały sezam
  • dowolne orzechy
  • świeże owoce (świetnie pasują truskawki)
*ważne, żeby nie było odtłuszczone! Z „light” lody mogą się nie udać!
**możesz użyć dowolnego zamiennika: erytrolu, ksylitolu, syropu z agawy, syropu daktylowego etc. Jeśli uważasz, że podana ilość to dla Ciebie za dużo, dodaj do lodów 40-50g i spróbuj masy po połączeniu. Jeśli będzie dla Ciebie niesmaczna, dodawaj łyżkami cukier do pożądanej słodkości.

PRZEPIS:

Do rondelka wlej mleko i tahini. Rozmieszaj (łyżką, trzepaczką) tak, by ładnie się ze sobą połączyły. Dodaj cukier i podgrzewaj masę do momentu aż cukier się rozpuści. Nie doprowadzaj do zagotowania, wystarczy, że drobinki cukru się rozpuszczą. Jeśli używasz syropu, też warto masę podgrzać, ale wtedy dosłownie przez kilkanaście sekund (dla ładniejszego połączenia się masy).

Gotową masę przelej do foremek (jednej dużej lub kilku małych). Generalnie w wielu przepisach na lody przyjmuje się, żeby w ciągu 2 pierwszych godzin zamrażania co pół godziny przemieszać lody w pojemniku. Nadaje to większej puszystości. Jeśli wlewasz masę do jednej dużej foremki - warto to zrobić. Jednak w przypadku lodów na patyku, moim zdaniem nie ma takiej konieczności.***

Lody zamrażaj przez co najmniej 7 godzin.

Jeśli chcesz wyjąć lody ze specjalnych foremek z patyczkami, nalej do kubka wrzątek i wkładaj do niego foremki z lodami na 5 - max.10 sekund. Lody powinny wyjść bez żadnego problemu.

Gotowe lody podawaj z ulubionymi dodatkami. Lody na patyku warto polać czekoladą i posypać sezamem, orzechami lub świeżymi owocami (genialnie pasują truskawki pokrojone w drobną kostkę!).


Lody na zdjęciach są udekorowaną roztopioną białą czekoladą, czekoladą deserową wymieszaną z roztartymi malinami, białym i czarnym sezamem oraz kawałkami truskawek.

***
Bawiłam się już w mieszanie masy w dużym pojemniku, a potem przelewaniu jej po 2h do foremek z patyczkami. W przypadku tego przepisu, nie widzę większej różnicy pomiędzy tak przygotowywanymi lodami na patyku.


Orientacyjny koszt całości: ok. 12 zł (bez dodatków)



Wegańskie niskowęglowodanowe lody sezamowe

Wytrawna chałka z pesto

Wytrawna chałka z pesto

Wytrawna pleciona chałka
z pesto lubczykowo-pietruszkowym (domowej roboty!)


 Chlebek z pesto

Dość rzadko jem pieczywo, ale takie wypieki naprawę uwielbiam. I mogłabym robić na okrągło! Ta chałka jest hitem: łatwa w przygotowaniu, a wygląda bardzo efektownie. Jest mięciutka i lekko wilgotna. Następnego dnia (przechowywana pod przykryciem) wciąż jest taka samo wilgotna i miękka jak dnia poprzedniego. Jest tak dobra, że ciężko ją jednak przechować jeszcze dłużej... ;)

Proporcje na samo ciasto zaczerpnęłam od mediterranealicious, ale nadałam temu wypiekowi bardziej polski charakter.

Pesto lubczykowo-pietruszkowe raczej ciężko kupić w sklepie, czy nawet na bazarku, ale bardzo szybko i łatwo można je zrobić we własnym domu (najlepiej użyć siekacza, blendera/moździerza). Ma naprawdę niesamowity smak!


Jeśli nie masz dobrego przyrządu do zrobienia pesto lub zwyczajnie chcesz zaoszczędzić na czasie możesz użyć dowolnego, gotowego pesto (choć smaku świeżego nic chyba nie przebije). Do farszu można również dodać startą mozarellę.

Jeśli nigdy nie robiłaś/eś podobnego wypieku - ze zdjęć może się wydawać pracochłonny... ale to pozory. Nawet nie trzeba się bawić ze świeżymi drożdżami. Wystarczy wszystkie składniki ciasta wymieszać i ugnieść, a stworzenie plecionki nie wymaga szczególnych umiejętności manualnych! Polecam się przekonać!

Smacznego dnia!


Pleciony chleb domowej roboty z pesto

ilość porcji: 8-10
potrzebujesz: miski, ściereczki (cienkiej, typowo kuchennej), blaszki, piekarnika oraz moździerza/siekacza/blendera (do zrobienia pesto)


SKŁADNIKI:

na pesto:
  • 1 do 1,5 pęczka natki pietruszki (ok. 30g)
  • 2 garście lubczyku (ok. 15g)*
  • ¾ szklanki ziaren słonecznika (ok. 100g)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/3 szklanki oleju lub oliwy**
  • sok z polowy cytryny
  • szczypta soli i pieprzu
*jeśli nie masz lubczyku, możesz też użyć samej pietruszki
**jeśli po przygotowaniu pesto nie będzie Ci odpowiadać jego struktura, możesz jeszcze dodać kilka łyżek

ciasto na chleb:

  • 300g mąki pszennej
  • 160 ml mleka (krowiego lub roślinnego - w zależności od Twojej diety)
  • 30 ml oleju (lub oliwy) + 2-3 łyżki do posmarowania przed pieczeniem
  • 1 saszetka suchych drożdży (7-8g) lub 20g świeżych
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
Chleb z pesto lubczykowo-pietruszkowym

PRZEPIS:

Połącz ze sobą wszystkie składniki na ciasto: W przypadku suchych drożdży, wymieszaj je z mąką, a następnie wszystkie składniki (mleko ocieplone, nie z lodówki) i zagnieć ciasto. W przypadku świeżych drożdży, wymieszaj je z letnim mlekiem i cukrem do całkowitego rozpuszczenia, następnie zagnieć ciasto.

Po zagnieceniu wyjdzie ładne, gładka kula ciasta. Włóż ją do miski, przykryj kuchenną ściereczką i odczekaj około 1 godzinę (dobrze ustawić miskę w ciepłym miejscu - ja robiąc ją podczas gotowania ustawiam np. niedaleko grzejących się garnków).

W międzyczasie zajmij się pesto domowej roboty: umyj i osusz zioła, obierz ząbek czosnku i zblenduj wszystko na gładką masę. W razie potrzeby (jeśli masa wyjdzie zbyt sucha/zwarta) dodaj kilka więcej łyżek oliwy/oleju.

Po ok. godzinie ciasto podwoi swoją objętość. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Przygotuj deskę (możesz bardzo delikatnie oprószyć mąką) i wałek. Rozwałkuj na niej ciasto na kształt prostokąta (u mnie ok. 40 x 25 cm)

Na rozwałkowanym cieście rozłóż pesto, zostawiając wolne brzegi. Następnie zwiń je jak roladę i przetnij na dwie połowy (wzdłuż szerszego boku). Ułóż obie części farszem do góry, zlep ze sobą dwa końce i zacznij przeplatać między sobą obie części. Koncówki z drugiej strony również zlep ze sobą. Następnie posmaruj wierzch chałki oliwą z oliwek (1-2 łyżki i najlepiej pędzelkiem, by była posmarowana równomiernie, ale nie przesadnie).



Dokładka instrukcja obrazkowa poniżej ↓
Instrukcja obrazkowa jak zrobić chałkę

Gotowe ciasto ułóż na blaszce/brytfanie pokrytej papierem do pieczenia. Ciasto bardzo łatwo przenosi się na blaszkę, ale jeśli boisz się, że będziesz mieć z tym problem, całą procedurę cięcia i zaplatania ciast możesz zrobić już na blaszce.

Piecz w 180 stopniach ok. 25-30 min do przyrumienienia wierzchu. Jeśli uważasz, że w czasie pieczenia chałka za bardzo/za szybko się przyrumienia - przykryj ją folią na dalszy czas pieczenia.

Gotowa chałka będzie przyrumieniona z wierzchu, ale w zależności od tego w czym pieczemy i jak dużo ciepła dochodzi do spodu chałki, to pomimo przyrumienionego wierzchu, trzeba jeszcze sprawdzić spód. Jeśli - pomimo przyrumienienia z wierzchu - jest blady, to albo przełącz się na grzanie od dołu i górę przykryj folią (żeby się więcej nie rumieniła) albo jeszcze prościej: odwróć chałkę do góry nogami i piecz jeszcze kilka minut do zarumienienia (chałka w żaden sposób nie zmieni swojego kształtu, nic się nie spłaszczy - bo z góry jest już dobrze wypieczona, a skoro z dołu jest blada, to na tyle słabe jest tam grzanie, że nie wzmocni już powstałego przyrumienienia ;) ). Dopieczenie bladego spodu może jeszcze zabrać nawet kolejne 10 min.

Gotową chałkę odstaw do wystudzenia. Jeśli chałkę zdejmujesz od razu po upieczeniu, to potrzeba odrobiny delikatności. Im dłużej ją pozostawisz bez przekładania na kratkę, tym łatwiej się przeniesie z blaszki. Ja zostawiam ją na kilka minut na blaszce, potem zsuwam na kratkę pociągając za papier, na którym się piekła, następnie wysuwam spod niej papier i studzę ją na kratce. Już po ok. 20 minutach studzenia na kratce, powinna nadawać się do jedzenia.


Smacznego!

Dodatkowe wskazówki:
  • Jeśli zapomnisz chałkę posmarować tłuszczem, to możesz to zrobić nawet w trakcie pieczenia (ale powinna smakować i bez tego).
  • Jeśli tak jak ja, wyjątkowo kochasz się w lubczyku, może kusić danie tylko tego zioła lub zwiększenie proporcji np. 1:1... trzeba jednak pamiętać, że lubczyk ma niezwykle mocny aromat i może zdominować potrawę w taki sposób, że już nie będzie zachęcająco aromatyczna. Tu się jednak sprawdzi stare porzekadło "co za dużo, to niezdrowo". ;)

Orientacyjny koszt całości: ok. 14 zł


Miękka i wilgotna wytrawna chałka

pyszna, drożdżowa chałka wieczorową porą... to kto ma ochotę? :)

Chlebek z pesto
 Czekoladowy niskowęglowodanowy torcik z awokado

Czekoladowy niskowęglowodanowy torcik z awokado

Czekoladowy, niskowęglowodanowy torcik z awokado 

Początkowo miałam zamiar tworzyć... batoniki! Tak mnie jednak poniosło, że wyszedł mini tort! Ostateczne połączenie smaków bardzo mi odpowiada, dlatego zdecydowałam się podzielić tutaj całym przepisem.

Nie jest to bardzo słodka przekąska, co łatwo zauważyć po liście składników. Jeśli masz taką potrzebę - możesz dodać cukier (najlepiej puder) do masy śmietanowej lub (albo również) do masy z awokado.

Torcik zadowoli jednak każdego, kto ogranicza węglowodany. Składniki nie są z tych łatwo dostępnych w każdej kuchni, ale szczerze polecam zaopatrzyć się w mąkę dyniową (świetna na surowo!) czy pastę kokosową (jeden mały słoiczek jest bardzo wydajny, a dodatkowo z takiej pasty można łatwo zrobić samodzielnie mleko lub śmietankę kokosową).

Tak naprawdę to ciasto może zastąpić pełnowartościowy posiłek. Mi zdarzało się go jeść zarówno na kolację, jak i śniadanie. Jeden mały kawałek wspaniale zaspokaja głód - i to długotrwale, a nie na kilka chwil. ;)

Smacznego dnia!



Niskowęglowodanowe ciasto z orzechami i awokado

ilość porcji: 6-8
potrzebujesz: tortownicy 20-21 cm, deski, noża, miski, miksera lub blendera, ewentualnie siekacza (chyba, że poradzisz sobie z posiekaniem orzechów nożem)

SKŁADNIKI:

podstawa:
  • 150g gorzkiej czekolady (u mnie 70%)
  • 1,5 szklanki dowolnych orzechów, najlepiej różnorodnej mieszanki*
  • 10 sztuk suszonych śliwek (ew. daktyli)
  • ew. 1-2 łyżki masła/oleju kokosowego, jeśli nie lubisz twardszych spodów (ja nie dodawałam)
*to naprawdę mogą być dowolne orzechy. Ja użyłam absolutnie przypadkowej mieszanki takich orzechów, które chciałam już zużyć do końca: orzechów laskowych, włoskich i migdałów.

mus awokado:

  • 2 sztuki dojrzałego awokado
  • 2 łyżki pasty kokosowej
  • 2 łyżki mąki dyniowej**
  • 2 łyżki syropu z agawy lub miodu
  • ew. dodaj łyżkę soku z limonki/cytryny
**możesz zamienić na każdy rodzaj mąki, którą można jeść na surowo np. dowolna orzechowa, kokosowa czy z innych pestek. Ja dodałam dyniową, ponieważ ma najpiękniejszy zielony kolor ze wszystkich dostępnych dla mnie mąk - dodatkowo podbiła kolor awokado.

wykończenie:***

  • 100 ml śmietanki (co najmniej 30%)
  • 6 łyżek mascarpone
  • kilka jeżyn (ew. borówek)
  • ew. kruszone surowe kakao (u mnie) lub posiekana czekolada
***w wersji wegańskiej zastąp śmietankę i mascarpone na śmietankę kokosową: zblenduj 5 łyżek pasty kokosowej z 1 łyżką oleju kokosowego i szklanką (250ml) przegotowanej, ale ostudzonej wody.

Tort niskowęglowodanowy z musem awokado

PRZEPIS:

Tortownicę (20-21cm) wyłóż papierem do pieczenia.

Gorzką czekoladę rozpuść nad parą wodną (lub "2" na indukcji). Jeśli chcesz dodać masło/olej to rozpuść je razem z czekoladą. W międzyczasie pokrój drobno suszone śliwki oraz posiekaj orzechy (nie muszą być bardzo drobno). Dodaj wszystkie bakalie do roztopionej czekolady i dobrze wymieszaj.

Mieszanką czekolady z bakaliami wyłóż dno tortownicy. Odstaw do lekkiego ostudzenia i wstaw do lodówki do całkowitego zastygnięcia (możesz też włożyć do zamrażalnika - szybciej zastygnie).

Miąższ awokado rozgnieć (a najlepiej zblenduj dla bardziej kremowej konsystencji). Dodaj pastę kokosową, mąkę i słodzidło. Dobrze wymieszaj/zblenduj.

Gdy spód czekoladowo-bakaliowy wystygnie, wyłóż na wierzch mus awokado. Ponownie wstaw formę do lodówki/zamrażalnika.

Ubij śmietankę, pod koniec ubijania dodawaj po łyżce mascarpone. [w wersji wegańskiej zblenduj ze sobą 5 łyżek pasty kokosowej z 1 łyżką oleju kokosowego i szklanką (250ml) przegotowanej, ale ostudzonej wody dla uzyskania śmietanki kokosowej].

Śmietankę wyłóż na wierzch ciasta. Udekoruj owocami i ewentualnie kruszonym surowym kakao/posiekaną czekoladą.

Ciasto przechowuj w lodówce.

Dodatkowe wskazówki:

  • Dodatek limonki/cytryny w musie awokado nie jest konieczny, bo mus nie ściemnieje w lodówce, może po prostu wzbogacić smaki.

Orientacyjny koszt: ok. 28 zł

Ciasto na keto diecie

Wegańskie ciasto niskowęglowodanowe

Copyright © CZYSTY SMAK , Blogger