Ekspresowe, zimowe ciasto bez pieczenia

Ekspresowe, zimowe ciasto bez pieczenia

Ekspresowe, zimowe ciasto bez pieczenia!
Z jabłkami zatopionymi w czekoladowej śmietance
i z mnóstwem bakalii


Zimowe ciasto bez pieczenia

Zimą naprawdę uwielbiam jeść zimne rzeczy! Lubię je cały rok, ale zimą wcale nie kończy mi się na nie ochota. We wszelkiej maści lokalach zawsze czeka mnie jednak rozczarowanie, bo znikają przeróżne napoje w wersji na zimno, a czasem nawet lody! Naprawdę nie potrafię tego pojąć, bo zimą są równie pyszne, a ponoć jest to nawet zdrowe dla organizmu. Nie jest więc niczym dziwnym, że lubię przygotowywać ciasta na zimno także zimową porą 😉

To ekspresowe ciasto bez pieczenia składa się z jabłek zatopionych w czekoladowej masie śmietanowej i mnóstwa bakalii. To jest ciasto w stylu: "co się nawinie". Jeśli kreatywność podpowiada Ci dodanie czegoś - może inne pestki? bakalie? orzechy? dodatkowe owoce? Śmiało! Takie wariacje są pyszne!

Pomimo tego, że ciasto jest bez pieczenia, to proporcje składników swobodnie pozwalają przewieźć je zimą w samochodzie. Testowałam! Ciasto było poza lodówką 5h (w tym ok. 1,5h w domu, poza lodówką, resztę czasu w samochodzie) a w ogóle nie ucierpiało! 😉 Świetnie nadaje się więc na różne imprezy!

Smacznego dnia!


Kakaowe ciasto bez pieczenia z liofilizowaną żurawiną

ilość: ok. 15 kawałków
potrzebujesz: blaszki o krawędziach 28 na 19 cm lub tortownicy o średnicy 26 cm (to jest ta sama objętość), miksera, dużej miski, przesiewaka, ew. patelni jeśli chcesz zrobić wersję z lekko podsmażonymi jabłkami



SKŁADNIKI:

  • 300 ml śmietanki 30% (lub 36% - będzie nawet lepsza)
  • 300g mascarpone
  • 150g gorzkiej czekolady
  • 120g okrągłych biszkoptów (zwykłych lub bezglutenowych)
  • 50-60 ml soku jabłkowego lub cydru
  • 400g jabłek (w zależności od wielkości 2-3 sztuki)
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka cynamonu
  • 50g suszonej żurawiny*
  • 50g orzechów (dowolnych, u mnie mix orzechów włoskich i migdałów*)
do posypania:
  • płatki migdałów
  • suszona żurawina
  • ewentualnie: liofilizowana żurawina
dodatkowo - jeśli chcesz zrobić wersję z podsmażonymi jabłkami:
  • 3-4 łyżki masła
  • łyżeczka cynamonu
*polecam taką bez dodatku cukru lub słodzoną zagęszczonym sokiem jabłkowym
**migdały to formalnie pestki, a nie orzechy, ale ciężko mi przestać zaliczać ich do orzechów 😉


PRZEPIS:

Jabłka obierz ze skórki i wykrój gniazda nasienne. Pokrój jabłka w dość drobną kostkę. Jeśli chcesz użyć świeżych jabłek, odstaw je na czas przygotowania reszty składników.

WERSJA z podsmażonymi jabłkami:Rozpuść 3-4 łyżki masła na patelni. Jabłka pokrojone w kostkę wrzuć na patelnie i przemieszaj, wszystkie mają się oblej rozpuszczonym masłem. Smaż je dosłownie chwilę. Jabłka nie mogą się rozpaść, ale mają stać się bardziej miękkie. Dodaj do nich łyżeczkę cynamonu, wymieszaj całość i ostudź.

Na parze wodnej (lub na 2 na indukcji) rozpuść gorzką czekoladę i ostudź.

Formę wyłóż biszkoptami (warto ją też wyłożyć najpierw folią aluminiową, trochę ją to zabezpieczy) i nasącz je sokiem jabłkowym lub wybranym alkoholem.

Śmietankę ubij na sztywno (musi być zimna, prosto z lodówki) i pod koniec ubijania dodaj mascarpone. Przesiej do masy kakao, cynamon i zmiksuj. Następnie dodaj ostudzoną czekoladę i zmiksuj dokładnie całość.

Żurawinę i orzechy (lub inne wybrane bakalie) pokrój na drobniejsze kawałki i dodaj do masy śmietanowej. Wrzuć do niej również jabłka (świeże lub podsmażone na maśle z cynamonem - wersja zależy od Twoich preferencji).

Masę śmietanową z jabłkami i bakaliami wyłóż na namoczone biszkopty. Górę ciasta posyp płatkami migdałowymi, suszoną żurawiną i ewentualnie (jeśli masz) liofilizowaną żurawiną (nadaje to lekkiej kwaskowatości, ale i ładnie wygląda 😉).


Ciasto właściwie od razu nadaje się do jedzenia, ale wytrzyma też kilka dni w lodówce (lub nawet na/przy balkonie w zimnym pomieszczeniu). Nie ma też żadnego problemu z transportem.

Dodatkowe wskazówki:

  • Przy tym cieście możesz dodać dowolne orzechy, ale też dowolne bakalie. Rodzynki, suszone morele czy śliwki, też będą świetnie pasować

  • Do masy śmietanowej możesz dodać 1,5 łyżki rumu (ewentualnie olejku rumowego). Możesz też tego samego rumu użyć do nasączenia biszkoptów
  • Zamiast jabłek możesz użyć gruszek lub połowę jednego i drugiego


Orientacyjny koszt całości: +/- 28 zł


Śmietanowe ciasto z bakaliami

Szybkie ciasto bez pieczenia

Czekoladowa śmietana z bakaliami

Najlepsze racuchy wigilijne

Najlepsze racuchy wigilijne

Najlepsze wigilijne racuchy bakaliowe!


Najlepsze wigilijne racuchy


Ta receptura pochodzi z zeszytu mojej mamy - a wiadomo, że takie dopracowane przez nasze mamy przepisy są najlepsze! 😉 Racuchy bakaliowe są więc mega puszyste i delikatne. Lekko wilgotne i pięknie wyrastają. Następnego dnia oczywiście są już leciutko podsuszone z wierzchu, ale po rozgryzieniu wciąż czuć miłą, lekką wilgoć! Potęguje to dodatek rodzynków i żurawiny!

Smak tych racuchów naprawdę uzależnia. Świetne na wigilię, ale kto zabroni pałaszować takie smakołyki na codzień? 
😉

Smacznego dnia!


Wigilijne racuchy bakaliowe

ilość: 12-15 sporych racuchów
potrzebujesz: patelni (najlepiej naleśnikowej), 2 miski, suchej i bawełnianej ściereczki



SKŁADNIKI:

  • 250g mąki pszennej
  • 2/3 szklanki mleka (u mnie pełnotłuste)
  • 1/3 szklanki ciepłej* wody
  • 1,5 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 25g drożdży
  • garść rodzynków
  • garść suszonej żurawiny**
  • ew. dodatkowe inne bakalie np. suszona śliwka, suszone morele itp.
  • olej do smażenia
Szklanka ma u mnie 250 ml 
*ale nie wrzątku! Żeby nie zabić drożdży. Lepiej zawsze dać za zimny płyn niż zbyt gorący
**jeśli nie chcesz dokładać dodatkowej porcji cukru - sięgnij po suszoną żurawinę bez dodatku cukru. Niestety jest bardzo słabo dostępna, a ta sklepowa jest najczęściej sprzedawana (w jakim bądź kolwiek miejscu) w proporcjach: 60% żurawina, 40% cukier i olej



PRZEPIS:

Drożdże rozkrusz i rozpuść w ocieplonym mleku (nie może być gorące - lepiej dać za zimne niż za gorące). Następnie dodaj ciepłą wodę, połowę łyżki cukru i 2 łyżki mąki.

Pozostałą mąkę przesiej do drugiej miski. W środek, do dołka zrobionego w mące, wlej rozczyn. Jak ruszy (pojawią się pęcherzyki) dodaj pozostałą część cukru oraz jajko.

Dobrze wymieszaj całość i pozostaw w misce do wyrośnięcia. Przykryj ją bawełnianą, suchą ściereczką i pozostaw w ciepłym miejscu. Im cieplejsza kuchnia, tym szybciej ciasto powiększy swoją objętość, ale na ogół zabiera to max. 1h.

W międzyczasie posiekaj drobniej wybrane bakalie. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, dodaj bakalie, wymieszaj i pozostaw jeszcze ciasto do ponownego, króciutkiego wyrastania - na ok. 15 min.

Na patelni rozpuść olej (na naleśnikowej wystarczy naprawdę minimalna ilość) i łyżką wlewaj porcje masy na racuchy. Wielkość zależy tylko od Twoich preferencji. Racuchy niemal momentalnie zastygają na rozgrzanej patelni w kształcie, który nadasz im od razu.

Smaż z obu stron na rumiano. Najlepiej podawaj na świeżo.




Orientacyjny koszt całości:

+/- 3,5 zł (przy najzwyklejszej suszonej żurawinie)


+/- 7 zł (przy suszonej żurawinie bez dodatku cukru)


Puszyste racuchy bakaliowe
Świąteczne pieczone falafele z żurawiną

Świąteczne pieczone falafele z żurawiną

Świąteczne pieczone falafele z żurawiną

i korzennym sosem żurawinowym


Świąteczne pieczone falafele z żurawiną i korzennym sosem żurawinowym

Pieczone falafele z suszoną żurawiną i korzennym sosem ze świeżej żurawiny, choć wywodzą się z kuchni arabskiej... to w tym nietypowym wydaniu idealnie wpasowują się w smaki zimy! 😉 To bardzo oryginalna przekąska na wigilię lub urozmaicenie świątecznego czy po prostu zimowego stołu. 

Najlepiej podawać je na świeżo, ale spokojnie można je wcześniej uformować, a piec przed samym podaniem.

Smacznego dnia!

Pieczone falafele z suszoną żurawiną


ilość: ok. 15 falafeli
potrzebujesz: poza totalnie podstawowymi przyrządami jedynie maszynki do mielenia lub malaskera/mocnego blendera, naczynia żaroodpornego lub blachy do pieczenia

SKŁADNIKI:

Falafel:
  • 200g suchej ciecierzycy
  • 2 garście świeżej kolendry
  • 40g suszonej żurawiny (mniej więcej duża garść)*
  • ew. 1-2 łyżki oliwy
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • pół łyżeczki sody
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cynamonu**
  • łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
  • olej (albo oliwa) do natłuszczenia blachy i posmarowania falafeli
Korzenny sos ze świeżej żurawiny:
  • 300g świeżej żurawiny
  • 220ml wody***
  • 60g cukru
  • łyżeczka cynamonu
  • pół łyżeczki mielonych goździków
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
*polecam bez cukru lub słodzoną czymś innym niż cukrem (jeśli chodzi o inne słodzidła, to najłatwiej znaleźć żurawinę słodzoną zagęszczonym sokiem jabłkowym), ta z cukrem może być zbyt słodka (jej proporcje to najczęściej 60% żurawiny i aż 40% cukier i olej!)
**najlepszy, najbardziej aromatyczny jest cejloński***jeśli nie chce Ci się tego tak liczyć, to pamiętaj, że wody powinno być 4 razy mniej objętościowo niż żurawiny *czyli np. jeśli używaasz szklanki żurawiny, to wody daj 1/4 szklanki)

Pieczony falafel wraz z korzennym sosem żurawinowym


PRZEPIS:

Przygotowania zaczynamy dzień wcześniej od wsypania do miski/garnuszka suchej ciecierzycy. Zalej ją wodą na kilka cm nad jej poziom. Ciecierzyca przez noc powinna podwoić swoją objętość.

Następnego dnia (nie ma znaczenia, czy rano, czy popołudniu) odcedź ją i opłucz. Woda z moczenia ciecierzycy może zastępować jajka w wegańskich wypiekach, więc nie musisz się jej od razu pozbywać. 😉

Ciecierzycę zmiel w maszynce lub w mocnym malaskerze/siekaczu. Ja nie posiadam maszynki do mielenia, więc radzę sobie mocnym siekaczem (bo robi to ekspresowo), a na koniec poprawiam jeszcze wszystko ręcznym blenderem. Twoja masa ma nie mieć większych kawałków ciecierzycy. Poradzisz sobie bez maszynki do mielenia, ale musisz zachować większą staranność w czasie przygotowywania masy.

Do masy dodaj posiekaną kolendrę, drobniej posiekaną suszoną żurawinę, sok z cytryny i wszystkie przyprawy. Masa po ściśnięciu powinna zachowywać kształt. Możesz ją również spróbować - jeśli jest dla Ciebie za sucha, dodaj 1-2 łyżki oliwy.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. A blachę lub naczynie żaroodporne natłuść olejem/oliwą (na blachę warto położyć papier (możesz natłuścić papier).

Uformuj kulki wielkości czekoladek-trufli (ok. 2,5-3cm średnicy). Kulki rozmieść luźno (w odstępach) na przygotowanej blaszce/w formie i lekko spłaszcz. Wyrównaj boki kotlecików. (masa powinna być ścisła). Natłuść jeszcze delikatnie każdy kotlecik na górze (najłatwiej pędzelkiem).

Piecz najpierw 10 min w 200 stopniach, a następnie przewróć na drugą stronę i piecz kolejne 10 min. Kotleciki lekko się przyrumienią i będą mieć delikatną skorupkę z wierzchu.

Te falafele najlepiej podawać na świeżo, ale spokojnie można je wcześniej uformować, a jedynie piec przed samym podaniem. 


Korzenny sos ze świeżej żurawiny:


Aby przygotować sos zagotuj wodę z cukrem, dodaj żurawinę i gotuj do momentu aż się rozpadnie (prawdopodobnie nie dłużej niż 10 min).

Gdy żurawina już się rozpadnie, dodaj przyprawy i dokładnie wymieszaj. Jeśli chcesz zrobić naprawdę gęsty sos - zredukuj go. Trzymaj do tego momentu, aż odparuje większość wody i konsystencja będzie dla Ciebie zadowalająca.

Jeśli chcesz mieć idealnie gładki sos, możesz go zblendować, ja po prostu dogniatam jeszcze żurawinę łyżką i podaję już w takiej formie (część sosu jest wtedy idealnie gładka, ale są w nim kawałki żurawiny). Gotowy sos odstaw do ostygnięcia i podawaj z falafelami.



Dodatkowe wskazówki:

  • Jeśli chcesz uzyskać bardziej wodnisty sos, po prostu podgrzej go z dodatkiem wody. Wymieszaj dokładnie i podgrzewaj do momentu uzyskania jednolitej konsystencji (to prawdopodobnie nie potrwa nawet dłużej nić 3 min). W tym “sosie” bardzie łatwo manipulować gęstością
  • Generalnie ciecierzycę poleca się przemielić przez maszynkę do mielenia - jeśli jednak nie masz maszynki (nie czarujmy się, współcześnie - wg moich obserwacji - większość ludzi nie ma…) a korzystasz z mocniejszego blendera/malaskera, możesz użyć tego sprzętu. Masa może być mniej zwarta i po prostu poświęć więcej czasu na dokładne zblendowanie masy (ma w niej nie być większych kawałków ciecierzycy). Ponoć w ten sposób nie uda się uzyskać "prawdziwej" konsystencji na falafele, ale ja nie narzekam 😉

Orientacyjny koszt całości: +/- 17 zł (razem z sosem, same falafele to ok. 8-9 zł)


Świąteczne pieczone falafele z suszoną żurawiną

Falafele wigilijne z suszoną żurawiną i korzennym sosem


Bezglutenowa tarta dyniowa z brukselką

Bezglutenowa tarta dyniowa z brukselką

Bezglutenowa tarta sezonowa: dyniowa z brukselką



Tarta dyniowa z brukselką

Choć grudzień kojarzy się głównie ze świętami, to warto na chwilę oderwać się od świątecznych przepisów i wykorzystać wciąż trwający sezon na brukselkę oraz dynię do stworzenia tej pysznej, bezglutenowej tarty! Zimowe, sezonowe jedzenie też może zachwycić kolorem! 😊

Tarta jest na spodzie z mąki dyniowej i owsianej. Można więc powiedzieć, że jest potrójnie dyniowa! Spód z mąki dyniowej, puree dyniowe w farszu, a do tego opcjonalnie polecam jeszcze posypać ją pestkami dyni!

Tarta ma więcej tłuszczu niż innych składników odżywczych, więc sprawdzi się przy dietach niskowęglowodanowych (a tłuszcz można jeszcze bardziej podbić dodatkowym sosem i pestkami dyni).


Warto spróbować! Jak dotąd wszystkim, którzy mieli okazję próbować tej tarty, bardzo smakowała! 😊

Smacznego dnia!



Wytrawna zimowa tarta z warzyw sezonowych



ilość: ok. 10 sycących kawałków
potrzebujesz: formy do tarty (26cm), papieru do pieczenia, wałka, dużej miski



SKŁADNIKI:

spód:
  • 100g mąki owsianej bezglutenowej*
  • 100g mąki dyniowej (z pestek dynii)
  • 50g zmielonego siemienia lnianego** (u mnie złociste)
  • 120g zimnego masła
  • 60ml zimnej wody
  • 1 żółtko
  • pół łyżeczki soli
  • szczypta pieprzu
wypełnienie tarty:
  • 500g puree dyniowego (może być z wcześniej zamrożonego)
  • 180-200g brukselki (ilość zależy w dużej mierze od twoich preferencji)
  • 1 średniej wielkości czerwona cebula
  • 75g tartego, żółtego sera (u mnie cheddar)
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 1 jajko
  • 1 białko (zostało Ci po przygotowaniu ciasta ;) )
  • garść posiekanej świeżej natki pietruszki
  • pół łyżeczki rozmarynu
  • pół łyżeczki słodkiej mielonej papryki
  • pół łyżeczki ostrej mielonej papryki
  • ⅓ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2-3 szczypty pieprzu i szczypta soli
Opcjonalnie do podania (ja dodaję):
  • pestki dyni
  • świeża natka pietruszki
  • ew. sos czosnkowy np. z tego przepisu (sos czosnkowy naprawdę zaskakująco dobrze pasuje do całości)
*zwykła owsiana może mieć śladowe ilości glutenu. Jeśli nie masz celiakii i śladowe ilości Ci nie szkodzą, nie musisz zwracać na to uwagi
**w przypadku siemienia lnianego też musisz uważać na śladowe ilości glutenu, jeśli masz celiakię


Bezglutenowa tarta dyniowa z brukselką


PRZEPIS:

100g mąki dyniowej, 100g mąki owsianej (możesz przesiać), 50g zmielonego siemienia i przyprawy wymieszaj ze sobą w jednej misce. Dodaj pokrojone w kostkę zimne masło, żółtko, wodę i ugniataj rękami w plastyczne ciasto (składniki powinny bardzo szybko się ze sobą połączyć). Ciasto uformuj w kulę i owiń folią spożywczą. Umieść na ok. 30 min w lodówce.

Piekarnik nastaw na 175 stopni. Z papieru do pieczenia wytnij kształt mniej więcej takiej średnicy jak Twoja forma (może być nieco mniejszy).

Ułóż na środku stolnicy (lub płaskiego blatu) przygotowany okrąg z papieru i posyp papier, stolnicę i wałek mąką owsianą. Na środku okręgu z papieru umieść ciasto wyjęte z lodówki. Spłaszcz je lekko i zacznij wałkować na grubość ok. 0,5 cm. Ciasto wyrównaj po bokach (możesz dość swobodnie odcinać czy urywać kawałki ciasta i zalepiać nimi inne potrzebne miejsce. Ciasto jest kruche, ale naprawdę zachowuje plastyczność).

Ciasto przenieś do formy wraz z papierem (bez problemu daje się przenosić w dłoniach, ale nie trzymaj za boki ciasta tylko pod spodem) i wyrównać boki ciasta już w formie (tak, żeby były ładnie równe). Ciasto nakłuj widelcem. Na cieście ułóż papier i jakiś obciążnik (ja używam specjalnego ciężkiego sznurka, ale może być też np. fasola).

Piecz spód ok. 7 min w 175 stopniach.

W międzyczasie przygotuj farsz. Ugotuj brukselkę (wrzuć na wrzątek i gotuj ok 7min wraz ze szczyptą soli i cukru). Ser zetrzyj na tarce, a cebulę pokrój w drobną kostkę. Natkę pietruszki drobniej posiekaj.

Puree dyniowe wymieszaj na jednolitą masę z jajkiem, białkiem, serem, śmietaną, cebulą (odrobinę możesz zostawić do dekoracji na wierzchu), natką i wszystkimi przyprawami. Brukselkę pokrój na połówki.

Na spód dyniowy wyłóż farsz z puree dyniowego i rozmieść w nim równomiernie brukselki. Dla ładniejszego wyglądu odrobinę cebuli możesz też umieścić na wierzchu (tak, jak na moich zdjęciach).

Piecz całość ok. 50-60 min w 175 stopniach. Tarta będzie gotowa, gdy cały wierzch będzie już ścięty.

Po upieczeniu możesz jeszcze posypać pestkami dyni oraz świeżą natką pietruszki. Wspaniale pasują również sosy, mi bardzo odpowiada w tym zestawieniu sos czosnkowy.

Dodatkowe wskazówki:

  • Tarta świetnie odgrzewa się też na następny dzień w piekarniku.

  • To jak gęsty będzie farsz mocno zależy od Twojej dyni. Jeśli masa będzie się robić za gęsta, możesz dodać więcej śmietany lub jajek.
  • Spód do tarty możesz wzbogacić przyprawami, nawet tak banalną mieszanką jak zioła prowansalskie.

Orientacyjny koszt całości: +/- 24 zł


Niskowęglowodanowa tarta warzywna

Tarta bez glutenu z zimowych warzyw

Bezglutenowa tarta na spodzie z mąki dyniowej
Świąteczne choinki z ciasta francuskiego

Świąteczne choinki z ciasta francuskiego

Obłędnie maślane, ozdobne ciasteczka z cynamonem:
choinki z ciasta francuskiego



Choinki z ciasta francuskiego

Co tu długo się rozpisywać... te choinki z ciasta francuskiego są:
  • ekspresowe i banalne w przygotowaniu
  • przepyszne, obłędnie maślane
  • pięknie wyglądają na świątecznym stole, świetnie nadają się też jako jadalna ozdoba dla najróżniejszych ciast!
To na co warto zwrócić uwagę to jakość ciasta francuskiego. Najpowszechniej dostępne jest niestety na niezdrowym oleju palmowym. Jeśli nie masz czasu ani chęci na przygotowywanie własnego ciasta francuskiego, spróbuj upolować takie na maśle. Tak, da się takie kupić! Najłatwiej w większym mieście.

Smacznego dnia!


Ciasteczka choinki z ciasta francuskiego


ilość: ok. 15 ciasteczek
potrzebujesz: przyrządu do utarcia masła - mikser lub tradycyjna łyżka, miska, nóż, długie wykałaczki



SKŁADNIKI:

  • 300g ciasta francuskiego (gotowego w płacie, ale najlepiej bez oleju palmowego, który jest niezdrowy* lub własnoręcznie przyrządzonego)
  • 50g masła
  • 25g cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 jajko
*czasami trudno znaleźć w sklepach ciasto francuskie z prawdziwym masłem, a nie olejem palmowym - ale warto na takie polować! Nie dość, że jest smaczniejsze, to i o wiele zdrowsze


PRZEPIS:

Masło utrzyj z cukrem na puszystą masę. Dodaj cynamon i dokładnie wymieszaj. Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.

Ciasto francuskie rozwałkuj w prostokąt lub rozłóż płat gotowego ciasta. Posmaruj równomiernie masłem z cukrem (zostaw puste dłuższe brzegi) i pokrój w ok. 2 cm szerokości prostokąty (tnij wzdłuż krótszego boku)

Każdy pasek ciasta złóż w kształt choinki dokładnie tak, jak na tym filmie:





Następnie nakłuj tak przygotowane ciasteczka na wykałaczki i ułóż na blaszce wyłożonej papierem. Będziesz potrzebować prawdopodobnie 2 tur pieczenia.

Jajko roztrzep i posmaruj nim przygotowane do pieczenia choinki (najwygodniej smarować specjalnym pędzelkiem).

Ciasteczka piecz 15 min w 200 stopniach.

Po upieczeniu przełóż na kratkę lub talerz, bo jeśli pozostaną na blaszce/papierze będą wilgotne, zamiast wysuszyć się w charakterystyczny dla ciasta francuskiego sposób i nabrać miłej chrupkości.

Gotowe ciastka możesz ozdobić na czubku wykałaczki ozdobnymi gwiazdkami.


Orientacyjny koszt całości zależy od rodzaju użytego ciasta francuskiego


  • z gotowym ciastem francuskim na oleju palmowym (najpowszechniej dostępne, ale nie polecam tej wersji): +/- 6 zł
  • z gotowym ciastem francuskim na maśle: +/- 9,5 zł
  • z własnoręcznie przygotowanym ciastem francuskim: +/- 7 zł

Ciasta choinki z ciasta francuskiego

Maślane choinki z cynamonem

Obłędnie czekoladowy sernik z polewą piernikową

Obłędnie czekoladowy sernik z polewą piernikową

Obłędnie czekoladowy sernik z polewą piernikową



Obłędnie czekoladowy sernik świąteczny

Powiem nieskromnie, że to chyba najlepszy sernik czekoladowy, jaki dotychczas zrobiłam. Obłędnie czekoladowy, dość zwarty, a jednocześnie tak delikatny… że momentami ma się wrażenie, jakby jadło się… piankę! Przyprawa do piernika użyta w polewie nadaje całości leciutkiej pikanterii i przełamuje delikatnie smak czekolady! Możesz użyć własnej lub gotowej mieszanki (ostateczny smak polewy będzie już zależał od konkretnych przypraw).

Przygotowujemy go dzień wcześniej, a z każdym kolejnym dniem “nabiera mocy”, ale nie polecam trzymać go dłużej niż 5 dni (a prawdopodobnie i tak, tyle nie wytrzyma, jest zbyt smaczny 
😉). Sernik jest bez spodu. Ja wszystkie swoje serniki robię bez spodu. Uważam to za kompletnie niepotrzebny dodatek do sernika. Jeśli Ty lubisz spody w serniku przygotuj go na bazie pierniczków i masła lub kakaowych ciasteczek, masła i dodatku przyprawy piernikowej.

Smacznego dnia!



Sernik z polewą piernikową


ilość: 12-15 porcji
potrzebujesz: tortownicy 24 cm, miksera, dużej miski, garnka do roztopienia czekolady, przesiewaka i dużej blaszki do wstawienia wody do piekarnika



SKŁADNIKI:

  • 700g twarogu sernikowego (dobrej jakości)*
  • 175g cukru
  • 45g kakao** (bezglutenowe, jeśli potrzebujesz unikać śladowych ilości glutenu)
  • 240g śmietany 18%
  • 240g gorzkiej czekolady (u mnie 70%)***
  • 4 duże jajka
polewa:
  • 150g gorzkiej czekolady (70%)
  • 75g masła
  • 1 łyżeczka przyprawy piernikowej (własnej mieszanki lub kupionej)****
  • do dekoracji użyłam połamanej czekolady i kandyzowanej skórki pomarańczowej (ale możesz to pominąć lub posypać na wierzchu ulubionymi orzechami lub kawałkami pierniczków)

*polecam do tego przepisu ser, który ma w składzie jedynie czystą śmietankę i kultury bakterii albo jest połączeniem serka śmietankowego i twarogu. Wszelkie, które mają w składzie mleko czy skrobię, prawdopodobnie kompletnie się nie sprawdzą. Ser do tego sernika nie może mieć lejącej konsystencji, powinien być kremowy, ale jednocześnie mocno zwarty. Nigdy nie używam serów z wiaderka z dodatkiem mleka czy skrobii.
**u mnie o zawartości kakao powyżej 20%, ale można użyć też odtłuszczonego (zwyczajowo w sklepach są tylko odtłuszczone). To którego użyłam jest zwyczajnie smaczniejsze od odtłuszczonego 
😉
***jeśli chorujesz na celiakię sprawdź również czekoladę, czy nie ma śladowych ilości glutenu, spokojnie kupisz na rynku taką bez śladowych ilości
****może być np. mieszanka: cynamonu, goździków, anyżu, imbir, gałki muszkatołowej, kardamonu, kolendry, pieprzu. Natomiast gotową mieszankę kupuj 
bez dodatku cukru i mąki pszennej (czytajmy skład!)


PRZEPIS:

Przed przystąpieniem do pieczenia sernika wszystkie produkty powinny być w temp pokojowej.

Piekarnik nastaw na 150 stopni. Czekoladę do sernika roztop na parze wodnej (albo 2 na indukcji).

Do dużej miski przesiej kakao, dodaj cukier i wymieszaj dokładnie. Następnie dodaj do miski ser i śmietanę, jajka i zmiksuj na najniższych obrotach dokładnie, tylko do połączenia się składników. Następnie dodawaj w 2-3 partiach roztopioną czekoladę (ładniej się przemiesza z masą sernikową w ten sposób). Miksuj tylko do połączenia się składników (cały czas na najniższych możliwych obrotach miksera).

W piekarniku umieść na samym dole dużą blaszkę wypełnioną ciepłą wodą. Na wyżej położoną kratkę (nieco niżej niż środek) wstaw sernik i piecz go w temp 150 stopni ok. 1h 10 min. Gotowy sernik może się lekko trząść, ale ma być dokładnie ścięty z wierzchu.

Następnie wyłącz piekarnik, ale nie otwieraj drzwiczek jeszcze przez 30 min. Potem stopniowo otwieraj. U mnie siedzi jeszcze ok. 1h, gdy stopniowo coraz bardziej otwieram piekarnik. Nie musisz tego kontrolować co do minuty. Jeśli wydłużysz ten czas, to też nie problem. Przestudź sernik i schłódź przez noc w lodówce.

Następnego dnia rozpuść czekoladę przygotowaną na polewę. Dodaj gotową lub własną mieszankę przypraw do piernika i dokładnie wymieszaj (przy gotowej mieszance zwróć uwagę na to, żeby rzeczywiście zawierała przyprawy, a nie dodatki typu cukier czy mąka pszenna - tak, większość na rynku ma takie zbędne dodatki!). Leciutko przestudzoną czekoladą polej sernik i dowolnie udekoruj (np. kandyzowaną skórką pomarańczową).

Dodatkowe wskazówki:

  • Ja wszystkie swoje serniki robię bez spodu. Jeśli Ty lubisz spody w serniku przygotuj go na bazie pierniczków i masła lub kakaowych ciasteczek, masła i dodatku przyprawy piernikowej.



Orientacyjny koszt całości: +/- 35 zł

(przy użyciu 2 razy droższego kakao niż typowe i jajek z wolnego wybiegu)

Obłędnie czekoladowy sernik świąteczny

Mocno czekoladowy sernik piernikowy

Korzenne trufle z orzechami

Korzenne trufle z orzechami

Korzenne, bajecznie czekoladowe trufle z orzechami!


Korzenne trufle z orzechami


Niegdyś naprawdę żadne święta nie mogły się u mnie obyć bez całego arsenału najróżniejszych trufelek! To wspaniałe słodkości na święta czy podobne okazje. Idealna porcja do zjedzenia, pyszny i niebanalny smak. W korzennych trufelkach - czekolada jest naprawdę intensywna, przyprawy dodają pazura, a orzech dopełnia już całości.

Przygotowuje się je naprawdę prosto i spokojnie można je zrobić na kilka dni przed świętami (u mnie zazwyczaj 2-3 dni przed). Na początku chłodzimy je w lodówce, ale potem wystarczy schować je do puszki i trzymać w chłodnym miejscu np. przy oknie/balkonie (ale nie obok kaloryfera). Najdłużej zachowały swoją świeżość i nie uległy zepsuciu przez 2 tygodnie.

Baza moich korzennych trufelek jest stworzona na podstawie receptury Jamiego Oliviera (to on dodaje do czekolady śmietankę i masło jednocześnie) i jest moim zdaniem absolutnie bezbłędna! Często wykorzystuję ją do najróżniejszych wariacji.

Smacznego dnia!


Świąteczne trufle korzenne


ilość: ok. 15 trufelek
potrzebujesz: 1-2 garnuszków (do ew. rozpuszczania na parze), łyżki, miski, przesiewaka, talerzy lub tacy



SKŁADNIKI:

  • 200g gorzkiej czekolady (u mnie 74% - polecam nie schodzić poniżej 50%)
  • 100ml śmietanki 36%
  • 20g masła
  • łyżeczka cynamonu
  • połowa łyżeczki mielonego kardamonu
  • połowa łyżeczki mielonych goździków
  • mielone lub siekane orzechy do obtoczenia (u mnie mielone włoskie oraz posiekane migdały)



PRZEPIS:

W garnuszku ustawionym na parze wodnej (albo po prostu na 2 na indukcji) rozpuść czekoladę, gdy zacznie się już lekko rozpuszczać dodaj masło i śmietankę. Po rozpuszczeniu wszystkich składników przemieszaj całość i odstaw z ognia.

W inny sposób: możesz rozpuścić masło i śmietankę, a potem zalać tą mieszankę czekoladę połamaną w kostki. Ale moim zdaniem pierwszy sposób (z rozpuszczaniem czekolady) jest o wiele szybszy.

Do rozpuszczonej czekolady dodaj przesiane przyprawy i wymieszaj dokładnie. Trzeba to zrobić, gdy czekolada jest jeszcze ciepła, bo dzięki temu smaki powinny się równomiernie rozłożyć.

Powstałą masę przelej do miseczki i pozostaw do ostygnięcia. Gdy masa lekko się oziębi, włóż ją jeszcze do lodówki na 1-2 godziny. Jeśli zagapisz i zostawisz na dłużej lub na noc - nic nie szkodzi. Trzeba będzie jedynie odczekać chwilę do momentu rozpoczęcia formowania kuleczek.

Masa będzie miała już stałą konsystencję, ale wciąż dość plastyczną. Nabieraj łyżeczką masę i formuj kuleczki. Każdą kuleczkę obtaczaj w orzechach: posiekanych lub drobno zmielonych (możesz użyć dowolnej mąki orzechowej).

Tak uformowane i udekorowane trufelki włóż do lodówki (potrzebują jeszcze chwili zastygnięcia, po formowaniu w dłoniach). Po ok 20-30 min możesz serwować je gościom, ale spokojnie wytrzymają kilka dni (także w chłodnym miejscu poza lodówką).



Orientacyjny koszt całości: +/- 12 zł


Trufle czekoladowe z orzechami

Bajecznie czekoladowe trufle z orzechami

Świąteczne trufle korzenne



Wigilijne ciasteczka śledziowe

Wigilijne ciasteczka śledziowe

Ekspresowe, wigilijne, wytrawne ciasteczka śledziowe



Wigilijne ciasteczka śledziowe


Uwielbiam tradycję, ale o wiele bardziej kocham eksperymenty i bardzo często głowię się... co zrobić INNEGO na wigilię czy święta! Może jakiś nowy dodatek, może jakiś bardzo nietypowy przepis?

Jednym z moich ulubionych i bardziej oryginalnych przekąsek, które raz na jakiś czas stawiam na wigilijnym stole są… ciasteczka śledziowe! Przy tym jest to przepis szalenie prosty i szybki do wykonania.

Znalazłam go wieki temu, w którymś z dawnych wydań magazynu “Kuchnia” (może to było i z 10 lat temu?). Niestety nie pamiętam, kto jest autorem przepisu, a przepis robię już trochę na wyczucie i na swój własny sposób. W oryginale na pewno używano creme fraiche, którą niezwykle trudno kupić w Polsce (choć da się!). Creme fraiche nie warzy się w wysokiej temperaturze, ale ciasteczka wychodzą wspaniałe i z najzwyklejszą śmietaną 18% lub 24%. Co znajdziesz w sklepie
😉

Smacznego dnia!


Ciasto francuskie ze śledziem


ilość: ok. 15-17 ciasteczek
potrzebujesz: jedynie ostrego noża, łyżki, blaszki, patelni, piekarnika, ew. może się przydać pędzelek kuchenny



SKŁADNIKI:

  • 300g filetów śledziowych a'la matjas - po odsączeniu (lub prawdziwe matjasy, jeśli je zdobędziesz)
  • 300g ciasta francuskiego (gotowego - najlepiej na maśle* - lub samodzielnie przygotowanego)
  • 4 łyżki śmietany 18 lub 24%**
  • 1 średniej wielkości cebula
  • tłuszcz do podsmażenia cebuli
  • 1 jajko
  • 2 do 3 łyżeczek suszonego tymianku
  • ew. 5-6 źdźbeł świeżego tymianku
  • pół łyżeczki suszonego rozmarynu
  • 2-3 szczypty pieprzu
  • ew. szczypta cukru
*nie polecam z olejem palmowym!
**albo creme fraiche, jeśli uda Ci się ją gdzieś kupić lub chcesz zrobić ją samodzielnie


PRZEPIS:

Filety śledziowe odmocz w zimnej wodzie, by nie były zbyt słone. Jeśli są mało słone może wystarczyć zaledwie 15 min moczenia, jeśli są mocno słone (zazwyczaj najłatwiej da się kupić bardzo mocno solone!) to włóż je do wody na 1-2h. W międzyczasie wymieniasz wodę i możesz od razu sprawdzać poziom słoności.

Cebulę pokrój w drobną kostkę. Na patelni rozpuść tłuszcz i podsmaż na nim delikatnie cebulę wraz z rozmarynem i tymiankiem: 1,5 łyżeczki suszonego i 5-6 źdźbeł świeżego (ze świeżego oderwij listki) albo tylko 2,5 łyżeczki suszonego tyminaku. Gotową cebulę z ziołam, ostaw do ostygnięcia.

Pokrój filety śledziowe w kostkę i wymieszać z aromatyczną cebulą (najlepiej, żeby cebula była już dobrze ostudzona, śledzie są bardzo delikatne i gdy połączymy je z gorącą cebulą może nam się zacząć zrobić pasta śledziowa). Dodaj śmietanę oraz pieprz i odrobinę cukru, jeśli masa jest zbyt kwaśna. Wymieszaj dokładnie, ale delikatnie.

Rozwiń płat ciasta francuskiego lub rozwałkuj samodzielnie przygotowane. Rozsmaruj na nim farsz śledziowy, posyp równomiernie jeszcze 1/2 łyżeczki suszonego tymianku i zwiń jak roladę wzdłuż krótszego boku.

Jajko roztrzep w miseczce (wystarczy widelcem) i posmaruj nim roladę (najłatwiej pędzelkiem). Pokrój roladę na 2cm kawałki.

Powstałe ciasteczka układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Możesz je lekko spłaszczyć - wyjdą wtedy bardziej równe. Wierzch ciasteczek posmaruj resztą jajka (nie próbuj wykorzystać go do cna, jeśli zostaje go bardzo dużo - użyj wtedy resztki jajka do innego dania).

Piecz ciasteczka w 200 stopniach. Najpierw 20 min, następnie odwróć ciasteczka na drugą stronę i piecz kolejne 15 min. Jeśli po tym czasie spód jest jeszcze lekko wilgotny (wilgotnieje mocno od masy śledziowej) jeszcze raz odwróć i piecz ok. 5 min. To nam gwarantuje, że ciasteczka nie będą wilgotne od masy śledziowej (nawet jeśli zrobiłeś/aś z niej pastę).

Dodatkowe wskazówki:


  • Pomimo długiego moczenia śledź prawdopodobnie pozostanie minimalnie słony. Brak dodatku soli w tym przepisie to nie przypadek 😉
  • Jeśli dodasz gorącą cebulę do śledzia - zrobi się pasta! Nie przeszkadza to w żaden sposób w zrobieniu ciasteczek, ale jeśli chcesz zachować śledzia w miarę w kawałkach, to ostudź cebulę przed połączeniem masy śmietanowej!

Orientacyjny koszt całości:
  • z gotowym ciastem francuskim na oleju palmowym (nie polecam): +/- 14 zł
  • z gotowym ciastem francuskim na maśle: +/- 17,5 zł
  • z własnoręcznie przygotowanym ciastem francuskim: +/- 15 zł



Przekąska z ciasta francuskiego i śledzia


Ciasteczka śledziowe na wigilię

Vínarterta - islandzkie ciasto bożonarodzeniowe

Vínarterta - islandzkie ciasto bożonarodzeniowe

💛 Vínarterta - islandzkie, bożonarodzeniowe ciasto korzenne 💛


Vinarterta islandzkie ciasto bożonarodzeniowe


Vinarterta absolutny hit! Przed świętami, kiedy czas jest na wagę złota, kochamy przepisy na ciasta, które można zrobić ze sporym wyprzedzeniem!

To jest przysmak, który można zrobić na 3-4 tygodnie przed świętami. Najpóźniej robimy je na 3 dni przed (!) planowanym podaniem. Spokojnie można je też mrozić. Ja mrożę już w gotowych kawałkach - idealnie zachowują swoją strukturę. Ciasto nie jest rozmoczone, blaty dalej są ze sobą spójne. Smak również bez zmian. A jest on - naprawdę - wyborny! 💜 Mąż za każdym razem nie może się oderwać od tego ciasta! Po prostu pyszności!

Przepis na to ciasto pochodzi z Islandii, choć przetrwał głównie w tradycji islandzkich imigrantów mieszkających w Kanadzie. Wszystko też wskazuje na to, że przepis powstał na bazie inspiracji wyniesionych z Austrii. Sama nazwa jest połączeniem słów: Vínar (po islandzku to Wiedeń) oraz Terta (po islandzku "placek").

Vínarterta ma co najmniej 150 lat, ale to wciąż swoisty element tożsamości islandzkich imigrantów w Kanadzie! I to właśnie stamtąd zaczerpnęłam przepis na chyba najbardziej tradycyjną wersję tego ciasta. Składającą się z 7 blatów (symbolizujących 7 dni tygodnia) i ze śliwkowym, korzennym nadzieniem.

Na Islandii można spotkać wersje powstałe na bazie tego ciasta: ze śmietaną, truskawkami, kakaowymi blatami itp. Dość popularna jest wersja czterowarstwowa z dżemem rabarbarowym nazywana "Randalin". Dżem rabarbarowy jest generalnie przysmakiem w krajach nordyckich. Miałam okazję próbować wyrobów z rabarbaru na Wyspach Owczych, ale dla mnie były okrutnie przesłodzone. Masa z korzennych śliwek, która jest wykorzystywana w proponowanej przeze mnie wersji, to klasa sama w sobie!

Przepis na 
Vínartertę lekko zmodyfikowałam do własnych potrzeb na bazie receptury z 1949 r autorstwa Jóna Petersona.

Smacznego dnia!


Vínarterta ciasto z Islandii


ilość: ok. 20 sporych, prostokątnych kawałków
potrzebujesz: formy/tortownicy (okrągła na 20 do 23/24cm cm albo kwadratowa forma max. 20 x 20cm), sporych dwóch misek, dużego garnka, miksera, blendera albo tłuczka do ziemniaków, wałka



SKŁADNIKI: 

na blaty ciasta:
  • 500g mąki pszennej
  • 240g miękkiego masła
  • 210g cukru
  • 2 duże jajka
  • 60 ml mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (polecam jak zawsze bez fosforanów lub własną mieszankę*)
  • ½ łyżeczki mielonego kardamonu
  • ½ łyżeczki soli
*zamiast proszku do pieczenia użyj: 2/3 łyżeczki sody oczyszczonej oraz 1 łyżeczki kamienia potasu

na nadzienie:

  • 1 kg suszonych śliwek (bez pestek)**
  • ok. 3 szklanki wody (o pojemności 250 ml)
  • 100g cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu
  • ½ łyżeczki mielonych goździków
  • ½ łyżeczki mielonego cynamonu***
**najlepiej (najzdrowiej) niesiarkowanych
***najbardziej aromatyczny (i w zasadzie najzdrowszy) jest cejloński


Islandzkie ciasto bożnarodzeniowe

PRZEPIS:


Nadzienie:


W dużym garnku umieść suszone śliwki i zalej wodą w taki sposób, by je przykryć (mogą delikatnie wystawać nad powierzchnię wody). Gotuj, aż śliwki będą bardzo miękkie i woda odparuje, mieszając od czasu do czasu - ok 45 min (do max 1h).

Rozmiękczone śliwki rozgnieć za pomocą tłuczka do ziemniaków lub blendera. Śliwki bardzo łatwo będzie przekształcić w dość jednolitą masę/pastę. Następnie dodaj cukier, sok z cytryny, kardamon, goździki i cynamon. Wymieszaj dokładnie i odstaw.

Blaty:


W dużej misce rozmiksuj miękkie masło z cukrem (tak, jak na ciasto ucierane). Następnie dodawaj po jednym jajku, za każdym razem dokładnie mieszając.

Do osobnej miski przesiej mąkę, kardamon, proszek do pieczenia i sól. Wymieszaj całość. 1/3 mąki z przyprawami dodaj do miski z masłem i zmiksuj. Następnie dodaj 1/3 mleka i zmiksuj. Potem jeszcze 2 razy, na przemian, dodawaj mąkę i mleko. Na koniec wyjdzie bardzo plastyczne ciasto.

Piekarnik rozgrzej do 175 stopni, a powstałe ciasto podziel na 7 części (możesz na oko - ja tak robię, lub odmierz dokładnie na wadze kuchennej). 7 kulek ciasta włóż do lodówki na przynajmniej 20 min (ale nie trzymaj ich też bardzo długo! Chodzi tylko o to, by łatwiej się wałkowało).

Każdą kulę ciasta rozwałkuj na podsypanej mąką powierzchni (najlepiej od razu na papierze, łatwiej przenosić na blachę do pieczenia lub do formy) na wielkość Twojej wybranej formy i na maksymalnie 0,5 cm wysokości (możesz rozwałkować na odwróconej dnem do góry formie i poodcinać wystające boki lub robić to na oko, ja robię na oko). Upiecz wszystkie blaty po kolei. Jeśli masz odpowiednio dużą blachę, możesz też upiec 2 blaty na raz.

Ciasta nie musisz piec w swojej formie, wystarczy przełożyć papier z rozwałkowanym ciastem na stolnicę. Jeśli masz stolnicę z miarką/linijką, to możesz po prostu rozwałkowywać ciasto kierując się tą podziałką. Ale możesz też rozwałkowywać na odwróconej dnem do góry formie, lub na dnie wyjętym z tortownicy i poodcinać wystające boki lub robić to na oko, ja robię na oko.

Piecz każdy blat ok. 10-12 min. Ciasto przyrumieni się, ale nie spali. Wciąż będzie dość miękkie, stwardnieje podczas studzenia.

Po upieczeniu wszystkich warstw, złóż ciasto w całość. Blaty powinny już lekko stwardnieć - wtedy łatwo się przenoszą. Nic się jednak nie martw, po złożeniu będą już miło kruszeć i mięknąć.


Na blaszce, tacy, płaskim talerzu, na którym chcesz przechowywać ciasto ułóż pierwszy upieczony blat (pod spód możesz położyć papier do pieczenia). Na blacie rozsmaruj 1/6 masy śliwkowej - na całym blacie, nie zostawiaj pustych brzegów! Przykry następnym blatem i powtarzaj wszystkie czynności do momentu złożenia 7 blatu ciasta. Jeśli blaty nie wyszły Ci idealnie równe - nie przejmuj się, tego nikt nie musi potem widzieć!

Ciasto owiń bardzo szczelnie w folię spożywczą i przechowuj do 3-4 tygodni w suchym i chłodnym miejscu. Optymalny czas to 1 - 1,5 tygodnia. Najpóźniej przygotuj to ciasto na 3 dni przed podaniem (nie później!). Nie możesz go robić na ostatnią chwilę!

Ciasto najlepiej kroić w 2cm prostokątne kawałki (na zdjęciach) - nawet jeśli robisz je w tortownicy! Gotowe, pokrojone ciasto spokojnie możesz też mrozić (zrób to dopiero po 3 dniach, wtedy dopiero da się odpowiednio kroić to ciasto). Po rozmrożeniu, struktura i smak są takie same! 💛

Dodatkowe wskazówki:

  • Do masy śliwkowej możesz też dodać alkohol np. wino, rum, whisky

  • Żeby łatwiej Ci było nabierać ilość masy śliwkowej do rozsmarowania - możesz ją sobie podzielić za pomocą wagi kuchennej. Jeśli nałożysz masy zbyt mało - prawdopodobnie już nie naprawisz swojego błędu. Masa ma tak wysokie właściwości sklejające!

  • Ciasto jest bardzo ciężkie! Musisz więc dobrze przemyśleć na czym je składasz w całość. Może być trudno je potem przenieść na coś innego!

  • Ciasto możesz jeszcze udekorować lukrem - czasem można go spotkać w niektórych przepisach, ale nie ma potrzeby. Moim zdaniem to zbędny dodatek.

  • Kardamonowe blaty ciasta możesz też przygotować z dodatkiem ekstraktu migdałowego lub waniliowego


Orientacyjny koszt całości: +/- 26 zł


Korzenne ciasto bożonarodzeniowe

Copyright © CZYSTY SMAK , Blogger